Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

II Edycja Majówki z Airsoft'em 2007 Borne Sulinowo


Recommended Posts

  • Replies 167
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Za rok jak będzie nas 1000 , to się obudzą z ręką w......

A swoją drogą to nie mogę się już doczekać.

Podobno ma padać ,ale co tam rok temu doszczętnie nas przemoczyło

i warto było, wezmę goretex do plecaka hehe

Posted

Ostatecznie walka zakończyła się oczywiście zwycięstwem zielonych (a sam w owej grupie bylem :) ). Scenariusz wykonany, wróg zagoniony na ostatnią pozycję. Walki przerwała przerwa obiadowa :)

Posted

Totalna bzdura. Jako zainfekowany, a w późniejszym czasie "pomarańczowy" dementuję te bluźniercze kłamstwa. Nie mieliście żadnych szans na zdobycie naszych 2 bastionów (czerwonego i szarego) Generalnie po przerwie obiadowej zieloni zostali przysłowiowo "rozgromieni w tridupy" :mrgreen:

 

Co do zlotu - super organizacja! Nie było się do czego przyczepić. Małe zamieszanie wprowadził pomysł z UFO oraz "odpornymi na pociski" zainfekowanymi, ale szybko wszyscy zrozumieli działanie tego elementu gry. Staraliśmy się jak najbardziej realnie odgrywać zainfekowanych żołnierzy, jak wyszło - nie wiem :mrgreen:

 

Podziękowania dla Decybela za świetną zabawę i organizację tak znakomitej imprezy na ogromną skalę.

 

Rudej i Ślimakowi, oraz ich córeczce - za UFO

 

Dla Stowarzyszenia Miłośników Historii Militarnej za pomoc w rozwoju Airsoftu w Polsce, oraz "Za wszystko".

 

Dla sympatycznej koleżanki z drużyny "pomarańczowych", która ukruciła moję męki ostrzału z kilkudziesięciu elektryków - dusząc mnie.

 

Dla kolegi z SCAR'em i czaszką na hełmie za trzymanie humoru w budynku i poza nim

 

Dla kolegi w dredach, w uniformie SpecNaz'u - za pogawędkę w kolejce po grochówę :mrgreen:

 

Dla wszystkich "pomarańczowych", szczególnie tych walczących w "szarym" i "czerwonym" za wspólną zabawę przy odpieraniu nieudolnych ataków wroga :mrgreen:

 

82nd Airborne Div. z Poznania za mile spędzony wtorkowy wieczór "z raciczką"

 

Wszystkim, którzy przybyli i budowali niesamowity klimat na majówce.

 

Wszystkim, o których zapomniałem :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Posted (edited)

ogolnie było fajnie.. ale ja jestem załamany z dzisiejszej gry... -że tak powiem aż się ryczeć chce... przesiedziałem wraz z 50 osobami całą strzelanke w sztabie czekając na atak którego nie było... tylko nasłuchując ciężkich walk przez radiotelefony.. nawet zycia nie stracilem..- a nie przepraszam 30min przed koncem, jak juz czulem ze grochowa jedzie pobieglem na front i wybiegnąwszy z za budynku odczułem serię około 15 różnej marki broni aegów z różnych okien i o roznych fpsach poczym nawet nie czekajac za dlugo na lekarza- wstalem i polazłem na grochówkę.. 0 wspomnień ;| no chyba, że z szybkich strzelanek dzień wcześniej... i po "scenariuszu" ;| załamka ;(

 

ale organizacja stała na wysokim poziomie musze przyznać ;) żadnych problemów.

 

no ale cóż tak wyszło

Edited by AdRain
Posted

Dla sympatycznej koleżanki z drużyny "pomarańczowych", która ukruciła moję męki ostrzału z kilkudziesięciu elektryków - dusząc mnie.

 

Dla kolegi z SCAR'em i czaszką na hełmie za trzymanie humoru w budynku i poza nim

 

Dla kolegi w dredach, w uniformie SpecNaz'u - za pogawędkę w kolejce po grochówę :mrgreen:

 

ŁÓŁ! O to pewnie mowa o Kombinacie! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Posted (edited)

I ja też dotarłem już do domu.

 

Organizacja faktycznie rewelacyjna :). Wrażenia z pewnością pozostaną w pamięci na dłuuugo (szczególnie te mroźne noce przy ogniskach ;) ).

 

Podziękowania całej ekipie organizatorskiej i wszystkim zlotowiczom - za ten świetny klimat. Szczególne pozdrowienia dla Szponu, Sfory, Ruskich ;), Jollyrogerów (za podwózkę na dworzec pks ;p), Livki, Destroyera, Seby, moich sąsiadów, pani Decybelowej za cierpliwość do mnie i moich ładowarek i wogóle wszystkim dzięki - jesteście najlepsiejsi ;). W podziękowaniach nie uwzględniam tylko fotografa, który pożyczył ode mnie gogle i z nimi gdzieś przepadł, nie oddając ich do mnie do namiotu ani nie zostawiając w sztabie ;P.

