ja przeczytam:)
no coz, w asg snajperstwo zalezy duzo od wczucia sie.
odpada nam troche zaleznosci od techniki naciskania spustu, odrzutu, blysku strzalu itp.
nie mam okazji wychodzic przed switem, przygotowac stanowiska podstawowego i co najmniej jednego rezerwowego aby oddac 1 strzal, albo go nie oddac, i czekac do nocy aby moc sie wycofac. ale z uwagi na ograniczony czas moge jednac polowac, na co te 3-4 godziny wystarczaja.
w asg moge sobie pozwolic czesto na drugi a czasem i na trzeci strzal z tej samej pozycji.
nastepnie zostaje niezauwazony w zamaskowanej pozycji (piekna sprawa gdy koles robi nad toba krok i idzie dalej)lub ja zmieniam jesli teren na to pozwala.
takze mozna pobawic sie w snajpera ale trzeba miec na to zajawe i cwiczyc cwiczyc i cwiczyc, jak w kazdym sporcie:)