Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Posted

A co do broni a raczej optyki to czy nie można by kupić jakiś kolimator, i do tego monokular? Lżejsze niż luneta i w ogóle?

 

Tzn. dawno temu czytałem taki news na wmasg.pl.

Warto poszperać.

  • Replies 219
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zwiadowca wogóle nie powinien mieć lunety na "broni". Za wąskie pole widzenia jak dla s[ecyfiki jego zadań/działań. Albo koli o ile wogóle czyje potrzebe posiadania czegoś na karabinku albo kompletnie nic żeby zmniejszyć ryzyko zaczepiania i uszkodzenia czegokolwiek.

 

Pożądny karabinek + lornetka i to w zasadzie wszystko jeżeli chodzi o "optykę" w zwiadzie.

Posted

Zwiadowca wogóle nie powinien mieć lunety na "broni". Za wąskie pole widzenia jak dla s[ecyfiki jego zadań/działań. Albo koli o ile wogóle czyje potrzebe posiadania czegoś na karabinku albo kompletnie nic żeby zmniejszyć ryzyko zaczepiania i uszkodzenia czegokolwiek.

 

Pożądny karabinek + lornetka i to w zasadzie wszystko jeżeli chodzi o "optykę" w zwiadzie.

 

Nie do konca. Mimo wsystko kolimator specjalnie nie ciazy, a przydac sie przyda, jesli wpadniemy na wieksza grupe zolnierzy wroga.

Posted

I znów trzeba wracac do "korzeni" :(

 

Co jest zadaniem i rolą zwiadowcy?

jak odpowiecie sobie na to pytanie wtedy zadajcie sobie drugie:

 

Do czego jest kolimator/luneta na broni?

Jak na to sobie odpowiecie i nadal bedziecie mieli chore pomysły w stylu co lepsze dla zwiadowcy luneta czy kolimator to chyba czas do lekarza... :wink:

Posted

Myślę że jak wpadniesz na wiekszą grupę przeciwników to akurat kolimator najmniej Ci pomoże...

 

Myślę że jak się zawijasz, to nie ma czasu celować z muszki - a dobrze, by było w miarę celnie strzelać, żeby przeciwnik się nie śpieszył z pościgiem.

 

Poza tym dobór sprzętu to sprawa indywidualna. Jeden woli kolimator, inny lunetę, a ktoś inny nie potrzebuje żadnego z tych elementów.

Posted

Tak tylko zwiadowca powinien zostac niezauważony a nie wykryty i ostrzelany. Jego zadaniem jest ropoznanie a nie walka. Czasem nie da sie jednak tego uniknac ale raczej unika sie wiazania w pojedynki. Co do wyboru kolimatora/lunety to chyba nie ten temat :killer:

Posted
Myślę że jak się zawijasz, to nie ma czasu celować z muszki - a dobrze, by było w miarę celnie strzelać, żeby przeciwnik się nie śpieszył z pościgiem

 

Jak ktoś nie potrafi celnie strzelać z otwartych stałych przyrządów to w takiej sytuacji żaden kolimator mu nie pomoże... Nie chce mi się dalej tego ciągnąć... Zadałem dwa pytania na które najwyraźniej nie potrafiłeś sobie odpowiedzieć więc daj sobie czas i wróć do nich jak chcesz tą kwestię dalej dyskutować...

 

Poza tym dobór sprzętu to sprawa indywidualna. Jeden woli kolimator, inny lunetę, a ktoś inny nie potrzebuje żadnego z tych elementów.

 

A to chyba kompletnie nie ma związku z tym tematem co?

Posted (edited)

Kwestia oporządzenia to sprawa na tyle skomplikowana w przypadku "zwiadowcy" że nie ryzykowałbym stwierdzeń w stylu: "kamizelka zbędna", "plecak zbędny", "pas/szelki wystarczą". Dlaczego?

