Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Posted

Witam ,

posiadam koli J/W mam luźne pokrętło i problem z prawidłowym działaniem , od strony pokrętła nie ma do niego dojścia ( żadnej śrubki , zaślepki itp ) od strony baterii również nic co pomogło by pokrętło wymontować .

link - https://photos.app.goo.gl/M2QgxThh8rnQQqgN2 - jak to wygląda

rozbierał ktoś może taki kolimator ?

Jest ktoś kto podjął by się naprawy ??

z góry dzięki za wszystkie odp.

Posted

Jeśli dobrze widzę, to kolega ma takie koli jak ja. Tutaj, w przeciwieństwie do kolimatora z artykułu, całe pokrętło jest jednolitym elementem. Nie ma zdejmowalnej tarczki.

Próbowałem kiedyś się do tego dobrać, ale zielona kropka jeszcze działa, więc odpuściłem temat - nie chciałem nieodwracalnie zepsuć. Jak coś wymyślisz to napisz tutaj, chętnie skorzystam ;)

Posted

Może ten artykuł pomoże:

http://wmasg.pl/pl/articles/show/691357

 

Dziękuję, czytałem, kontaktowałem się z kolegą.

Niestety ten model który opisuje kolega , ma zaślepke na włączniku, pod którym jest dostęp do śrubę i przez to łatwy dostęp do "bebechów". W moim koli, nie ma zaślepki i problem ze zdemontowaniem wyłącznika.

 

Dziękuję, czytałem, kontaktowałem się z kolegą.

Niestety ten model który opisuje kolega , ma zaślepke na włączniku, pod którym jest dostęp do śrubek i przez to łatwy dostęp do "bebechów". W moim koli, nie ma zaślepki i problem ze zdemontowaniem wyłącznika.

  • 4 months later...
Posted

Witam ponownie . Kolimator naprawiony ;-) .

kukunamuniu -

 

dostać się do tego jest ciężko . Mam porobione fotki z "rozpierduchy" .

dostęp do bebechów jest od strony pokrętła , "karbowane" pokrętło jest przyklejone na stałe do cylindra który obraca się wewnątrz .

Ja , ze względu na to że przestał działać , potraktowałem je na siłę , podważyłem całe pokrętło które ( mocno latało na boki i gasły podświetlenia ) i wypadło , na szczęście blaszka która jest wewnątrz i jest odpowiedzialna za stabilne przyleganie "cylindra z pokrętłem" nie zniszczyła mocno płytki do której są dolutowane przewody . dopiero później mając już wszystko w ręku zobaczyłem jak to jest zmontowane ..

według mnie najlepszym rozwiązaniem było by odcięcie karbowanego pokrętła około 2-3 mm od czoła ( jutro zmierzę suwmiarką grubość "czoła " pokrętła) . wtedy będziemy mieli dostęp do pierścienia regulującego docisk ....

 

https://photos.app.goo.gl/YjTejwYIGyomGFS82

 

mniej więcej tak to wygląda .

Posted

zmierzyłem grubość którą trzeba odciąć ( żeby w miarę bezkolizyjnie :icon_lol: , dostać się do wnętrza ) karbowane pokrętło trzeba odciąć 4 mm , taką ma grubość "dno" doklejanego , karbowanego pokrętła . wtedy będzie dostęp do pierścienia który trzeba wykręcić , wyciągnąć płytkę i będzie dostęp do 4 śrub które trzeba wykręcić , wyciągnąć blaszkę i ją "wąsy" podoginać . inna możliwość - dokręcić sam pierścień. powodzenia .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...