Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Posted
aby nie zgarniac tego [kulek Laughing ] co dla Delty przeznaczone

Stad moj przedwczesny wniosek :P

 

Też fakt. Ćwiczenia były na "sucho", więc pierwsze określenie, jakie do głowy mi przyszło, to kulki. W każdym razie - ostra amunicja winno być :)

Posted
nie wiem czy na nie zaklada sie bagnety :) a brytole slyna z tego elementu (niby u nas tez sa na stanie, ale to Anglicy zaslyneli zwycieska szarza... gdzies w Azji Mniejszej w ostatnich latach).
Irak, ok. dwa lata temu.
Posted

Temat adekwatny bo włąsnie ten rozdział mi jest potrzebny. Czy ktoś dysponuje "Ranger Handbook". Moja poszła wraz z formatem a na stronce Fort Benning już nie ma.

 

EDIT

Grey, ty chyba masz bo sam ci podsyłałem chyba :)

  • 3 weeks later...
Posted

@mer - zdecydowanie warto. Z tego co widze, bardziej Cie ciagnie do taktyki realnej niz ASG, a tamto forum jej wlasnie jest poswiecone. Aczkolwiek mysle, ze jest mniej przyjazne.

BTW, zmien awatara na swoje foto bo mnie juz wkurza ta panna ;)

Posted
@mer - zdecydowanie warto. Z tego co widze' date=' bardziej Cie ciagnie do taktyki realnej niz ASG, a tamto forum jej wlasnie jest poswiecone.[/quote']

 

"Troszkę" się rozpisałam:

http://specops.com.pl/phpbb2/viewtopic.php...er=asc&start=30

 

Odnośnie Diamond według brytoli oraz ogólnych procedur w patrolowaniu - atak i takie tam. Można uzupełnić wiedzę.

 

Aczkolwiek mysle, ze jest mniej przyjazne.

 

Już się zaprzyjaźniłam :mrgreen:

Posted

Nie chodzilo mi o to, ze Kangur czy Stopczyk to dranie ;) tylko, ze jest tam dziwna polityka pisania postow. Tajemnica dla mnie jest, jak to sie stalo, ze Twoj post pojawil sie w tamtym dziale :)

P.S. Juz odkrylem tajemnice :P

  • 3 years later...
  • 1 year later...
Posted (edited)

Trochę odkopię ,ale co tam! Mam pytanie do tych bardziej doświadczonych

Chodzi o sposób osłaniania i zachowania formacji podczas patrolu. Standardowa sytuacja , oddział 6 osobowy musi przejść przez drogę , co dalej?

Czujka i osoba za nim (w tym przypadku D-dca) ubezpieczają oddział ,podczas gdy ten przechodzi na drugą stronę , następnie powracają na stare pozycje pod osłoną reszty oddziału?

 

Jeszcze jedno nurtujące mnie pytanie: funkcje w formacji mają się zmieniać? IMO dwie pierwsze osoby mogły by osłaniać ,reszta przechodzi i funkcje mogły by się zmienić , ostatni którzy przeszli przez drogę trafiają na koniec .

Taka elastyczność nie była by niczym wielkim ,gdyby każdy miał takie samo wyposażenie i stopień . Sprawa się komplikuje , gdy KMista w centralnej części formacji i nie miał by jak osłaniać tyłka reszcie.

Edited by Slingy
Posted

Chcąc, nie chcąc, musisz wypuścić obstawę na obie strony dróg, które będą ubezpieczać kolegów, dopóki bezpiecznie nie zdążą przejść. Dwie osoby na obstawę drogi (każda osoba swój sektor), czwóreczka przechodzi... Jak przejdą, to dwóch z nich przejmuje sektory kolegów, którzy zostali z tyłu, aby ci też mogli przeciąć drogę będąc ubezpieczonymi.

Co do elastyczności, to jak najbardziej. Na stałych miejscach zostają tylko szperacze. Przy tak małym oddziale myślę, że KM nie miałbym problemu z pruciem z każdej pozycji.

Posted

Jedną z podstaw działania w terenie to wymienność funkcji jednak należy pamiętać, że jeżeli posiadamy broń wsparcia typu km i wyborowa (parawyborowa), to ich obsługa nie powinna byś angażowana w działanie "na szpicy". Kaemista z racji tego, że dźwiga cięższą jednostkę broni i zajmuje się wsparciem całego zespołu nie może działać jako szperacz (szybko się go pozbędziesz wchodząc w kontakt) poza tym to co dźwiga jest bardziej słyszalne niż sprzęt innych żołnierzy. Strzelec wyborowy niezależnie osłania cały zespół ze skrzydeł i sam wybiera miejsca dla siebie tak aby mieć stały kontakt z dowódcą i jak najlepszy wgląd w teren.

Jeżeli chodzi o drogę to taktyka jaką stosowałem osobiście wyglądała w ten sposób, że dwójka szperaczy dawała sygnał do zatrzymania zespołu następnie przystępowali do rozpoznania drogi w obu kierunkach na odległość do 50m w prawo i lewo, po wykonaniu tej czynności wracali w punkt wyjścia i jeden z nich przechodził drogę na drugą stronę i tam zajmował stanowisko dla ubezpieczenia w jego miejsce wpadał dowódca i z drugim szperaczem robili "bramkę" (jeżeli zespół jest mały to bramkuje tylko dowódca) przez którą przepuszczał resztę zespołu dokonując jednocześnie liczenia. Po przejściu drogi miejsca w szyku były zmienione (bo każdy wiedział co ma robić), a dowódca wracał na swoje miejsce.

Posted

Mnie uczono tak jak na obrazku poniżej, ale co kraj to obyczaj.

 

Rysunek zawiera jedynie 4 członków drużyny żeby nie zaciemniać.

Mam nadzieje że jest czytelny.

 

PT.JPG

Posted

Zasadniczo tak samo tyle, że (w dr. 6 os.), po przejęciu czoła, a przed kontynuacją marszu, wchodziło patrolowanie na kierunku marszu ~50m.

Jakkolwiek z różnych względów, ten model (całościowo) nie wydaje mi się optymalnym do "typowego" zastosowania w AS.

  • 2 years later...
  • 2 weeks later...
Posted

Internety pełne są skryptów.

Po 17 sekundach szukania miałem pliki zip. Holenderskiej piechoty morskiej ( czy jak oni się tam nazywają ) i us Marine corp.

Szukanie nie boli.

BTW. Jak ktoś wyżej napisał: Co formacja to procedura.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...