 

Jak przeżyje zwiadowca bez plecaka czy kamizelki w której można napakowac trochę sprzetu jeżeli jego działania wydłuży się do np 2,3-5 dni? Ja tam nie rezygnowałbym z kamizelki w ktorej zawsze można ponosic "zbędny" szpej.

 

thor tylko, że Ty piszesz o wojsku, a nie ASG.

 

Gdzie w ASG zwiadowca robi coś w terenie przez 2,3-5 dni?

 

Po cholerę dźwigać zapasy na tydzień, jak zabawa trwa parę godzin, czy tam 1-2 dni?

 

w ASG zwiadowca nie musi się martwić, że będzie żarł korę z drzew, bo nie wziął jedzenia.

 

 

F4RR3LL: też się zastanawiałem nad maskałatem pokroju jackalla. Ale nie posiadam i jeszcze nie widziałem jak to wygląda w praktyce. Możliwe, że byłoby warte zachodu.

Edited by halfik
Posted
Gdzie w ASG zwiadowca robi coś w terenie przez 2,3-5 dni?

I myślę że po tym możemy skończyć dyskusję :D

 

Po cholerę dźwigać zapasy na tydzień, jak zabawa trwa parę godzin, czy tam 1-2 dni?

 

Po co zwiad na imprezie gdzie każde drzewo, każdy krzak każdą dziurę w ziemi wszyscy znają?

 

Umówmy się że jak ktoś ma ochote pisac o "roli zwiadu" na 2 godzinnej jebance to niech sobie odpuści OK?

 

Halfik przeczytaj cały ten temat i przemyśl czy to co piszesz ma jakikolwiek sens i zwiazek z treścią tego wątku...

Posted

Wydaje mi się, że temat jest o ogólnie zagadnieniach związanych ze zwiadem.

 

Maskowanie też jest kwestia zwiadu więc nie rozumiem czemu wrzeszczysz na wszystkich? :roll:

 

U mnie w zwiadzie kumpel ma MP5 SD6 JG z kolimatorem z montażem typu L King Armsa + precka Guardera. Giwera jest wytłumiona: tłumik, głowice wyciszone itp.

Ma "lekkie ghille" na woodland - coś ala pół maskałat.

 

Nie ma żadnego zbędnego wyposażenia typu kamizelka, ładownica i inne.

 

Jest goły jednym słowem.

Oczywiście radio z zestawem słuchawkowym.

Do tego monokular i wszystko.

 

Wymaga jeszcze trochę "doświadczenia" (w asg siedzi około 0.5 roku), ale nie raz gdyby nie on było by po nas.

 

 

Pozdrawiam serdecznie,

F4RR3LL

Posted

Następny...

Nie wiem jak to się dzieje ale zaczyna mi się udzielać zniecierpliwienie thora... :roll:

 

Pozdrawiam,

Lambert

 

Zniecierpliwienie, mówisz? Ja odnoszę wrażenie, że Thor jest aniołem cierpliwości.

Posted

Po pierwsze Farell przeczytaj od strony pierwszej ten temat i po tym powiedz mi czy Twój post powinien tu byc czy nie?

 

Bo wg mnie powinienem go wywalić z racji tego że NIC SENSOWNEGO tu nie wniósł.

 

Dla mnie wypatrzenie przeciwnika za rogiem budynku ktory znam na pamięć czy za kupą krzaków w terenie który tez znam na pamięć nie ma NIC WSPÓLNEGO ZE ZWIADEM ale żeby to pojąć trzeba odejsc od komputera, właczyć myślenie, poczytać troche ANALOGOWYCH tekstów, postarać sie je zrozumieć i co najważniejsze spróbować zrobić coś w terenie ponad gadanie głupot i zabawe na tym samym terenei po raz n-ty.

 

Tak więc raz jeszcze prosze zanim coś napiszesz zastanow się co ciekawego i nowego chcesz tu napisać. Każdy nastepny post w stylu "ja/mój zwiadowca mam MP5 kolimator i ghille bla bla bla" poleci w kosmos. Tak samo jak kolejny na temat wyższości kolimatora nad przyrządami otwartymi/stałymi czy lunetą na replice/broni zwiadowcy.

