Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

PMC - Private Military Contractors


Recommended Posts

Posted

Jeśli łaska, ktoś kto bawi się w rekonstrukcję/stylizację w PMC, jaka firma obojętnie, proszony o wrzucenie fotek w całej okazałości. Sam szukam i szukam a może ktoś z naszych będzie się chciał podzielić?

  • 4 months later...
  • 4 months later...
Posted

DZIĘKIIII!!!

Czekałem na ten temat od dawna, ale nie śmiałem go założyć :)

Ojej, ale zauważyłeś, że ten wątek ma blisko rok? Czekałeś, czekałeś, ale poszukać się nie chciało?
Posted (edited)

Ale się chyba Foczy nie gniewasz, że odgrzałem kotleta? ;-)

 

Gdzie można dostać podobne kamizelki (kuloodporne) jak panowie na zdjęciach wyżej?

Edited by esco
  • 1 month later...
Posted

Hmm mam takie oto pytanie, czy wie ktoś może, lub ma jakieś informacje/pomysły na stylizację na najemnika w stylu tych z filmu "krwawy diament" lub gry far cry 2, współczesne raczej czasy, ciepły klimat i takie tam. Z góry dzięki.

  • 1 month later...
  • 4 weeks later...
Posted

Spotkal sie ktos z PM'owcami dzialajacymi w bardziej "lesnych"krajach?

 

Czy uzywaja w takich okolicznosciach rownie jednobarwnego stroju i jak w ogole wyglada ich podejscie do zielonych terenow? Nie chcialbym strzelac, bo moge grubo przecenic ich heroicznosc (lamane przez lekkomyslnosc) podczas akcji.

  • 3 weeks later...
Posted

Polecam "Najemników XXI wieku" Roberta Peltona, książka odpowie na Twoje pytanie.

Tak naprawdę nie wiem jakiej odpowiedzi oczekujesz... Do firm PMC nie bierze się ludzi z ulicy, tylko przeszkolonych już wcześniej policjantów, żołnierzy.

Na pewno ćwiczą strzelanie w rożnych sytuacjach, z różnych broni; CPP; jazdę samochodem.

Posted (edited)

A było jakieś 2 lata temu w TV głośno, że faceci pojechali do pracy na budowie do Iraku i się okazało, że to BlackWaters rekrutowało i się dwóch zaciągnęło, a reszta wróciła.

Edited by Viamortis
Posted

Zgadza się. Poza tym "PMC" to ładnie brzmi, a to jest bardzo szeroki rynek. W Iraku bram, czy parkingów wewnątrz Zielonej Strefy nie raz pilnowali "tambylcy" z kałachem, a też "na kontrakcie". Nasz rodzimy Impel swego czasu prowadził nabór chętnych do pracy "ochroniarza" w Iraku i Afganistanie.

 

Poza tym "PMC" to firma jak każda inna - potrzebują magazynierów, księgowych, informatyków...

Posted

Czytam właśnie książkę Jeremiego Scahill'a "Blackwater. Powstanie najpotężniejszej armii najemnej świata" i bardzo ciekawie jest w niej opisane jak BW stopniowo przechodziło od rekrutacji wyszkolonych amerykanów poprzez Chilijczyków, skończywszy na słabo wyszkolonych Filipińczykach czy Irakijczykach. Dlatego ja już też nie wierzę, że są to wyłącznie wyszkoleniu ludzie :).

  • 5 weeks later...
Posted

Foka - post 24/1/2010, 22:01

"Mit rozpowszechniany na forach..."

 

hmm no tego sie po Panu nie spodziewałem. A by się wydawało po licznych wypowiedziach że taka wszechstronna i obeznana w temacie osoba a tu taki farmazon za przeproszeniem. Faktycznie wiadomo że w prywatnych międzynarodowych firmach ochroniarskich czy paramilitarnych (nie wiem w sumie jak to nazwać po polsku bo zwykle czytam literaturę dotyczącą tematu w oryginale czyli po ang. zna ktoś polski odpowiednik PMC albo PSD?) nie zatrudnia się jedynie byłych żołnierzy ale większość pracowników biorących udział w ochronie jednostek, sprzętu itd to jednak wyszkoleni ludzie nie raz mający za sobą służbę w elitarnych jednostkach specjalnych jak Delta czy SAS. Radzę poczytać fachowej literatury jak np. R.Y.Peltona "Licensed to Kill", "Hired guns" czy "Corporate Warriors" Singera albo np. "Making a killing" James'a Ashcroft'a a dla leniwych film "Shadow Company". Polecam szczególnie "Making a killing" bo jest to pisane osobiście przez człowieka który tak zarabiał na życie i można się dowiedzieć jak dokładnie to wygląda od kuchni. Więc pisanie że to mit rozpowszechniany na forach to czysta ignorancja. Każdy pracownik takiej firmy jest przydzielany do konkretnych zadań podług swoich kwalifikacji i wyszkolenia. Wiadomo że każda firma boryka się z budżetem i nie zawsze jej stać na wynajęcie armii byłych SAS ale zwykle tak zwanych "ludzi z ulicy" biorą do przeszkolenia i wykorzystania jako ochronę mniej ważnych obiektów lub po prostu wsparcie dla kilku zaprawionych w bojach zawodowców.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...