Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Posted

Witam!

 

Wiem ze bylo kilka tematow na temat malowania broni, ale taki w nich balagan ze nie moglem nic sensownego/konkretnego znalesc...

 

Gadajac z kolegami na temat malowania dostalem taki o to link:

http://www.allegro.pl/item136227358_farba_..._firmy_nfm.html

 

wie ktos cos na ich temat? widzieliscie efekt koncowy? na zdjeciach na aukcji wyglada bardzo zachecajaco, ale cena 38zl za puszke to kilka razy wiecej niz za humbrole

Posted

Drogo :? Ja może jeszcze nie doszedłem do takiej perfekcji, ale jest nieźle - i u mnie tylko ok. 120zł za replikę wielkości eMki :)

 

 

Co do farb NFM - fakt - 38zł za puszkę, a Humbrol około 5zł. Ale Humbrole mają 14ml, a NFMy 450ml...

No i NFMy są zmywalne. Są tez droższe bo znosza wysoką temp. np. nagrzewającej się lufy i za to też płacimy. W ASG się nam ta cecha nie przyda, ale to w końcu farby głównie do real steel. Stosunek cena/jakość, ilość jest bardzo dobry.

Posted

moim zdaniem największa zabawa jest z areografem

oczywiście trzeba go mieć (koszt od 60-70 do 120 za przyzwoitą sztukę)

do tego czym trzeba go napędzać jest to albo gaz w sprayu ( duża puszka 400 ml tak?? około 30 pln) i oczywiście farbę ale to za puszkę 5 ml płacimy niecałe 5 pln.

jest to plus,że mopżemy osiągnąć rozmaite odcienie i przejśćia

 

a co do tych farb to niektóre kolory nie wyglądają zachęcająco( brąż, beż )

co do humbroli to trzeba pamiętać,że farba musi być matowa,albo i ultra matowa. więc albo jej nie kupimy albo zapłacimy sporo. Ja bym ufał krylonom ,areografom i może przekonam się to oliwki nfm.

 

wracając do humbrola to też można go zmyć:) rozpuszczalnikiem :) i nijak to wpływa na podstawowy kolor broni ( chyba ,ze to plastik ale tez się da:)

 

bawią mnie bronie świecące się jak tłuszcz na kurczaku z rozna

:twisted:

Posted
moim zdaniem największa zabawa jest z areografem

oczywiście trzeba go mieć (koszt od 60-70 do 120 za przyzwoitą sztukę)

Kupiłem za 48zł (na allegro sa po 4-45zł) najprostszy model i jest ok. Lepszy nawet od takiego za 120zł, bo wali większym strumieniem i mozna większą powierzchnię machnąć.

 

do tego czym trzeba go napędzać jest to albo gaz w sprayu ( duża puszka 400 ml tak?? około 30 pln)

 

 

U mnie w Olsztynie pucha 750ml 35zł

 

i oczywiście farbę ale to za puszkę 5 ml płacimy niecałe 5 pln.

 

Puszki Humbrola mają 14ml, a to różnica

 

 

To tyle jeśli chodzi o czepianie się szczegółów :)

Posted

Wiesz, ktoś kupi aerograf za 120zł i bedzie się wkur*iał, ze maluje już 3 godziny a tu dopiero 1/3 karabinu. A kupi taki jak ja - za 45zł i pomaluje sobie replikę 3 razy szybciej. Jeśli to dla Ciebie gówniana rada, to nie znaczy ze dla innych też!

Posted
Czyli humbrol jest zmywalny ?
Teoretycznie wszystkie farby można czymś usunąć.Jako modelarz sanochodowy używałem wielokrotnie farb Humbrola (oraz Revella) i nie ma się co obawiać,od dotykania nie zejdzie. :wink: Wiadomo,jak się biega z bronią po krzakach to i z prawdziwego oryginalna farba zejdzie :wink:
co do humbroli to trzeba pamiętać,że farba musi być matowa,albo i ultra matowa. więc albo jej nie kupimy albo zapłacimy sporo.

8O Farb matowych Humbrolla jest pełno i wcale nie są droższe od normalnych.Wiem,jestem forumowiczem na forum modelarskim i wiele osób włącznie ze mną ich używało.

Posted

nie używałem NFM ale używam Krylonu ....zajebista sprawa.

malowanie żadnymi humbrolami nie da takiego efektu jak NFM czy Krylonem.

Różnica między jednym a drugim jest taka że NFM można zmyć szybko i nie ma substancji chemicznych tyle co Krylon ...i tyle.

Kto zobaczy pomalowanego Risa Krylonem i porówna do modelu malowanego Hymbrolem zrozumie ;-)

dlatego w żadnej armii nie malują broni farbkami do modeli ;-)

  • 2 years later...
Posted

mam pytanie... czy broń trzeba zmatować papierem przed malowaniem?? nie pytając was i tak bym zmatował ale naprawdę z wielkim żalem:P malować replikę mogę, ale trzeć papierem grrrrrrrrrrrr

Posted

Chcesz malować replikę kupuj NFMy i się nie zastanawiaj. Kiedyś broniłem "zwykłych" sprey'ów ale NFM/Krylon ma jedną niezaprzeczalną zaletę ma odpowiedniąpaletę barw bez kombinowania i szukania czy też matowienia. Poprostu bierzesz i malujesz bez stresu.

Przykłady użycia NFMów:

 

m4a102gg0.th.jpg

 

ar11n1yv2.th.jpg

 

ar1102pk7.th.jpg

 

 

Aaaaa i zero papieru ściernego i innych takich.

Posted

Potwierdzam to co napisał Thor, matowanie nie jest absolutnie konieczne. Polecałbym jednak wymycie/odtłuszczenie za pomocą np. denaturatu czy innej benzyny ekstrakcyjbej. Poprawi to trwałość powłoki.

 

Co do aerografów to naprawdę dobre są nieco droższe niż tzw. pseudo-Iwata za 120 zł ;)

  • 1 year later...
Posted

Sory, że odkopuje starego ziemniaka.

Mam problem, planuje umieścić na karoserii samochodu malunek... nazwijmy to reklamę...

Pytanie jest proste... czy miejsca na karoserii mogę pomalować nfm-ami, a malunki usunąć bez stresu o pierwotny lakier?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...