Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Posted (edited)

A mi się udało samemu zrobić paliwo stałe ( ok 3min roboty 1 kostka , zależnie od wielkości) Jest to banalnie proste - wystarczy trochę waty i świeczka . Zapalamy świeczkę , przechylamy do pozycji pionowej a kapiący wosk kierujemy na watę . Gdy już cała będzie nim pokryta formujemy dowolny kształt , czekamy aż zastygnie i gotowe . Czas spalania ok 12min , 10 min płomień 7-12 cm potem coraz słabszy a ost 30 sek płomień ok 3-4cm . W temp 15c zagotowuje 0,5l wody w niecałe 10 min . Spala się całkowicie tz. zostaje tylko trochę czarnego pyłu . Wady : trochę kopci i powstaje osad .

Edited by zubol
  • Replies 84
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A po co tyle roboty ze świeczką? Jest stary patent - wata + wazelina, ale to jest rozpałka a nie paliwko. Jak mam czas na takie zabawy to wolę kupić kostki paliwa. Takie patenty są do puszki na czarną godzinę.

Posted (edited)

a zrobić papkę ze stearyny i trocin to takie trudne

podpalić łatwo i pali się dość długo i intensywnie

jedna wada

jak kończy się palić intensywnie kopci

Edited by arend
Posted (edited)

tłumaczenie połowy 2-go wersu : Tak jak na zdjęciu, 8 cm i 10 cm długości, jest wykonany w 15-20 minut, pali się 30-35 minut, a ze względu na dobrą wydajność można gotować do 2,5 litra wody.

 

 

 

To coś nazywa się "Indiańska Świeca" i była używana przez kolonizatorów Krzysztofa Kolumba

Edited by zubol
Posted

Ciekawe co oznacza sformułowanie "kolonizatorzy Krzysztofa Kolumba". Coś mi tu grypserą ciągnie. To o gwałt analny chodzi?

 

A na poważnie nowoczesne kuchenki dużo nie ważą, butle wielkie i ciężkie nie są. Awaryjnie lub w dobrą pogodę esbit lub szwedzka kuchenka (ta z kompletu z menażką) opalana drewnem. Nie weim czy jest sens kombinować, chyba, że dla przyjemności.

 

Tak czy inaczej prawie w każdym patencie jednym z ważniejszych elementów jest osłona przeciwwietrzna. Znudziło mi się ściąganie kory z powalonych drzew i szukam czegoś lekkiego, składanego i taniego (czyli te ze sklepów turystycznych odpadają). Ktoś coś poleci?

Posted (edited)
Wukasz Napisano 13/1/2010, 19:50

Tak czy inaczej prawie w każdym patencie jednym z ważniejszych elementów jest osłona przeciwwietrzna. Znudziło mi się ściąganie kory z powalonych drzew i szukam czegoś lekkiego, składanego i taniego (czyli te ze sklepów turystycznych odpadają). Ktoś coś poleci?

 

Bren 4/10/2009, 11:48

Ja polecam proste kuchenki na paliwo stałe. Można palić gałązkami, torfem, esbitem. A wykonać je możemy chociazby z metalowej cylindrycznej suszarki do sztućców, takiej z otworkami.

 

Tu link jak taka kuchenka wygląda:

http://www.tactical.pl/forum/index.php/topic,61261.0.html

???

Edited by rumak
Posted

Tą kuchenkę z pieńka robiłem i jest całkiem przyjemny efekt. Fakt, że trzeba się przy tym narobić trochę, ale jak ma się jakiś "cięższy sprzęt", to wykonanie tego trwa chwilę. Z własnych obserwacji dodam, że warto zostawić troszkę większe szpary lub zrobić od dołu dostęp powietrza. Lepiej się pali.

  • 3 weeks later...
Posted

Osobiście preferuje zabierać ze sobą chińskie zupki, batony czekoladowe, suchą kiełbasę (nie zesmrodzi się a jest lekka i z mięsa), multiwitaminę, chleb, ewentualnie konserwę mięsną. Zdarzają się bziki w postaci konserw rybnych, owoców, ziemniaków (pokrojone ziemniaki ugotować w kubku manierki z przyprawami z zupki - cholernie dobre i sycące. Poza tym dwudaniowe - zostaje makaron z zupki)

Poza tym kawa, herbata, zbożówka jak jest czas. MRE rzadko fajne ale drogie.

 

Gotuję to w menażce WH/SS ew w kubku manierki US. Staram się nie brudzić kubka. Dobra kawka znakomicie wpływa na morale :)

 

Zazwyczaj używam esbita z paliwem US Army (fajne duże szczelnie zapakowane kostki), oczywiście osłoniętego - dołku. Zawsze noszę ze sobą w cargo kuchenkę i 3 kostki paliwa.

Oprócz tego używam palnika Epigas. Moim zdaniem najlepsze rozwiązanie. Ale to tylko wtedy gdy biegam z jakimś plecakiem.

Jak można pale małe ogniska w dołach.

 

 

PS. Proszę o połączenie postów.

Posted (edited)

http://sklep.fort.send.pl/go/_info/?id=187

 

szwajcarska kuchenka polowa wielkości paczki fajek :P tanie jak cholera do tego małe i lekkie... odkręcasz , podpalasz , stawiasz kubek/menażke chwila moment i masz zupke ,herbate , kawe czy cokolwiek innego... później zakręcasz i chowasz do plecaka ... Sprawdziliśmy w ekipie i uważam że ten patent działa na medal :P

Edited by Shadow_FALCON
Posted

Znam i jakoś wolę esbita na co dzień ;) Serbowie mieli-maja podobna trochę większa. Zresztą moje podejście do epigaza bierze się też stąd że zazwyczaj trafiam duże butle po 750 cm^3.

Posted

Ogólnie to do zrobienia czegoś takiego trzeba mieć najpierw sporą puszkę

Serio? ;-)

A jak już to u Lesa prędzej. Misiek to na surowo najczęściej opierdziela żarcie.

Ale patent ciekawy, trzeba by kiedyś wypróbować w terenie.

Posted (edited)

Ciekawe tylko skąd wy kurczaki weźmiecie ?? hee ?? no chyba że koło lasu jest wioska i komuś z kurnika podwędzicie :D:D:D Bardziej mi to na piknik wygląda niż na Survival ;]

Edited by Radarowiec
  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...