SirHawk Posted October 6, 2012 Report Posted October 6, 2012 CQB to walka na krótkim dystansie, nie szturm budynku.
toni8567689 Posted October 7, 2012 Report Posted October 7, 2012 Jak bawimy się w cqb, to po to mamy słabe repliki by móc strzelać z bliska. Natomiast strzelając sie w lesie czy gdzieś z mocną repliką, ja używam pif paf, ale w sytuacji gdzie przeciwnik nie wiedział o mojej obecności i ja na 100% mogłem go zestrzelić, a on mnie nie.
Moses Posted October 7, 2012 Report Posted October 7, 2012 Teoretyczne pytanie, skąd wiesz że na 100% trafisz kogoś? Jesteś w stanie przewidzieć że osoba do której strzelasz, nie zmieni pozycji, nie potknie się, nie zawieje wiatr który zniesie kulkę, tudzież poruszy gałązkę od której kulka zrykoszetuje i zmieni swoją trajektorie? Przestańcie piep.... że na 100% pewny jestem że trafie. Sorry za offtop.
Kuba Posted October 7, 2012 Report Posted October 7, 2012 (edited) CQB to walka na krótkim dystansie, nie szturm budynku. Tak? O znajomość piśmiennictwa nie posądzam ale czy sprawdziłeś zakres pojęciowy tego terminu, choćby w Wikipedii, zanim podzieliłeś się z nami ta myślą? EDIT: Ad. Moses - a mnie bardziej ciekawi skąd oni są pewni,. że w ogóle kulki mają? Liczą strzały? ;-) Edited October 7, 2012 by Kuba
SirHawk Posted October 7, 2012 Report Posted October 7, 2012 Walka w budynku zawiera się w zakresie terminu CQB ale nie jest równoznaczne z tym.
Moses Posted October 7, 2012 Report Posted October 7, 2012 (edited) Kuba wikipedia nie jest wiarygodnym źródłem, pamiętaj że oprócz CQB/CQC jest też i MOUT więc kolega dobrze rozróżnił walkę na krótkim dystansie oraz szturmowanie budynków. Co do edyty, w CQBie miałem kiedyś sytuację że koleś się ze mną wykłócał że mnie trafił chociaż walił na pusto, więc żadnych pifa pafów osobiście nie uznaję :icon_wink: Edited October 7, 2012 by Moses
Kuba Posted October 7, 2012 Report Posted October 7, 2012 Mylisz się Moses. W AS nie prowadzimy operacji w terenie zurbanizowanym.Ujmując poglądowo: nie działamy na obszarze kwartału miasta, siłami batalionu piechoty, wspartego czołgami, śmigłowcami, etc. W AS w przeważającej większości wypadków działamy siłami drużyny - plutonu, na obszarze jednego budynku, względnie jednego kompleksu budynków. Co należy definiować jako CQB. Nie wchodząc w kwestie doktrynalne, na tym poziomie Wikipedia jest wystarczająca. Co do drugiej kwestii - nie Ty jeden to miałeś. ;-)
dojcz Posted October 7, 2012 Report Posted October 7, 2012 Na odległość 5m to strzelę, ale jak zajdę typka tak, że mam go na wyciągnięcie ręki, to po co strzelać? Szturchnę go lufą i PIF PAF. Już raz miałem taką sytuację.
Kuba Posted October 7, 2012 Report Posted October 7, 2012 A potem będziesz się dziwił, jak w odpowiedzi "typek" się odwróci i z tej samej odległości przywali serią. A jak jeszcze, nie daj Boże, najpierw Cię odepchnie albo chwyci za tę lufę co to służy do szturchania, to już lepiej nawet nie myśleć... :icon_lol:
dojcz Posted October 7, 2012 Report Posted October 7, 2012 Na moje szczęście nie zdarzyło mi się tak i mam nadzieję, że nie zdarzy.
proteziaksaspl Posted October 7, 2012 Report Posted October 7, 2012 No jeżeli już na takiego "yntelygenta" się trafi, to nie pozostaje nic innego, jak zbesztać osobnika w towarzystwie.
Guest (ID:6452) Posted October 7, 2012 Report Posted October 7, 2012 Mówisz o tym który mówi pif-paf? Zgadzam się!
