Superdreadnought Posted February 20, 2016 Report Posted February 20, 2016 Witam! Całkiem niedawno (czyli przed chwilą) rozmyślałem nad walką za pomocą pistoletu AEG jako bronią główną (na małe dystanse,albo CQB). I tak pomyślałem: a co jak się rozplackam na ziemi? I wpadłem na Pomysł. Więc wziąść sznureczek, zrobić węzeł ratowniczy i założyć na nadgarstek, a drugi koniec przywiązać do osłony spustu w pistolecie. I jak się wywalę to broni nie zgubię! Jedyną wadą może być drobne plątanie się przy przeładowywaniu, ale sądzę, że lepsze to niż zgubienie broni. Co o tym myślicie? Quote
Yahalom Posted February 20, 2016 Report Posted February 20, 2016 Po pierwsze wiązanie tego do ręki nie jest za bardzo fortunnym pomysłem. Po drugie Ameryki nie odkrywasz, bo istnieje coś takiego jak retraktory. Po trzecie, obecnie przywiązywanie do siebie broni (w tym przypadku repliki) uważa się za przeżytek. Quote
Bart_Forrester Posted February 22, 2016 Report Posted February 22, 2016 Ogółem gdy słyszę o AEPie jako broni głównej i pamiętam jakie osiągi miały moje cymoglocki (i to, co zostało z zamka cymoglocka kolegi po dostaniu z 600 fps z kilkudziesięciu metrów), to jedynie uśmiecham się pod wąsem. Co do przypinania klamek - w Coltach, tych klasycznych, masz ucho pod smycz. Samą smycz podpina się najlepiej do kabury. Quote
wish Posted February 22, 2016 Report Posted February 22, 2016 Klasyczne Colty przewiesza się przez pagon, lub korpus. Nigdy nie wieszasz na szyję, niemcy w ten sposób dusili właścicieli coltów, którzy popełnili ten błąd. Quote
Mixon Posted February 22, 2016 Report Posted February 22, 2016 (edited) Wybierz ulubiony. Większy problem to gubienie magów, ale porządna replika, w porządnej kaburze powinna to uniemożliwić. Zawsze można jeszcze dodatkowo się upewnić zakładając warstwę taśmy. Edited February 22, 2016 by Mixon Quote
Bart_Forrester Posted February 22, 2016 Report Posted February 22, 2016 Klasyczne Colty przewiesza się przez pagon, lub korpus. Nigdy nie wieszasz na szyję, niemcy w ten sposób dusili właścicieli coltów, którzy popełnili ten błąd. Zrobiłem trochę skrót myślowy - rzeczywiście, mając na przykład drugowojenną smycz, przewieszka przez pagon/korpus to wygodne rozwiązanie, gdyz sama smycz jest okropnie długa i przyczepiając ją do kabury pistolet szura po ziemi przy wypuszczeniu go z dłoni. Quote
Ryzbor Posted February 22, 2016 Report Posted February 22, 2016 Prawie dostałem raka. Jakim wielkim debilem trzeba być, by zgubić pistolet trzymany w ręce po potknięciu. Co innego w kaburze, tutaj smycz/retraktor bardzo się przydaje. Ludzie z reguły nie mają dobrych kabur, a już widziałem kilka rozpiętych i takiego wuja co ciągnął w biegu za sobą glocka na smyczy. W piasku. Quote
Mixon Posted February 22, 2016 Report Posted February 22, 2016 Prawie dostałem raka. Jakim wielkim debilem trzeba być, by zgubić pistolet trzymany w ręce po potknięciu Nie wiem, może strzelają się na rusztowaniach, bądź skaczą po czubkach drzew? Quote
Merrowing Posted February 24, 2016 Report Posted February 24, 2016 Po trzecie, obecnie przywiązywanie do siebie broni (w tym przypadku repliki) uważa się za przeżytek. Rozwiń. Ze źródłami poproszę, w dowolnym cywilizowanym języku. Pierwsze słyszę że przywiązywanie do siebie broni (lub czegoś innego co lubi się gubić a jest ważne) to przeżytek. Musi to być ewenement na skalę historyczną, bo już rycerstwo masowo przywiązywało do siebie to, czego po wywrotce zgubić nie chciało (rutynowo puginał, miecz i hełm). Nie kręcę beki, pytam absolutnie poważnie. Quote
Yahalom Posted February 24, 2016 Report Posted February 24, 2016 Nikt nie prowadził badań naukowych w temacie, więc czyjegoś doktoratu Ci nie podsunę :v Temat był poruszany między innymi na fanpejdżu PMF. Quote
Merrowing Posted February 25, 2016 Report Posted February 25, 2016 Yahalom, po prostu ciekaw jestem powodów odejścia od tego klasycznego rozwiązania. Badań przeżywalności funkcjonariuszy wobec długości zawieszenia broni się nie spodziewam. Quote
Yahalom Posted February 25, 2016 Report Posted February 25, 2016 Podejrzewam, że wiąże się to z możliwości zaplątania się o rozwinięty retraktor (jestem w stanie wyobrazić sobie sytuacje potwierdzające tę tezę) :) Quote
Tanaj Posted February 25, 2016 Report Posted February 25, 2016 Podejrzewam, że wiąże się to z możliwości zaplątania się o rozwinięty retraktor (jestem w stanie wyobrazić sobie sytuacje potwierdzające tę tezę) :icon_smile: Ju Es Marins używają smyczy do pistoletu. http://i305.photobucket.com/albums/nn216/cxl17/US_Navy_100914-N-2218S-030_Marines_assigned_to_the_31st_Marine_Expeditionary_Unit_31st_MEU_participate_in_a_live-fire_exercise_aboard_the_am.jpg~original Była kiedyś taka głośna sytuacja gdzie rozbity helikopter o mało nie pociągnął ze sobą żołnierza, który zahaczył się o coś domowej roboty smyczą. Od tamtej pory używają specjalnych smyczy, które zrywają się przy odpowiednio mocnym szarpnięciu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.