 

Paniali co poniektórzy?

 

Mam nadzieje że tak...

Posted

O rany, popchali się z tymi kolimatorami..

 

Tak do tematu - mimo, że w póki co w ASG mam marne doświadczenie (dopiero mam nadzieję zostać rekrutem u Szerszeni), to jednak coś niecoś wiem - wiedza i praktyka wyniesiona np. z podchodów czy rozbudowanych LARPów.

 

Ja, i jeden z moich znajomych, podczas pewnego LARPa w zeszłym roku zostaliśmy wytypowani właśnie na szpicę. Teren w ogóle nie znany, ciemno jak w (wiadomo) bo ok. 1 w nocy. kupa drzew i droga środkiem. Znajomość taktyki z praktycznego punktu widzenia - zero. Ale, jeden przodem po jednej stronie i krzakach, drugi druga stroną. Jakoś tak się miło złożyło że dostały nam się 2 noktowizory zrobione amatorsko (w sumie to tego nawet noktowizorem nazwać nie można). I co? pełen luz, człowiek doszedł wygodnie daleeeko do przodu, zobaczył co chciał, zapamiętał rodzaj sygnałów jakie dawali sobie strażnicy latarkami itp. i wrócił do sztabu. Podchodziliśmy blisko bo na jakieś 10-15m do przeciwników. I nie zorientowali się, bo byliśmy cicho, a nasze ubrania nie krępowały ruchów.

 

Wniosek? Tak jak chłopaki pisali coś co nie krępuje ruchów i najlepiej - nie generuje hałasu ^^ A co do linii oporządzenia itp. - tu niestety moje kompetencje się kończą.

Posted

Wątpię w to czy jaki kolwiek przyrząd optyczny służący do powiększania i celowania (może oprócz lornetki) zda egzamin podczas zwiadu, nie ma się co oszukiwać nie walczymy na odlegościach liczonych w km...lunetka to głupi pomysł ze względu na ograniczoną widoczność, najlepiej mieć dobre oko ;-)

  • 1 month later...
Posted (edited)

To wydaje mi się od preferencji, jedni lubią lunetę i inni lornetkę.

Mi np. lornetka się TRZęsie i kiepsko się patrzy.

 

A luneta jest dobra gdyż mamy dodatkowe oparcie o karabin.

Edited by Foka
Posted

Tylko luneta nie służy do obserwowania terenu i obraz jest dużo mniejszy, i się jeszcze gorzej widzi.

I jakoś nie wierze ze luneta na karabinie trzęsie znaczniej mniej niż lornetka

 

Czy mi się wydaje czy był ten temat już poruszany?

Posted
I jakoś nie wierze ze luneta na karabinie trzęsie znaczniej mniej niż lornetka
To sprawdź. Przez lunetę obraz jest stabilniejszy bo masz trzy punkty podparcia i głowa wtulona w kolbę, więc ruch pomiędzy lunetą a okiem niewielki. Przy lornetce kontaktu między głową a lornetką nie ma żadnego a rękoma nie utrzymasz tak stabilnie.
Posted

Może to nie zbyt do tematu, ale połączenie zoomu 10-30 z trzęsącymi rękoma to jest taki efekt, że nawet "trafić" kolesia nie możesz bo tak się trzęsie.

 

10-30x50 lornetka;

6x50 luneta;

 

Obiektyw taki sam pod względem wielkości.

Posted

Aż sprawdziłem z ciekawości czy rzeczywiście się aż tak bardzo trzęsie ;-)

Nie twierdze ze wcale nie trzęsie się mniej ale nie ma aż takiej różnicy żeby używać lunetki.

 

Inna sprawa że prowadzać obserwacje robiłbym to w pozycji leżącej i też można podeprzeć jakoś lornetkę żeby się mniej trzęsła

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...