Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

june80

Użytkownik
  • Posts

    16
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by june80

  1. Witam, mam nadzieję że nie uznacie tego za offtop ;-) Nabyłem drogą kupna okulary Bolle Invader i wszystko jest ładnie pięknie, ale nie mogę za cholere zdemontować szkieł żeby wymienić na inny kolor. Czy ktoś posiada ten albo podobny model i wie jak to zrobić bez łamania oprawek?
  2. Raport dowódcy grupy uderzeniowej ALPHA: Przybyliśmy na Sośnią około godziny 9:00. Zaczęło się wstępną odprawą w wykonaniu majora Patona. Oprócz nas i Futrzaków aka. Shadow Company były jednostki Milsim Kraków, Death Squad i Formacja. Zostaliśmy podzieleni na 3 drużyny: ALPHA: Black Water Częstochowa i Shadow Company, BRAVO: Formacja Śląsk oraz CHARLIE: Milsim Kraków i Death Squad. Podczas odprawy zapoznaliśmy się z materiałem video, zdjęciami i (profesjonalnie wykonaną) makietą terenu w skali 1:100 (najpiękniejszy był różowy cadillac na parkingu i napis "KS CHORZÓW HWDP", na boku sali gimnastycznej :)). Po oszpejowaniu przeszliśmy do treningu, który zgodnie z założeniami organizatora, miał na celu zgranie/podpatrzenie sposobu działania innych ekip. Około godziny 14:00 dokonaliśmy zwiadu-obserwacji oddalonego o 20 km celu. Na miejscu ustaliliśmy możliwości wejścia do budynku. Po powrocie przedstawiliśmy nasz plan wejścia. ALPHA i BRAVO miały wejść do sali gimnastycznej od wschodu i południa, gdy w międzyczasie CHARLIE miało zająć północną część korytarza i nie dopuścić wsparcia z północnego skrzydła budynku. Plan został uzupełniony o elementy dywersyjne, które miały złamać morale przeciwnika. Z perspektywy czasu uważam, że o ile pomysł ataków pozorowanych nie był zły, to niestety nie mieliśmy odpowiedniego zaplecza (jak chociażby miejsca w którym moglibyśmy się ogrzać i wygodnie położyć), sprzętu i wykonania. Wrzucenie paru huków i gazu miało efekt budzika, a nie załamania psychicznego. Może gdybyśmy ciągnęli te ataki przez całą noc... pytanie tylko czy oni by się szybciej załamali, czy my zamarzli? Na miejsce zostaliśmy przerzuceni busami. Po 3 czy 4 akcjach dywersyjnych doszło do sytuacji, w której ALPHA miała przeprowadzić kolejną dywersję i przy okazji otworzyć zabarykadowane drzwi, BRAVO sprawdzało pułapki przy swoim wejściu, a CHARLIE szykowało się do ewentualnego zajęcia pozycji. Akcje zaczepne zamieniły się w regularny szturm, kiedy poleciały pierwsze szyby i bangi, a w eterze pojawiło się hasło "KUBA, KUBA, KUBA!" Mały oddział dywersyjny ALPHA, który miał za zadanie otworzyć drzwi, wrzucić gaz pieprzowy i zrobić trochę zamieszania stał się szpicą szturmu. Okazało się, że Terrorystów pod dowództwem Kuby dość konkretnie poniosło i zabarykadowali się tak, że bez użycia specjalistycznego sprzętu nie mieliśmy szans. Ponieważ wszystkie ekipy miały na stanie szaloną jedną parę nożyc do drutu, musieliśmy improwizować. Kołek zasłonił tarczą balistyczną zamek, a Stachu w swej największej determinacji przeciął drut kolczasty, którym powiązane były drzwi, przy pomocy saperskich cążek do kabelków :D W międzyczasie zarzuciliśmy pomieszczenie dymem. Ciężko było oddychać (nie mówiąc o widoczności). Udało nam się zająć korytarz z jednej strony i nawiązać wymianę ognia, granatów, wyzwisk i innych przyjemności z barykadą na szczycie schodów oraz zagrodzić drugą stronę osłaniając w ten sposób nasze plecy. Po około 15-20 minutach okazało się, że BRAVO zostało wycięte do nogi, a my i CHARLIE znaleźliśmy się w pacie. Podjęliśmy próbę połączenia się z CHARLIE, ale niestety organizator zakończył imprezę. Pomogliśmy posprzątać, poczekaliśmy na transport na Sośnią i wróciliśmy do Częstochowy. Dzięki organizatorom za rozmach z jakim przygotowana była akcja. Klimat podczas samego szturmu nie do opisania. Wiadomo, że nie wszystko można przewidzieć, na szczęście nikomu nic się nie stało. Uwaga na przyszłość: przydałyby się dokładne plany budynku. Pozdrawiamy wszystkich ATeciaków i do zobaczenia przy najbliższej okazji
×
×
  • Create New...