polskiniko Posted August 31, 2014 Report Posted August 31, 2014 Witam! Z góry zaznaczam, że próbowałem znaleźć podobny problem na forum, ale mi się nie udało. Wczoraj postanowiłem postrzelać i po kilkunastu kulkach replika jakby stanęła - mimo podłączonej baterii nie reaguje na naciśnięcie spustu (jakby bateria nie była podłączona). Pomyślałem, że to wina akumulatora, ale to samo jest na obu, jakie posiadam. Dodam, że replika na pełnym stocku, wymieniana tylko gumka hop-up przy kupnie. Co może być powodem tego problemu? Replika jest na gwarancji, mogę wysłać ewentualnie do nich na serwis, ale jeśli jest możliwość poradzenia sobie samemu - proszę o wskazówki ;) Quote
wiciok Posted August 31, 2014 Report Posted August 31, 2014 Silnik cicho tyka przy próbie strzału? Quote
Rogaś Posted August 31, 2014 Report Posted August 31, 2014 Dzis przy składaniu repliki miałem podobny problem. Dwa aku LiPo 2S Turnigy i silnik tykał ale nie chciała replika ruszyć. Wywaliłem bezpiecznik i poszło. Quote
wojtek123 Posted August 31, 2014 Report Posted August 31, 2014 Tak to wina bespiecznika kolega miał taki sam problem wywal bespiecznik Quote
polskiniko Posted August 31, 2014 Author Report Posted August 31, 2014 Jutro popróbuję - zobaczę jak lata bez bezpiecznika, mam nadzieję, że pomoże. Jak zrobię, to dam znać jak wyniki. Quote
polskiniko Posted September 1, 2014 Author Report Posted September 1, 2014 Witam! Wyciągnąłem bezpiecznik (ten z chwytu przedniego) i działa, jak się przystawi metal, żeby prąd przepływał. Co wstawić na miejsce starego bezpiecznika, żeby działało? Jeśli można, proszę o połączenie postów, bo nie ma już możliwości edycji. Quote
wojtek123 Posted September 1, 2014 Report Posted September 1, 2014 Wsadź odpowiedniej grubiści przycięty na odpowiednią długość kawałek metalu albo odetnij blaszki i zlótuj kable. Raczej to drugie Quote
polskiniko Posted September 1, 2014 Author Report Posted September 1, 2014 Spróbuję najpierw wsadzić nowy bezpiecznik na miejsce starego, ale dzięki za odpowiedź i wszelką pomoc :) Quote
wiciok Posted September 1, 2014 Report Posted September 1, 2014 Wepchnij te blaszki jedna w drugą i wystarczy.... Quote
Rogaś Posted September 1, 2014 Report Posted September 1, 2014 Wepchnij te blaszki jedna w drugą i wystarczy.... Tak jak pisze wiciok. Jedyne co jeszcze może się stać, to pomimo ściśnięcia tych blaszek mogą one się rozsunąć. Radze to zlutować i wrzucić na to termokurczkę. Quote
polskiniko Posted September 2, 2014 Author Report Posted September 2, 2014 Witam ponownie, próbowałem dziś z nowymi bezpiecznikami (dwoma) i oba znowu się spaliły - pojawił się przez chwilę mały płomień, i replika dalej nie strzela. Wydaje mi się, że jest jakieś zwarcie na kablach. Wysyłać w takim razie replikę na gwarancję? Quote
chmarus13 Posted September 2, 2014 Report Posted September 2, 2014 Głupio się pytasz.. Możesz sam szukać zwarcia albo oddać do serwisu Ewentualnie powiesić ją na ścianie i nie używać.. Quote
polskiniko Posted September 2, 2014 Author Report Posted September 2, 2014 W takim razie piszę do Gunfire, dziękuję wszystkim za pomoc :) Quote
gloomer Posted September 4, 2014 Report Posted September 4, 2014 Tyłek a nie zwarcie. Pewnie dałeś za słaby bezpiecznik i dlatego od razu się sfajczył. Weź połącz te blaszki. Quote
polskiniko Posted September 4, 2014 Author Report Posted September 4, 2014 Dałem taki sam, jaki był na początku (tyle samo amperów i woltów). Quote
polskiniko Posted September 4, 2014 Author Report Posted September 4, 2014 (edited) Był wsadzony 25A i 250V. Edit - Jeśli to pomoże "zdiagnozować" problem, to mogę jutro z nowym bezpiecznikiem spróbować nagrać co się dzieje. Edited September 4, 2014 by polskiniko Quote
Huba_lbn Posted September 4, 2014 Report Posted September 4, 2014 Jak chcesz to baw się z bezpiecznikami, ja bym to wywalił w cholerę. Oczywiście to Twoja replika i robisz wszystko na własną odpowiedzialność. Quote
polskiniko Posted September 4, 2014 Author Report Posted September 4, 2014 Właśnie ze względów bezpieczeństwa chciałem zamontować bezpiecznik, ale jeśli dalej będzie to samo, to spróbuję połączyć blaszki. Trzeba je lutować, czy może się obejść bez tego? Quote
Emcet Posted September 4, 2014 Report Posted September 4, 2014 We wszystkich replikach mam wywalone bezpieczniki, biegam z lipolami 11,1V albo 7,4V zdolnym pompować 150A i nic nigdy mi się nie przydarzyło. I nie przydarzy się nikomu innemu, o ile nie wlutuje sobie w prosty i niezawodny obwód, bomby zegarowej zwanej "mosfetem". Z mosfetem to tylko kwestia czasu kiedy replika puści salwę samozagłady. Quote
MarekMac Posted September 4, 2014 Report Posted September 4, 2014 Oczywiscie ze spalisz bezpiecznik - co z tego ze ma 250 V - liczy sie ile A przeplynie. A przy zwarciu - wystarczajaco duzo. Bezpiecznik jest zupelnie niepotrzebny - bo jedyne co robi to zwieksza opory. Kiedys juz o tym pisalem ... jak masz zwarcie w gearboxie - to po prostu replika bedzie strzelac non stop poki nie odepniesz batki. Jak masz zwarcie przed silnikiem a za batka - to wtedy bezpiecznik ochroni ci pakiet przed spaleniem Jak masz zwarcie przed bezpiecznikiem - to wtedy bezpiecznik nie ochroni ci pakietu przed spaleniem. Wiec bezpiecznik zadziala ci tylko wtedy kiedy zwarcie bedzie konkretnie miedzy przewodami ktore dochodza do silnika. Dodatkowo bezpieczniki do asg nie sa stricte zaprojektowane do tych celow. Stuningowana replika spali bezpiecznik bo bedzie za slaby. A wybadac jaki bedzie odpowiedni - moze nie byc latwe. Jedyne sensowne bezpieczniki to elektroniczne ktore odcinaja prad - ale po paru sc. wlaczaja znowu. Uzywane przy mosfetach przy lipo. Ale ogolnie tez nie sa jakos bardzo potrzebne. Może to Ci pomoże w podjęciu decyzji nt. bezpiecznika. Tak w ogóle to warto przeczytać temat z którego pochodzi ww. cytat. Quote
polskiniko Posted September 7, 2014 Author Report Posted September 7, 2014 Udało mi się rozwiązać problem bez wysyłki na gwarancję, dziękuję za trafne rady :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.