Dawidson Posted March 20, 2011 Report Posted March 20, 2011 Witam. Czyli jeśli dobrze zrozumiałem z wcześniejszych wypowiedzi desanty należy: -wypastować (odczekać 12h) -jeszcze raz wypastować i dopiero wtedy wypolerować? Quote
Bacao Posted March 20, 2011 Report Posted March 20, 2011 Trochę źle zrozumiałeś, albo źle napisałeś, desanty (jak i większość o ile nie wszystkie skórzane buty) należy "utopić" w paście (innymi słowami, nałożyć jej bardzo dużo), zostawić w takim stanie na 12 godzin i dopiero polerować. :) Quote
Jey85 Posted October 26, 2011 Report Posted October 26, 2011 Proponuje to robić na ciepło, np buta rogrzać a pastę podpalić przed nałożeniem (też ciepłą) Quote
sp9wlc Posted September 10, 2012 Report Posted September 10, 2012 do jednostki trafiłem 1 lipca, na stan dostałem desanty i 5 par zimowych(bo niby dlaczego miałem dostać letnie) skarpet, choc dosyc duzo miałem do czynienia z takimi butami przed wojskiem to te otrzymane jakies inne były, po schodach nie uginały sie z przodu , dwa tygodnie nosiłem je od 6 do 22, i po dwóch tygodniach były ok, z tą róznica, że mnie bardzo rzadko buty obcierają, w zime żeby były cieplejsze wkładam do nich dodatkow wkładkę wykonaną z wykładziny dywanowej filcowanej, ogólnie byłem i jestem z nich zadowolony i posiadam je po dziś dzień, opórcz kupczaków i pustynnych mil-tecków,oraz magnumów. przez dwa latka i ch nie pastowałem, po takiej przerwie zaczeły przemakać, wiec zapastowałem je na gorąco pastą, nalewając rozgrzaną pastę do każdej szpary, do tego po wychnięciu i wypolerowaniu nałozyłem silikon lub jak ktoś chce wazelinę i jest ok. Quote
Królik Posted September 10, 2012 Report Posted September 10, 2012 Z ciekawości spytam - jak wyglądają skarpety letnie i z czego są wykonane? Quote
sp9wlc Posted September 11, 2012 Report Posted September 11, 2012 letnie są cieniutkie, w stosunku do zimowych, stosunku bawełny do poliestru nie pamiętam, zakładam że 65% do 35% bawełna vs plastik, zimowe wytrzymały 457 dni służby (5 par), letnie nie potrafiły wytrzymać pół roku (tez 5 par) do tego wysokość letnich jest znacznie niższa niż zimowych, ledwie sięgaja za kostki Quote
Królik Posted September 11, 2012 Report Posted September 11, 2012 Może dlatego, że to skarpety przeznaczone do półbutów do wyjściówki? Quote
sp9wlc Posted September 11, 2012 Report Posted September 11, 2012 (edited) do wyjściowego munduru dostawąłem podobne, jednak te do wyjściówki były lepsze gatunkowo niz szweje, te z munduro wyjściowego czy oficerskiego nie kulkowały się, tymczasem te drugie wyglądały jak by je obeszły rzepy tyle że małe co ciekawe pobór letni dostawał zimowe tymczasem zimowy dostawał skarpety letnie, ale nie tylko w temacie skarpet było tak samo Edited September 11, 2012 by sp9wlc Quote
PavelSST Posted December 22, 2012 Report Posted December 22, 2012 (edited) Cześć, ja też kupiłem sobie nowe desanty rozmiar dobry ale też mnie o piętę ociera :icon_neutral2: Mam nadzieję że się rozchodzi. Wkładki mam filcowe. A wy Panowie coś na obcierającą piętę polecicie? Edited December 22, 2012 by PavelSST Quote
HellMaker666 Posted December 23, 2012 Report Posted December 23, 2012 Czas i zaciskanie zębów. Ewentualnie wywalenie tych protez i kupienie normalnych butów. Quote
PavelSST Posted December 23, 2012 Report Posted December 23, 2012 Użyłem najlepszego narzędzia czyli ręki i już jest ok nie obciera mnie ale i tak muszę je jeszcze rozchodzić. Quote
Wukasz Posted December 31, 2012 Report Posted December 31, 2012 To są buty które dopasują stopę do siebie a nie siebie do stopy. Quote
SirHawk Posted December 31, 2012 Report Posted December 31, 2012 Miałem przez jakiś czas nie używane, prosto z magazynu desanty, III generacja jeżeli patrzeć przez allegro. Pomimo tego, że rozmiar ciut większy od używanego przeze mnie, te buty w dziwny sposób były za ciasne po bokach i z góry. Przespacerowałem się w nich jedynie po domu, ciężkie i sztywne. Sprawdziłem "zapaskudzenie" skóry poprzez delikatne psiknięcie w jednym miejscu impregnatem od Nikwaxa. Musiałem ścierać szmatką :D. Nie wiem, może po prostu Batesy rozpieściły mi stopy? Quote