Pawelo Posted October 7, 2012 Report Posted October 7, 2012 W każdej grupie strzelankowej są inne zasady, jedni przepadają za bangowaniem bo to nie boli. Inni respektują tylko postrzał, bo zawsze replika może mieć niepodkręconego hicapa/mag może być pusty. Czasem się zdarzy że replika nie poda kulki czy akumulator padnie. Niektórzy inteligenci ładują w giwery precrury i strzelają z chińskich kulek ktore potrafią się zacinać w środku. Gazówka może dostać syfona albo nie strzelić z braku gazu :( Temat taki miałby sens na jakimś lokalnym forum, nie na ogólnopolskim.
Himo Posted October 7, 2012 Report Posted October 7, 2012 Strzele. Jeżeli ktoś decyduje się na CQB, to liczy się z konsekwencjami braku ochrony twarzy.
Kuba Posted October 7, 2012 Report Posted October 7, 2012 Temat taki miałby sens na jakimś lokalnym forum, nie na ogólnopolskim. Nie masz racji, o tyle, że jest zasada i jest wyjątek. Zasadą w AS jest to, że do siebie strzelamy, bo o to w tej zabawie chodzi. Oczywiście nikt nikomu nie broni modyfikować zasad zabawy - uznać, że eliminuje n-te trafienie, albo "zabijamy słowem". Ale nieuprawnione jest traktowanie tego typu odstępstw jako zasady, a zasady jako (karygodnego) wyjątku. A bywały takie zapędy.
Winiacz Posted October 8, 2012 Report Posted October 8, 2012 Strzelam i jak się nie odzywa to łamię kości patyczkami do uszu. Niech pamięta.
dojcz Posted October 8, 2012 Report Posted October 8, 2012 No jeżeli już na takiego "yntelygenta" się trafi, to nie pozostaje nic innego, jak zbesztać osobnika w towarzystwie. Mówisz o tym który mówi pif-paf? Zgadzam się! Chyba koledze chodziło o "yntelygenta" który odwrócił by się i wpakował kulkę. Bo gdybym powiedział PIF PAF, po czym dostał bym kulką, to po co dodatkowo było by mnie besztać w towarzystwie?
Guest (ID:6452) Posted October 8, 2012 Report Posted October 8, 2012 No za to pifpaf jakieś... Bo po co besztać kogoś, że na strzelance ASG do kogoś strzela? To chyba jest... normalne?
Kuba Posted October 8, 2012 Report Posted October 8, 2012 (edited) Bo gdybym powiedział PIF PAF, po czym dostał bym kulką, to po co dodatkowo było by mnie besztać w towarzystwie? Celem prewencji indywidualnej. Chyba, że dostałbyś dostatecznie boleśnie i krwawiłbyś wystarczająco obficie . Wtedy można byłoby uznać, że cel ten został zrealizowany bez konieczności udzielania nagany ustnej. Edited October 8, 2012 by Kuba
Snipernr1 Posted October 8, 2012 Report Posted October 8, 2012 Odp. na pytanie LogaNa- strzelam we wszystko co wystaje.Jednak nie raz się zawahałem przed naciśnięciem na spust celując w ( głowę,twarz). Osobiście na strzelanie w budynkach/pomieszczeniach nie wejdę bez "kryj ryjka" kto wchodzi bez jakiejkolwiek ochrony twarzy, uzębienia musi liczy się z tym że może doznać urazu politury.
Guest (ID:6452) Posted October 8, 2012 Report Posted October 8, 2012 Aaa właśnie w poniedziałek jadę łatać ukruszoną jedynkę :D. Tzn w przyszły poniedziałek.
korobov Posted October 8, 2012 Report Posted October 8, 2012 (edited) Ja musiałem po postrzale kanałowo leczyc, a że mam oporne na dentystów zębiska to skończyło się na sześciu wizytach :icon_wink: Najmniej fajna rzecz w moim życiu związana z ASG ;0 Edited October 8, 2012 by korobov
Guest (ID:6452) Posted October 8, 2012 Report Posted October 8, 2012 (edited) A nie, ja se szyjką butelki stuknąłem :icon_biggrin:. Edited October 8, 2012 by dexterkrak
Recommended Posts