poMIMOto Posted February 21, 2014 Report Posted February 21, 2014 (edited) Witam, dostałem dzisiaj nową replikę i nie jestem pewien, czy dobrze wkładam akumulator. Wiem, że pewnie przesadzam ale boję się, że kable się poprzecinają, popękają i będzie kłopot. Konkretnie chodzi o to, że ta podłużna osłonka (?) wg instrukcji powinna być w miejscu 1, jednak u mnie ona jest stamtąd wyciągnięta i nie da jej się tam włożyć, natomiast wchodzi spokojnie do 2 z akumulatorem tak, że kable nie są pozaginane i ta osłonka jest równolegle do tylnej osłonki kolby. Tu się rodzi pytanie - czy ten sposób jest poprawny ? Czy mam próbować jakoś tą osłonkę wepchnąć do 1 ? Dzięki za odpowiedź, wiem że pewnie wydaje się to idiotyczne, ale nie chciałbym od razu zepsuć nowego karabinu :icon_biggrin: PS. Dodam, że jeżeli akumulator jest włożony na mój sposób to replika strzela bez zarzutu. P.S.S. Jeszcze jedno pytanie. Jako, że jest to moja pierwsza replika, nie jestem pewien jednej rzeczy. Czy akumulator zużywa się tylko podczas strzelania, czy cały czas gdy jest podłączony do repliki ? Edited February 21, 2014 by poMIMOto
mikadorus Posted February 21, 2014 Report Posted February 21, 2014 Aku zużywa się sam z siebie (powoli) a szybko podczas strzelania. W praktyce NiCd dobrej firmy potrafią leżeć rok naładowane i są zdolne do zasilenia karabinu na te 1000-1500 strzałów... a słabe ogniwa po tym czasie zdychają i od nowości mogą nie być w stanie dać energii potrzebnej do wystrzelenia 600kulek. Najlepiej kupić jakieś "lipole", które nie dość, że są względnie tanie to jeszcze małe, lekkie, wytrzymałe oraz wydajne. Jak działa to nie ruszaj - dobra zasada dla nowych w czymkolwiek. Bezpiecznik może być w tym miejscu.
SirHawk Posted February 21, 2014 Report Posted February 21, 2014 Wkładasz tak, by nie zrywało połączenia kabelków i by generalnie replika strzelała. Żadnej filozofii.
Recommended Posts