Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Posted
Do replik ASG zawsze dołączona jest instrukcja i notatka, że nie wolno z nich strzelać do ludzi i zwierząt.

 

Może weź do ręki taki komiks od np TM czy innej markowej repliki i dokładnie go przestudiuj.. o ile mnie oczy i pamięć nie myli to jest tam nagryzmolone żeby nie strzelać do ludzi bez ochrony oczu. Co do zwierząt masz rację.

 

Ta emotka to był śmiech... śmiech wariata :mrgreen:

Posted

Jeszcze gdzieś ostatnio widziałem u siebie starą instrukcję z mojego jakże starego TMa...

W każdym bądź razie na pudłach chińskich replik pisze:

"Do not shoot at any human or animal".

 

No w każdym bądź razie co by nie było napisane, dobrze, że to w ogóle piszą, dostanie to jakaś matka/ojciec w łapy i może mu ten napis do głowy wejdzie.

Posted
pogratulować Twojego stereotypowego spojrzenia na świat.

 

W jakiej sprawie? tego super hiper mega myśłiwego rocznika? Czy ulotek dołączanych do markowych japońskich replik? Możesz jaśniej?

Posted

Jeszcze gdzieś ostatnio widziałem u siebie starą instrukcję z mojego jakże starego TMa...

W każdym bądź razie na pudłach chińskich replik pisze:

"Do not shoot at any human or animal".

 

No w każdym bądź razie co by nie było napisane, dobrze, że to w ogóle piszą, dostanie to jakaś matka/ojciec w łapy i może mu ten napis do głowy wejdzie.

W instrukcji obsługi mojej M89 DE też była taki "komiks" dodtakowo były jeszcze informacje że nalezy przenosić zakrytą replikę i nie srzelać w "gangsta style" bo hop będzie podkręcał na boki. Taki sam komiks był również w pudełku z Coltem 1911 którego nabyłem w San Marino jakoś tak w 1994r.

Sam mam syna (6 lat) i bez przerwy słyszę że on chce pistolet albo karabin na kulki bo jego koledzy mają. Z uporem tłumacze mu że to są zabawki dla dorosłych i jak podrośnie (czyli za minimum 6 lat) to wtedy może dostanie. Jak na razie to wystarcza, ale jak widzę jego kolegów biegających z 1j shotgunami i uzi od Wella (ci lepsi bo elita ma M4 DE) to mi się słabo robi. Ostatnio rozmawiałem na ten temat z sąsiadem, który kupił takiego shotguna swojemu 12 lateniemu synowi. Pokazałem na puszce i kulkach 0,23 co on potrafi. Efekt jest taki że sąsiad zabrał zabawkę synowi i teraz sam z niej strzela do psów które defekują mu pod balkonem ... No ale to już zupełnie inna opowieść.

Posted (edited)

Sytuacja się nie zmieni, dopóty dopóki nie zmieni się myślenie społeczeństwa - rodziców. Dla rodziców synek/córa jest naj i super i wogóle, a gdy się np na komendę muszą po pociechę stawić bo burde na mieście robiło, to od razu krzyk bo policja biednego synka, ministranta, i super dziecko złapała a bandyci po ulicach biegają (sic!).

Z drugiej strony panuje także ciche społeczne przyzwolenie "a niech się bawi, nic się przecież od zabawki nie stanie, a tatuś/mamusia ma święty spokój, bo synek w wojsko się bawi jak tatuś za młodu" ale tatuś za młodu i zapewne część z nas za młodu biegała z patykami i krzyczała pif paf. Cholera, stary się czuję :(.

Podobnie mamy przecież na drogach wszyscy wiedzą że są krzywe, dziurawe, ale jak ktoś leci 200 km/h i wywali w drzewo, to awantura bo drogi krzywe i dziurawe, a nie "bo wariat jechał".

Czekać na lepsze czasy zostaje i powoli społeczeństwo edukować bo ciemna strona mocy je ogarnia.

Edited by Lechu2K
Posted

Heh, ja mam dopiero 17 lat (w styczniu już 18 :mrgreen: ) i sam zanim zacząłem historie z ASG (a zacząłem ją dopiero rok temu) biegałem z kolegami i bawiliśmy się w wojnę używając patyków czy złomu :uśmiech: Kiedy poznałem cudowny świat Airsoftu to jakoś zawsze bardziej skupiałem sie na odpowiedzialności za to co robię ze sprzętem ale skutkiem tego było przede wszystkim to, że mieszkałem w Łodzi od trzech miesięcy i nie chciałem niepotrzebnymi i dziecinnymi wygłupami zrazić do siebie nowych wspaniałych znajomych.

Dla dzieciaków w wieku od 6-14 lat to jest jeszcze niezrozumiałe i traktują to jako bardzo fajną i szpanerską zabawę, a dla mnie i pewnie dla wielu innych osób spotkania z innymi graczami to niezapomniane przeżycie. Szczerze to w całym swoim życiu nigdzie sie nie spotkałem z taką wspaniałą, koleżeńską i wyluzowaną atmosferą jak podczas nawet najzwyklejszej strzelanki.

Oczywiście zdarzają się też różne spory ale rzadko i głównie z winy nieodpowiedzialnych lub nierozgarniętych ludzi :mrgreen:

Posted

Nie dalej jak 2 tygodnie temu widząc ekipę dzieciaków w wieku 8-10 lat strzelających prawie pod moim tarasem do siebie jakimiś tanimi "replikami" z allegro rodem (oczywiście bez zabezpieczenia ) zrobiłem im maly wykład niebezpieczeństwie uszkodzenia oczka lub ząbka i zaletach widzenia obuocznego.

 

Dzieci wyglądały na skonfudowane z lekka i radosną zabawę przerwały lub przeniosły się gdzie indziej ale ... kilka dni później zostałem niewybrednie op... przez tatusia jednej z pociech który w mało parlamentarnych słowach zasugerował pozostawienie w spokoju jego dzieciątka oraz tego jak i czym się bawi.

 

Na szczęście jestem niesłychanie łagodny i pokój miłujący więc po próbie dyskusji z kretynem wycofałem się na z góry upatrzone pozycje, ale ochota do pracy prganicznej czy tam u podstaw zdecydowanie mi przeszła.

Posted

Bo widzisz jakbyś zamiast rozmawiać pociągnął mu z 450 fpsowej repliki po dobrze na dupie naciągniętych jeansach to po chwili konsternacji jednak zainteresowałby się czym i jak się bawi jego dziecko ;)

Posted

Kugelblizt też tak miałem

Tylko że dzieci się bawiły u sąsiada na urodzinach czy czymś takim.

A ja jako że młodego lubię (to chyba przeze mnie ma to coś za 5zl) urządziłem im zawody strzeleckie i się dzieciom bardzo podobało. dobrze że dwójnóg mam bo nie wiem które dziecko by strzeliło do celu :D

Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...