Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

  • Replies 254
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:maniak_OK:

W sumie każda szanująca się Grupa powinna regularnie trenować obycie się z bronią. Od lat obserwuję zjawisko, jak ludzie przed inscenizacją dorwą w swe łapy "grzmiące kije", to zachowują się jak małpa z brzytwą(tak delikatnie ujęte :maniak_jezyk: ).

Posted

To prawda Sepp. My na każdym wyjeździe mamy rozkładanie i czyszczenie broni jaki stały element programu (używamy deko). Niestety z samym strzelaniem nie jest już tak łatwo e względy na koszty tej zabawy :icon_evil: .

Posted

Trening na dekowanej broni jest jak najbardziej spoko - w końcu to normalne gnaty, tyle że już nie będą strzelać.

Wiadomo, że strzelanie z ostrej broni swoje kosztuje, ale po co w takim razie kupować kilkanaście sortów oficerskich obwieszonymi orderami, jak choinka, lub ładować grube tysiące w restaurację zabytkowego pojazdu(mistrzem chyba jest dziadek z Hel(l)u mający Kettenkrada ubrany w jakieś szwajcary, czy DDR`ówki :sciana: ), a nie umie się nawet odbezpieczyć pistoletu maszynowego przed inscenizacją. :hahaha:

Posted

Widzę, że ostatnie/ grupowe zdjęcie ze Słowacji chyba jest. Miny dziarskie, chłopaki chętne do bitki - to jeszcze przed imprezą było robione, bo po to już zupełnie inni wafle :icon_wink:

 

Pozdrawiam :maniak_OK:

Posted (edited)

Widzę, że ostatnie/ grupowe zdjęcie ze Słowacji chyba jest. Miny dziarskie, chłopaki chętne do bitki - to jeszcze przed imprezą było robione, bo po to już zupełnie inni wafle :icon_wink:

 

Pozdrawiam :maniak_OK:

 

Wiesz jak było :icon_smile: bezczynne siedzenie w okopach i terminatorzy demoralizuje...

Edited by xxNDxx
Posted

No właśnie, a szkoda. Jednak rekonstruktory jednostek Brytyjskich mieli co robić cały czas w Łabiszynie, byli taką "wisienką na torcie". Kiedy my po piątkowej inscenizacji mieliśmy już czas wolny i raczyliśmy się "zdobycznymi " trunkami. To Brytyjczycy wiecznie się przeszywali.

Posted

To prawda, było trochę szycia i przygotowań, bo każdego dnia byliśmy w boju, ale czas na relax też się znalazł i na dioramach można było się spotkać. Ja Ciebie zupełnie nie poznałem, chociaż mijaliśmy się kilka razy.

  • 4 weeks later...
Posted (edited)

ps. Pozdrowienia dla Gora :icon_smile: i jego małego czołgu :icon_smile:

 

Gor i załoga małego czołgu pozdrawiają również!

 

Nant- ładny zagon, ładny! Trzeba by było podjechać na czołowe z pochodem XXX korpusu z Driel (był 3x Halftrack plus Sherman M4A4, Dingo i parę Willisów) :icon_smile:

 

Osobiście mam sentyment do tej foty:

 

https://picasaweb.google.com/117518066615157316805/AbiszynskieSpotkaniaZHistoriaIUroczystosciWarszawskie#6029553887330859618

 

jedziemy na odsiecz- paru znajomych widać po lewej stronie lufy :icon_smile:

Edited by Gor
Posted (edited)

Hehe, fajne zdjecie, to my z Foxem i reszta obsługi Vickersa zaginamy Halftrackiem... ale pozwoliłem sobie przejrzeć album i tam dalej ześ się bracie załapał na uścisk dłoni Komoruskiego. :icon_razz:

Edited by historian1970

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...