Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Dinus_

Użytkownik
  • Posts

    77
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dinus_

  1. a jest wersja GG albo AEG ? :mrgreen: Jak dla mnie M6 to raczej coś pomiędzy M24 a właśnie tym SIGiem i jeszcze jedną snajperką ale nie pamiętam nazwy...(ale to moje odczucie)
  2. zaraz a orginalnie ile ma lufa wew. do M6 ?
  3. spokojnie, zdaża się (nawet mi :lol: )
  4. już o tym było..to jest do APS-2 ale Maruzena (poprawcie mnie jak źle napisałem) i poza tym za chiny nie wpakujesz tego do APS2 DE lub do M6 CG bo sie nie da bez "rozklekotania" (czyt. rozwalenia, pociachania, itp) repliki
  5. jak odciągniesz "bolec" żeby naładować replike odwróć ją i zobaczysz że w "tubie" (? nie wiem jak to nazwać) jest szczelina. tam psiknij olejem i będzie dobrze
  6. A pytał się ktoś CG kiedy MOŻE wyjdzie upgrade do M6 ? Ja wysłałem "zapytanie" do Military ale mnie chyba olali lub nie odbierają poczty...
  7. dzięki za radę :wink: (zdążyłem zauważyć :P)
  8. Witam ! Mam pytanko...odważyłem się uszczelnić teflonem komore HU (tak jak na zdjęciu na pierwszej stronie) i mam problem - kulki 0,12 lecą gdzie chcą (czasem tylko o dziwo lecą prosto), kulki 0,20 też lecą jak chcą (są wyjątki ale żadko) a niektóre są podkręcane w dół (źle działa HU ?) czy jakbym "walił" kulkami 0,25 albo 0,3/0,33 to by coś zmieniło ? Myśle że kulki są za lekkie lub żle skręciłem HU ale sie nie znam i dlatego pytam...chłopaki (i dziewczyny) pomocy ! :cry: [ Dodano: Wto 15 Sie, 2006 ] OK już nie ważne...rozkręciłem komorę HU i na nowo owinąłem ją teflonem. Teraz działa :] A kulki lecą i lecą i lecą... :mrgreen:
  9. Jest nasmarowana ? jakich kulek używasz ? dobrze szystko skręciłeś ? jak masz ustawiony HU ? :| Zawsze możesz dać M6 na gwarancje by ją sprawdzili :F
  10. Ja mam inne pytanie... czy wie któś jak "uciszyć" M6 ? Słyszałem że M6 jest ciche tymczasem moje dosyć głośno wali...czego to może być wina ?
  11. Mam pomysł ! Czy gdyby SAS mial ze sobą jakiegoś cennego VIP'a to ryzykowałby przejście po bagnach ? scenario można przerobić by był VIP :D co w efekcie tłumaczyło by chodzenie szlakiem, grupę pościgową i wszechobecny pośpiech 8) co sądzicie ?
  12. Hmmm w takim razie może ktoś zaproponuje jakiś system trafien ? :| tak grałem 5 razy w CS podczas mojego 18 letniego życia i odrazu zwala się na to że jestem ...pokoleniem CS'a...OMG... jest taka możliwość :F już prędzej to niż to co powiedział pan nademną.... :wink:
  13. mi chodziło że jak 3 pociski (lub więcej) walnie w cel to jest sie trupem (niezależnie gdzie sie dostało 3 trafienia = dead) nie kumam o co ci chodzi... przecierz jak dostaniesz w ręke czy nogę to możesz strzelać' date=' jak w tułów to równierz możesz strzelać (ale zwykle postrzał w bebechy kończy się śmiercią) poza tym powiedz czy na polu walki wiedząc że dostałeś a jedyną formą obrony jest atak poddasz sie ? powiesz - jestem postrzelony więc i tak już koniec... wiesz ja bym wolał raczej zginąć broniąc się niż trafić do jakiegoś zafajda*ego obozu gdzie zgine w większych męczarniach... miałem na myśli to że jak widzimy wroga a wiemy że nie trafimy nigdzie indziej jak w głowę to strzelić w głowę (chyba że nas nie zauważy i się wychyli na tyle by dostał np. korpus) to kwestia samokontroli (poniekąd).
