Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Posted

Witam

Mam następujący problem. Urwała mi się blaszka w silniczku, która była męskim wtykiem zasilania. Przylutować ją jest naprawdę trudne i nie trwałe. Jedną z alternatyw jest wymiana całej blaszki, którą posiadam ze starego zepsutego silniczka. Tak chciałem zrobić, ale mam problem z wyciagnięciem jej. Jest ona przytwierdzona metalowymi cylinderkami, których nie idzie w żaden sposób wyrwać. Odkręcić zbytnio też nie ma jak. Czy wiecie jak odseparować tą blaszkę (cała podstawa)?

Posted

Z tego co pamiętam to one na wcisk wchodzą, trzeba je ściągnąć, najłatwiej to zrobić podważając blaszki właśnie. Mam silnik ICSa w częściach i jak na to patrze, to na to właśnie wygląda. W innych modelach pewnie jest podobnie.

Posted

nie musisz lutować do tej blaszki przylutuj to do wystających drucików, u mnie tak jest i nadal chodzi a trochu juz na tym ciagnie...

Posted

To już jest kwesta jakości lutowania. Jeśli lut jest wykonany poprawnie, tzn dobrze przylega do elementów, które łączy to opór nie ma prawa się zwiększyć.

 

Inna kwestia, że do wykonania poprawnego lutowania trzeba trochę wprawy.

Posted

Inferno dobrze mówi, zauważ ze tam wszystko się łączy te metalowe części, nie zaobserwowałem spadku ROF'u przy M120, śmigało i śmiga nadal. Tylko trzeba umieć lutować i mieć czymś, dobry jest spoiwo LC60 tym spoiwem zmieniałem rozwalone kondensatory w karcie graficznej i wszystko chodziło i chodzi nadal, a używałem lutownicy transformatorowej która ma taką końcówke: <=

Posted

Nie lutuj tego w ogóle - najlepszym rozwiązaniem jest zdjęcie pina i trochę izolacji na koncu kabla, odkręcenie śrubki przy tym urwanym pinie, obkręcenie kablem śrubki i wkręćenie jej do silnika.

 

Opór nie wzrasta, pin już nigdy Ci się nie wypnie, a całość jest trwała.

Ja, mimo że mam piny w porządku zrobiłem tak u siebie, bo wkurzało mnie to, że czasem potrafiły się te piny samoczynnie rozłączyć.

×
×
  • Create New...