mark Posted March 6, 2006 Report Posted March 6, 2006 Interesuje mnie czy snieprzystrzelcy wyborowi w ASG malują twarz :?:
kelo Posted May 2, 2006 Report Posted May 2, 2006 Komandosi również. A snajper jeśli nie ma maski to powinien malować tważ. Ja maluje.
Gallain Posted May 2, 2006 Report Posted May 2, 2006 Ja też ostatnio zacząłem, mimo że nie jestem snajperem. Fajna i przydatna sprawa. A klymacik, że hoho :)
mark Posted May 2, 2006 Author Report Posted May 2, 2006 Heh myślałem że temat „zdechł” ale jak widać z lekka ożył. Ja lubię się czasami pomalować, ostatnio na strzelance zrobiłem sobie teki kreski, wiedziałem że to nie jest najlepsze rozwiązanie, ale niemiałem czasu na dokładne pomalowanie się. Przez te kreski kilku wojskowych zaczęło nazywać mnie "biedrona" :x . Teraz jak będe sie malował to porządnie :D choc jest to czasochlonne bo pomalowac sie jednym kolorem to nie sztuka.
izi Posted May 2, 2006 Report Posted May 2, 2006 Panowie, co wam daje pomalowanie twarzy, jak gogle, czy okulary widać z kilometra?
Gallain Posted May 2, 2006 Report Posted May 2, 2006 Panowie' date=' co wam daje pomalowanie twarzy, jak gogle, czy okulary widać z kilometra?[/quote']Dużo daje. A okularów czy gogli nie widać, jeśli też są pomalowane ;) A tak serio, to jeśli ma się gogle lub okulary schowane pod np, hełmem albo boonie, to nie widać. Sprawdzone organoleptycznie :)
thor_ Posted May 2, 2006 Report Posted May 2, 2006 Malowanie przydaje się jeszcze z jednego powodu więcej niż tylko kwestia kamuflażu :) Większość farb ma w skąłdzie substancje "przeciw insektom" Więc nie denerwują komary :D
Gallain Posted May 2, 2006 Report Posted May 2, 2006 Wiesz mi na czole jakoś nie chce urosnąc :) Jadłeś za mało Chappi jak byłeś mały ;) Czym malujecie kamuflaż? Sztyftem, czy takim czymś w kremie? I nosicie wodę z przenaczeniem na mycie twarzy po strzelance, czy wracacie "zakamuflowani" przez miasto? Bo na mnie się ostatnio dziwnie patrzyli, jak w DPMie, z tłumikiem wystającym z torby i z kamuflażem zmytym połowicznie szedłem przez miasto :)
mark Posted May 2, 2006 Author Report Posted May 2, 2006 Wystarcza broda Wink dobre :!: Ale tak poważnie to malowanie jest wżną częścią kamuflażu, w USA np. poszczególne jednostki wojskowe robią podobno konkursy na najlepiej pomalowanego żołnierza :D Dodam że twarz (oraz broń) to najbardziej rozpoznawalny w terenie element, ponieważ jest najwyższym i najjasniejszym punktem żołnierza.
Wukasz Posted May 2, 2006 Report Posted May 2, 2006 Na czole mam bush hat... Jasne,że nie ideał... podobnie jak większość malowań twarzy na imprezach airsoftowych, bez uszu, szyi itp. Jak już musze bardzo... to używam oliwkowej kominiarki...