  14. Hmmm OK już zmieniam scenariusz :P -chodzenie tylko po wyznaczonej trasie -> do zmiany lub podać dobre wytłumaczenie takiego zachowania -kwestia nie koniecznie...wobec przeważającej siły wroga - taktyczny odwrót :D (poza tym nie wiadomo na jakim odcinku "dogonią" - to kwestia szybkości poza tym jak już dogonią to wszystko zależy na jakim terenie (zdolność wykonania ataku i obrony) - co jeszcze ? [ Dodano: Pią 07 Lip' date=' 2006[/i'] ] Jako że przypomniałem sobie o ograniczeniach związanych przy sciąganiu z Rapidshare wklejam scenariusz w formie posta. Przepraszam za bałagan. -------------------------------------------------------------- Maszerujący ogień. Jest rok 1952. Komandosi z S.A.S walczą w malajskiej dżungli. Niepewni dnia ani godziny, narażeni na ciągłe niebezpieczeństwo ze strony partyzantów w końcu otrzymują pozwolenie na powrót do przyczółku. Jednak ich sytuacja jest trudna do bazy zostały im tylko 3 kilometry, lecz wiedzą, że partyzanci są prawie wszędzie... Zespoły: S.A.S – osiem osób plus cztery osoby w bazie Partyzanci – trzy grupy po cztery osoby i jedna grupa licząca piętnaście osób Zadania S.A.S – przedarcie się przez posterunki wroga do bazy. Partyzanci – wyeliminować S.A.S Wytyczne: S.A.S powinien iść tylko wytyczonym szlakiem (może zbaczać TROCHĘ ze szlaku, lecz uwaga teren jest bagnisty* a wokół mogą być pułapki, dlatego oddział powinien trzymać się szlaku), który ma ok. trzech kilometrów długości na końcu drogi powinien znajdować się obóz gdzie czekają – amunicja, apteczki i posiłki (dodatkowi żołnierze). S.A.S powinien się śpieszyć, ponieważ po drodze mogą natknąć się na małe oddziały partyzanckie a za nimi wyruszyła dosyć liczna grupa pościgowa. S.A.S nie bierze jeńców!!! SAS ma przy sobie 4 apteczki. Partyzanci spodziewają się, że S.A.S ma tędy przechodzić, więc mogą się przyczajać itp. Małe grupki patrolowe partyzancki nie mogą się łączyć, rozdzielać, współpracować, spotykać (każda grupa ma działać sama i czekać jak SAS będzie „obok”). Grupa pościgowa partyzantów wyrusza ok. 12 minut po grupie S.A.S a potem zaczyna pościg, jeśli ktoś z małej grupki przeżyje i spotka grupę pościgową może wskazać gdzie poszła grupa S.A.S. ŻADNA z grup (nawet pościgowa) nie wie gdzie S.A.S ma bazę, grupy mogą się udać do bazy, jeśli zdobędą jeńca i poddadzą go przesłuchaniu - dzięki torturom(?) trwa ono 7 minut (?) potem partyzanci mogą się udać prosto do bazy S.A.S’u. Grupa pościgowa ma przy sobie 5 apteczek, małe grupy mają 2 apteczki w każdej grupce. System trafień: Dla SAS’u i dla Partyzantów punkty trafień są takie same: 3 pociski = trup tylko, że strzał w nogę – żołnierz kuleje i nie biega, strzał w rękę – żołnierz nie może używać tej ręki, w którą został trafiony, strzał w korpus – nie biega, strzał w głowę – śmierć na miejscu. „Trupa można jeszcze uleczyć ok. 25 sekund po tym jak „zginął” (trzeba polegać na uczciwości trafionego), lecz nie można leczyć tych, co dostali w głowę. Użycie 1 apteczki równa się uleczeniu jednego trafienia, leczenie trwa 20 sekund i nie można się w tedy przemieszczać. Dodatkowe informacje Partyzantka - powinna posiadać urozmaicone uzbrojenie – jak to partyzantka, (co kto znalazł/zdobył) SAS - powinien mieć mniej więcej jednolite wyposażenie *bagnisty – przyjmijmy, że akcja się dzieje się na terenach bagnistych, by uzasadnić nie schodzenie ze szlaku.