 

Pozdrowienia i do zobaczenia w Bornem za rok/w sierpniu :>

Edited by Atreides
Posted (edited)

Małe zamieszanie wprowadził pomysł z UFO oraz "odpornymi na pociski" zainfekowanymi, ale szybko wszyscy zrozumieli działanie tego elementu gry. Staraliśmy się jak najbardziej realnie odgrywać zainfekowanych żołnierzy, jak wyszło - nie wiem :mrgreen:

 

 

Mialem "to szczescie" byc na wysunietym punkcie ogniowym pomaranczowych jak sie zjawliscie :strach: przyznam ze niezle zamieszanie wywolaliscie na poczatku :poddanie: ale dalismy rade :killer:

 

Podziękowania organizatorom! Odwaliliscie kawal dobrej roboty!

 

Pozdrawiam wszystkich zlotowiczow, a przedewszystkim tych z ktorymi mialem okazje walczyc ramie w ramie m.in wlasnie tych z ktorymi walczylem, gdy pojawili sie alieni,

chlopakow z Fox-Team Pruszkow za walke do konca z hordami zielonych podczas proby wyrwania sie z kotla!

oraz wszystkich z szarego i czerwonego.. :-F

 

Mam nadzieje, ze niebawem znow bedziemy mieli okazje powalczyc.

Edited by Amadem
Posted (edited)

Ja również dziekuje organizatorom za zlot i zabawe. Było naprawde super. Tylko biegania od cholery. W okolicy obiadu to już ostatnie strzępki płuc wypluwałem.

A do tych kilkudzisieciu (?) ludzi co siedzieli na budynkach i teraz mamroczą że sie nie wystrzelali mała rada na przyszłość : ruszyć zadki na jakies obronne pozycje, żeby pomóc innym, a na tyle blisko, żeby móc sie szybko wycofać na pierwotną pozycję, czyli do budynku.

 

taka tylko mała sugestia ;)

 

 

a, a ja ufo w ogóle nie widziałem, później na losowaniu konkursowym się zastanawiałem co to jest i po co...

ale co sie wybiegałem i nastrzelałem to moje:)

i jeszcze sie opaliłem przy okazji

Edited by doslaw
Posted

Dobra, teraz ja napiszę kilka słów podsumowania. Ogólnie było naprawdę fajnie. Teren jest ogromny: budynki, pola, ruiny, lasy etc, co daje wielkie możliwości, da się tam zorganizować prawie wszystko- przez co impreza ma potencjał i z roku na rok będzie pewnie coraz ciekawiej. Co do organizacji to raczej nie mam się do czego przyczepić, poza odprawą przed głównym scenariuszem, którą można było przeprowadzić o wiele szybciej i sprawniej. No i szczerze mówiąc spodziewałem się ciekawszego i bardziej rozbudowanego scenario... Liczyłem na więcej, chociaż z drugiej strony wszystko było proste i klarowne: zdobyć nadajniki, bronić szpitali etc- i każdy wiedział co ma robić. Niestety nasza formacja otrzymała zadanie obrony bazy i to było kilka godzin opalania się i doskonalenia fortyfikacji- pomarańczowi jakoś nie kwapili się zaatakować naszego zaplecza. Ale cóż, za to po obiedzie była okazja do wymiany kompozytu podczas zdobywania bazy pomarańczowych, którym tylko to pozostało :mrgreen: I tutaj też mały zawód, bo po cichu liczyliśmy na jakąś niespodziankę po przerwie i kontynuację scenariusza np z nowymi zadaniami- skończyło się na łupance w budynku. Przyznam, że więcej emocji było podczas samodzielnych strzelań- szybko można było skrzyknąć ludzi, wybrać jakiś teren i zacząć zabawę. Ogólnie airsoftowy klimat był w pełni- strzelanki na świetnym terenie, obozowa atmosfera i ogniska do białego rana, masa fajnych ludzi- czegóż chcieć więcej?

Posted

Podziękowania dla organizatorów , byli naprawdę świetni. Klimat rewelacyjny a teren... o takim tylko można marzyć gdzie indziej . Pomarańczowi odnieśli zwycięstwo ( przynajmniej moralne ;-) ) mimo że Niebiescy wykazali się ogromną wolą walki i cały czas atakowali . W przyszłym roku też tam będę , naprawdę warto . Specjalne podziękowania dla naszych sąsiadów z SPZ .

Posted

pozwolę sobie przytoczyc mojego posta z forum majowki:

 

+ dla organizatora, zero problemu z kiblami, śmietnikami, wodą... no prysznic Wink no ale komu i po co prysznic

+ ładowanie baterii, bardzo fajna sprawa, obawiałem się że nie będzie miejsca czy też zagubi mi się ładowarka - nic z tych rzeczy

+ darmowe jedzonko -kiełbasa, grochówka

+ dla Żandarmerii która pilnowała nas po nocach Smile raz nawet napadli mnie jak "podlewałem" w nocy trawkę Very Happy to żandarm powiedział "Ciebie to pamiętam ubiłeś mnie kilka razy już dziś, nie szukaj identyifkatora" (huh ktoś mnie zapamiętał)