Guest Brit Posted December 31, 2012 Report Posted December 31, 2012 To jak przesiadka z Passata do Trabanta ;P. Quote
Skinn3r Posted December 31, 2012 Report Posted December 31, 2012 Dobry sposób na Desanty, to wypchać je porządnie, bo brzegi skarpetkami i innymi podobnymi, i tak potrzymać kilka dni. Mi to dużo dało :) Quote
HellMaker666 Posted December 31, 2012 Report Posted December 31, 2012 Ja znam lepszy, wywalić te buty i kupić normalne, które nie będą ryć stóp. Quote
Znachor Posted August 15, 2013 Report Posted August 15, 2013 Z desantami jak z fiatem 126p -ten kto nie chodził w nich choć raz to nie wie co traci - mimo, że każdy narzeka to i tak kochamy te buty :D Ja swoje przydziałowe najpierw czyszcze szczotką, dokładnie; następnie nakładam mokrą podgrzaną pastę z CCC, taka w słoiczku z gąbką, czekam chwile, pozniej na to z tej samej serii nakladam tluszcz do skór,chwile czekam i szmatka :D Efekt? Lustro i dowódca zmiany nie ma się o co dopierdzielać xd Quote
HellMaker666 Posted August 15, 2013 Report Posted August 15, 2013 Matko, to mi do tego wystarcza zwykła pasta Kiwi z puszki. Obejmuję służbę i but ma się błyszczeć jak psu jajca? Pasta w butelczce KIWI i mam buty takie, że mogę sprawdzać co cywilne studentki mają pod kieckami :D Quote
wegorz Posted August 15, 2013 Report Posted August 15, 2013 Musieliście odkopać temat desantów? Ludzie się będą teraz moczyć po nocach d: Quote
HellMaker666 Posted August 16, 2013 Report Posted August 16, 2013 Niech ćwiczą swoją twardą psychikę :F Quote
MarekMac Posted August 16, 2013 Report Posted August 16, 2013 - mimo, że każdy narzeka to i tak kochamy te buty :icon_biggrin: Serio? Można kochać te buty? To chyba sarkazm był. Od siebie napisze, że desanty są cholernie niewygodne, przez pierwsze dwa tygodnie noszenia ich po 5-7 godzin dziennie miałem nogi zdarte do krwii. Potem buty się rozeszły, ale nie myślcie, że teraz są wygodne - teraz tylko (a może aż) nie ranią nóg. Jakby ktoś nosił je tylko na strzelanki (czyli raz na tydzień czy dwa) to chyba przez pół roku miałby zdarte stopy. Jedyne dwie zalety to usztywnienie kostki i stosunkowo niska cena. Quote
TBM Posted August 19, 2013 Report Posted August 19, 2013 Przecież one nawet kostki nie usztywniają. Tz usztywniają, ale na początku jak są sztywne, potem automatycznie robią się kapcie... delikatne i mięciutkie... :) Człowiekowi aż łezka się w oku kręci jak wspomina "wykręcanie" watą pod okiem mata z reprezentacyjnej MW :) Można było szorować 2-3h i dalej efekt się przełożonemu nie podobał :) Quote
MarekMac Posted August 19, 2013 Report Posted August 19, 2013 Przecież one nawet kostki nie usztywniają. Tz usztywniają, ale na początku jak są sztywne, potem automatycznie robią się kapcie... delikatne i mięciutkie... :icon_smile: No to u mnie jeszcze do tego nie doszło, ale dobrze wiedzieć, że kiedyś dojdzie. Będzie "śmiesznie" jak pójdę na strzelankę pewny swojej kostki, a tu ZONK! Wtedy to dopiero będę miał usztywnienie, szkoda, że gipsowe... Swoją drogą, śmiem twierdzić, że osoba, która zaprojektowała te buty nigdy ich na nogach nie miała (a przynajmniej nie w trakcie procesu projektowania). Quote
HellMaker666 Posted August 19, 2013 Report Posted August 19, 2013 Znaczy mięciutkie to nie bardzo, ale delikatne to i owszem :D Najgorszy but jaki miałem na nodze a jeszcze muszę go nosić normalnie na co dzień :F Quote
kukunamuniu Posted August 21, 2013 Report Posted August 21, 2013 Szkoda, że nie widziałem tego tematu ZANIM kupiłem buty xD Mi w ogóle nie usztywniają kostki, a po kieszeniach zawsze mam schowane plastry na odciski. Po strzelance nogi czuję przez dwa-trzy dni. Chciwy dwa razy traci, mam nauczkę, żeby nie oszczędzać na obuwiu. Czy u Was też jest tak, że jak przeciągnięcie sznurówkę przez czwarte "oczka" od dołu, to po zawiązaniu w ogóle nie możecie zgiąć stopy? W dodatku hak strasznie mnie wtedy uwiera. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.