  15. A tu macie link ---> http://rapidshare.de/files/25112426/Maszer..._ogie_.doc.html Jęśli coś jest nie jasne - piszcie o tym to pomoże udoskonalić ten scenariusz :)
  16. nie jest taki zły mój kolego go ma i odrazu po zakupie (prawie odrazu) poszliśmy go testować a oto wnioski: +Ma HU +zasięg jest ok (28 metrów skutecznego) +łatwo i wygodnie się go przeładowuje (przekłada się to na szybko-strzelność) +dobrze lata na kuklach 0.2 (oczywiście bezszwowych) +wzrokowo daje miłe wrażenie -nieregulowany HU -trzeba się skumać jak działa magazynek (nam troche to zajęło) -rozkładanie kolby jest proste ale dla niewtajemniczonego jest to z 30 - 45 minut myślenia -kulki o wadze 0.12 lataja fatalnie (czyt. jak chcą) Podsumowanie - jest to dobry SPRing za rozsądną cene
  17. :( Nie poddam się !!! :wink:
  18. zegary mozna jeszcze użyć jako bombę - czekamy ok 30 sekund (niby uzbrajanie) włĄczamy zegar i odliczanie trwa :wink:
  19. kontynentu ? nie wiem czy wiesz ale przewiezienie oficjalnie walizek z plutonem przez granice jest nie możliwe...lot samolotem ? OK bardziej prawdopodobne ale samolot raczej duży nie będzie - bo po co. Pamiętaj że cały czas mówimy o PRZEMYCIE. Poza tym pamiętaj że Gen. mógł się zastosować do pewnego powiedzenia... "Przyjaciół trzymaj blisko, wrogów jeszcze bliżej" i "Najciemniej pod latarnią". Tą misje na pewno można wykonać z tymi wytycznymi które są podane. Głowy nie daje ale.... właśnie ALE A skąd wiesz że ten scenariusz będą odtwarzać TYLKO początkujący ? Albo ubodzy w sprzęt ludzie ? Zakładałem że większość... A może wygodnie by było zostawić wolne pole po to by każda grupa mogła zaplanować to wedle uznania? Tak też je teraz zuważyłem. Widocznie mi umknęły. (Zwykle pamiętam to co pisze więc nie przeglądam potem pracy)
  20. pytaniem jest cały czas - skąd wziąĆ zegar/y
  21. a słyszałeś kiedyś o "termo - wizji" (jakoś tak) Operacja polega na - "szybko zabij i jeszcze szybciej znikaj reszta to nie twoja sprawa", poza tym jeśli chodzi o mobilność - pamiętaj że cel się przemieszcza a ty razem z nim aż do dogodnego punktu...a jak wiemy...nie chcemy być zauważeni przez wystającą przepkowaną aminicją kamizelkę ani usłyszeni przez wykonywanie ciężkich kroków... Tak. Poza tym w scenariuszu tym (jak i poprzednim) chodzi o to by móc to rozegrać jedną grupą i chyba każdy chciałby się wcielić w samotnego agenta wymiatacza co nie (mimo iż jest to naginanie zasad i obyczajów w ASG)? Jeśli chodzi o magazynki..to nie mów że ŻADEN z kumpli ci maga nie pożyczy na czas misji... One shoot = One kill. Wyjątek stanowi trafiony agent (Jeśli dostanie w ręke nie może jej używać, dostanie w noge to pada i się czołga lub kuśtyka itp) LOL ja zauważyłem jeden ort. i dalej same inter.(ortograficzny zaznaczony zresztą - poza tym polegam raczej na word'zie kiedy piszę)
  22. ok ja cie moge zaprosić podaj maila na PW :mrgreen:
  23. Oto link do scenariusza - pisałem go w Wrod'zie 2000. Miłej lektury. http://rapidshare.de/files/23307699/Operac...acerek.doc.html MAPE TERENU PRZYŚLE PÓŹNIEJ. (na razie musicie polegać na wyobraźni)
  24. Dziękuje !!!!
  25. Heh..szkoda scenariusz nie wypalił...ale przynajmniej się podjąłem wyzwania stworzenia scenariusza który by zawierał dwie rzeczy: -scenariusz możnaby było odtworzyć małą grupą ludzi -senariusz z zasadą 1 vs wszyscy Cóż może innym razem...Hmm powiadacie że wzięcie mają scenariusze dla duuuużej ilości osób....da się załatwić... :twisted:
×
×
  • Create New...