+ dobry motyw z rozsttrzeliwywaniem ludu

+ Cały czas działy się jakieś strzelanki do których można było się dołączyć w każdej chwili, oraz odłaczyć gdy tylko się znudzi :] (tak właśnie poznałem kilka ciekawych osób.. "saper" z GOS? dobrze pamiętam?, taki chłopak z warszawy ale niestety ksywka mi umknęła, jeszcze ktoś z GOS chyba, no nie wiem sporo.. sporo osób. No i wiele osób poznało mojego Helmuta [mój Sar offizier]

+Ogólnie panująca atmosfera

+Fajny akcent "humorystyczny"

+dobre rozwiązanie z medykami, i pirotechniką (chodź doszło do drobnego zapruszenia ognia)

i wiele wiele innych +++++ które opisze jutro a teraz idę spać Wink

 

Mimo to... ja osobiście jestem nieusatysfakcjonowany z rozgyrwanego scenariusza, bo przesiedziałem całą nie wiem..4-5? czy6? godzinną strzelankę w sztabie czekając na jaką kolwiek akcje.. Neutral nuda... i nasłuchiwałem tylko odgłosów walki z frontu Sad nie tego się spodziewałem po takiej imprezie, myślałem że troche bardziej będzie to przemyślane więc trudno... wystrzeliłem w ciągu tego scenariusza.. może hmmm 20kulek.. z czego 15 sobie "doregulowywałem" hop up, a 5 kulek to wystrzeliłem jak już z nerwów na 20min przed końcem potoczyłem się na front... następna taka masowa akcja odbędzie się za rok... i znów tyle czekania ;| a ja sobie nie postrzelałem w głównym scenariuszu... totalnie sie załamałem..

Posted

Dementuje dementowanie, że pomaranczowi wygrali. To ZIELONI wykonali scenariusz a niszczenie was to była tylko formalność :)

 

AdRain :

1. Zawsze ktoś wykonuje robote odmienną od zamieżonej, żeby inni się bawili. Ja osobiście jestem zadowolony jako Barbarzyńcy byliśmy zawsze jako 1 oddział szturmowy, przez co to my byliśmy pierwsi zawsze w ogniu walki :)

2. Drobne zapruszenie ognia to tylko wypadek przy pracy ;) Wystarczyło 5 par nóg żeby załatwić sprawę.

Posted

Nie do końca. Nie wysadziliście tego co należało. Co prawda bomby były podłożone, ale jedna wybuchła bodajże po 12 godzinach, a drugiej nawet nie podłączyliście. ;-)

Posted

Bomby zostały podłożone przy obu nadajnikach, jednak bomby nie wybuchły, ponieważ noc wcześniej zapalniki przemokły, więc jest to wina dostawcy pirotechniki - Destroyera, a nie osób podkładających ładunki. Dodam jeszcze że celem Zielonych było właśnie wysadzenie tych dwóch anten, a nie zdobywanie budynków przy obozie.

Posted

Ale wybuchła ... Więc misja wykonana .. A o 12 za mało, czy za duzo to wątpliwa różnica. Wkoncu i tak nikt z was nie mógł przecisnąć się przez nasze szeregi by bomby rozbroić:)

Posted (edited)

No co wy... Wilku ma rację. Bomby zostały podłożone i to automatycznie oznacza zwycięstwo, bo w normalnych warunkach by wybuchły. Nikt nie przewidział zamoknięcia zapalnika... Nie, no bzdura kompletna, szukacie dziury w całym, to oczywiste, że ZIELONI wygrali. Byliśmy bardziej mobilni, pewni i zdobywaliśmy budynki jeden po drugim (mówię o halach), później całkowite odparcie POMARAŃCZOWYCH spod pierwszej wieży... Nie wiem, dla mnie to oczywiste, że ZIELONI wygrali, chociaż POMARAŃCZOWI również pokazali klasę. Pozdrawiam wszystkich uczestników ZLOTU i kogoś, kto puścił mi serię po twarzy z Minimi :-]

Edited by klochowicz
Posted

Ale tak szczerze - czy to aż tak ważne, kto wygrał?

To jakaś liga była? Zawody punktowane, czy puchar świata?

No, nieważne :P

 

jak na mój pierwszy zlot, to mnie podobało się, przyjemnie, fajnie i w ogóle, fajna atmosfera :) ognicha, egzekucje, losowanie nagród :D no i rzecz jasna - strzelanie :D

Posted

O ile dobrze pamiętam czas na scenariusz, którego zresztą nie dokończyliśmy, był ograniczony, więc jak dla mnie nie ma zwycięzców ani wygranych. Po prostu nie skończyliśmy rozgrywki - nie wróciliśmy na swoje pozycje po grochówce, zmieniliśmy teren działania i ogólnie zrobiliśmy tylko zdobywanie budynku, którego zresztą zieloni nie zdobyli. Ile głów, tyle opinii, więc nie będę się wdawała w dyskusje na ten temat.

Pozdrawiam - Gudrid. z zagajnika.

 

PS. Ogólnie bawiłam się świetnie. Organizacja obozowiska pro, odprawy tyć za długie, ale atmosfera wieczornych ognisk i poznani ludzie długo zostaną w pamięci.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...