KosiarA Posted May 2, 2006 Report Posted May 2, 2006 maluje ryło a dobry rys na ryju rozmyje nie tylko kształ ryja ale i okularów. reszte mojej osoby maskuje ghille.
wiciak Posted May 2, 2006 Report Posted May 2, 2006 Ja tam uzywam..od spalonego korka po fachowe farby.A wode noszę. Mam dosc daleko do domu a i tak wzbudzam za wielkie zainteresowanie jakas wystajaca lufa czy frycem.
namiary_znane Posted May 3, 2006 Report Posted May 3, 2006 Ja się nie maluje ale zakupiłem kominiarkę Fostexa woodland wg mnie mniej roboty z malowaniem a efekt podobny dodatkowo każde udeżenie kulką w tważ jest mniej bolesne :)
Szczepi Posted May 3, 2006 Report Posted May 3, 2006 ja nosze ze sopba troche srajtasmy albo recznikow papierowych i i jak sie dokladnbie wytrzec to maskowanie znika tylko troszke brudno sie wyglada. W domu zmywam. Kiedys full pomalowany zawitalem w McDonaldzie i bylo fajnie :P
Julas Posted May 3, 2006 Report Posted May 3, 2006 A propos tych wystających luf czy tłumików...ludzie zakryjcie to przynajmniej jakąś cholerną świąteczną skarpetą na prezenty. Trochę wyobraźni. A żeby nie było totalnego OT. Jeśli już mowa o malowaniu/kamuflowaniu twarzy to warto pamiętać o dłoniach.
jackas Posted May 3, 2006 Report Posted May 3, 2006 I nosicie wodę z przenaczeniem na mycie twarzy po strzelance, czy wracacie "zakamuflowani" przez miasto? Zapytaj w kosmetycznym o chusteczki do demakijażu. Małe to to, a farbka schodzi bez problemu.
KosiarA Posted May 3, 2006 Report Posted May 3, 2006 Jeśli już mowa o malowaniu/kamuflowaniu twarzy to warto pamiętać o dłoniach. Julas za to Cię kocham. :twisted:
ozi23 Posted May 4, 2006 Report Posted May 4, 2006 Ja jeszcze na zadnej strzelance nie bylem (dopiero co zaczelem z ASG) ale po przeczytaniu tego topica raczej bede sie malowalem.Tak jak wspomniano wczesniej ze jak sie ktos juz maluje to wszystko (uszy,szyja dlonie). drugie moje pytanie jest następujące: gdzie kupić farbe do twarzy? W wiekszosci sklepach internetowych :wink: Poszukaj a znajdziesz :D Tak na serio to np. w specshopie.
Szczepi Posted May 4, 2006 Report Posted May 4, 2006 malujesz twarz i uszy. na szyje masz np. arafatke, a na dlonie rekawiczki i po problemie. Zreszta ASG to z zasady "brudna" zabawa :)
BlazakoV Posted May 5, 2006 Report Posted May 5, 2006 A ja sie wyłamie! Nie maluje, nie malowałem i raczej nie będe malował twarzy (jeżeli nie będe zmuszony) bo po prostu tego nie lubie. Jakoś nieswojo się czuje... Bandamka na twarz i duży kapelusz to może nie to samo, ale jakoś bardziej mi to odpowiada. Przy okazji _stwarza_pozory_ rozbijania kształtu twarzy ;p
Kac Posted May 5, 2006 Report Posted May 5, 2006 A czy ktoś napisał, że jak pomaluje sobie gębę to jest niewidzialny i nie musi zakładać patrolówki/boonie itp.? :? Dobrze pomalowana twarz wygląda klimatowo :wink: , ja maluje gębę tylko na kilkudniowych akcjach bo na "sobotnie" szczelanki się po prostu nie opłaca (farba ciężko schodzi, ludzie się gapią na ciebie jeszcze bardziej niż zwykle). 8)
Black Posted May 5, 2006 Report Posted May 5, 2006 Dobrze umalowana geba nie swieci jak psu to i owo, wiec na pewno taki kamuflaz czasami sie przydaje, gdy lezy sie w ciemnych krzaczorach. Poza tym dobra farba to jak dobra maseczka - syfy znikaja :P
CyberKozA Posted May 5, 2006 Report Posted May 5, 2006 Topic o malowaniu twarzy byl i to ze dwa razy. Zamykam, w niedziele do gazu. Pozdrawiam - Temporary moderator KozA.
Recommended Posts