Zasadniczo zmieniam szkła w moich Essach co pół roku, ale to nie znaczy, że zmieniam po każdym trafieniu w okulary. Jeżeli byłby jakikolwiek trwały ślad po trafieniu, natychmiast bym wymienił wcześniej.Może trzeba uświadamiać graczy, że koszty repliki, tuningu czy oporządzenia to "pikuś" w porównaniu z zakupem okularów po każdorazowym trafieniu w poliwęglan. Policzmy:
4 razy w miesiącu razy 12 to daje nam 48. Zakup dodatkowych wizjerów w takich najtańszych ESS One to 74zł razy 48= 3552 zł na rok.
Ile razy dostałeś w okulary i natychmiast się ich pozbyłeś, pomimo braku widocznych uszkodzeń czy zarysowań ?
Zgadzam się z twierdzeniami, że nawet lekkie zarysowanie czy wgniecenie powinno dyskwalifikować okulary z użytku. Ale wyrzucać po jednym trafieniu, gdy nie ma widocznych śladów ? Bez przesady.
Martwił bym się więcej możliwością dostania się kulki od góry, dołu lub z boku okularu( co mi się zdarzyło).