Dread Posted June 15, 2012 Report Posted June 15, 2012 Zapozyczanie na sile slowa z innego jezyka w momencie kiedy w ojczystym istnieja odpowiedniki jest dosyc dziecinne. A jaki jest polski odpowiednik operatora? Słowo "komandos" przecież też jest zapożyczeniem i to w dodatku zapożyczeniem zapożyczenia :) Zapożyczanie słów to nic złego, poza tym mało jest określeń rdzennie rodzimych, a bez zapożyczania język byłby zwyczajnie ubogi. Natomiast zgodzę się, że silenie się na "operatorów" jest dziecinne ale wcale nie ze względów językowych. :) Quote
recon01 Posted June 16, 2012 Report Posted June 16, 2012 Cześć. Właściwie czemu ma służyć takie przerzucanie się mądrościami? Z wyjątkiem jednego linku do zdjęć gości z CIA oraz jednego cytatu z książki i strony DWS nikt nie użył innych argumentów lub kontrargumentów. Ja niestety nie udostępnię niczego z własnej galerii, ale jeżeli chcecie wyciągnąć wnioski z marudzenia "starego trepa" to proszę bardzo. Przede wszystkim "operator" czy myślicie, że któremuś z chłopaków będących nimi rzeczywiście do głowy przychodzi roztrząsanie problemu zapożyczenia i tego czy jest ono właściwe czy też nie? Słowo przyjęło się i już, używane jest zarówno przez media jak i przez samych zainteresowanych i nie jest źle kojarzone. Inaczej miała i ma się sprawa słowa komandos które przede wszystkim przez żołnierzy było unikane, to słowo uległo niebywałej dewaluacji chociażby z racji używania go w stosunku do żołnierzy którym po prostu nie przysługuje żeby tak ich nazywać. W naszym kraju prostym przyczynkiem do tego był fakt, że przez wiele lat żołnierze pododdziałów specjalnych nie posiadali własnych barw przez co utożsamiano ich ze spadochroniarzami, a z kolei wiedząc, że posiadamy pododdziały specjalne wszystkich wrzucono do jednego worka i obdarzono jakże zaszczytnym mianem "komandos". Swój niebagatelny przyczynek mają do tego media których niefrasobliwość w używaniu tej nazwy tylko wzmogła galimatias. Służąc w "pododdziałach działań specjalnych" jak to kiedyś nazywano nikt z moich kolegów nigdy świadomie w stosunku do siebie i innych nie użył określenia komandos, zazwyczaj określaliśmy siebie jako zwiadowców. Skoro słowo operator przyjęło się pomiędzy ludźmi którzy wykonują właściwą mu robotę, to nie ma nad czym deliberować. AK u Zielonych Beretów? Ależ oczywiście i wiem, to z własnego doświadczenia. Znowu przepraszam za nie udokumentowanie multimedialne :) Kiedyś jeden z naszych żołnierzy w trakcie wspólnych działań zadał takie pytanie właśnie operatorowi z 5 SFG, odpowiedzi nie przytoczę z uwagi na możliwe reperkusje jakie mogłaby wywołać nie mniej jednak powód bardzo prosty, rozsądny o "chroniący ich dupę", natomiast powiedzieć można jedno. Zielone Berety szkolone są do działania w różnych zapalnych i konfliktowych rejonach świata, jednym z ich zadań jest tworzenie i szkolenie sił partyzanckich, by odnieść skutek jednym z ważnych elementów jest aby używać w szkoleniu i walce uzbrojenia którego używają w danym rejonie, a skoro w większości takich właśnie rejonów AK nadal jest pozycją numer jeden nie powinno dziwić właśnie jego używanie. Recon Quote
Kicarz Posted June 16, 2012 Report Posted June 16, 2012 Być przeszkolonym w wykorzystywaniu a używać go bojowo to dwie różne kwestie. Quote
recon01 Posted June 16, 2012 Report Posted June 16, 2012 Krótko i na temat, używali i używają bojowo. Quote
LittleBird Posted June 16, 2012 Report Posted June 16, 2012 Cytaty ze strony Wojsk Specjalnych (DWS) Dzieciaki bawiące się w Armię też: http://www.js2028.pl/photogallery.php?album_id=6 Sam termin faktycznie powstał w Bragg, a tylko po to aby w kwitach odróżniać żołnierzy pionu bojowego Delty (operator), od agentów operacyjnych CIA (operative). Teraz każdy jest na "O", w sumie modne. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.