Nie dziwię się że do was otwarł ogień jak nie mieliście opasek w widocznym miejscu. Dużo ludzi sie skarżyło że niektóre ekipy z ONZ miały opaski na nogach (myślisz że jak stoisz w wysokiej trawie to ją widać ?).
Podziękowania dla Shadowa za przyjęcie nas pod swoje dowództwo w niebieskiej jedynce. Dla Libana za niesamowite chwile spędzone pod ostrzałem gdy ten próbował odpalić świecę dymną. I dla reszty kompanów z N1.
Aha i dla człowieka który zamienił się ze mną koszulkami bo przy moim wzroście do M'ki bym nie wszedł :)