Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Posted (edited)

Dokładnie - kup Source lub oryginalny Camelbak.

 

Ja osobiście używam Source 3L i jest bardzo dobry - spełnia moje oczekiwania. Do tego masz możliwość dokupienia wymiennych akcesoriów np ustnik czy rurka. Bardzo łatwy do mycia - od "góry można go otworzyć".

 

ACM - to typowo chińska firma. Ich wkład będzie śmierdział po pewnym czasie i przeciekał.

Dlatego zakup samego pokrowca jest ryzykowny - na allegro w dobrej cenie można kupić kontraktowe, albo jakiś dobrych firm.

 

 

Pamiętaj że jak będziesz już miał to nie wlewaj żadnych soczków i napojów gazowanych - bo będziesz miał wtedy przesrane :bialaflaga:.

Edited by arend
Posted (edited)

Po wyszukani na allegro pokazało mi sporo produktów firmy OFM professional, miał ktoś z tym styczność?

 

Raczej kupię ten oryginalny z linka, dzięki za pomoc temat do zamknięcia :).

Edited by arend
Posted (edited)

To juŻ dopytam jak jest taki temat.

 

Jak jest z izolacją tych wkładów Source, jak będę go trzymać w Map Packu, przy tej pogodzie to niezagotuje tam ziemniaków? ; ]

Edited by arend
Posted (edited)

Nie zagotujesz - wewnątrz MAP'a będzie co nieco izolowane, no i osłonięte przed słońcem. Ale zimne nie będzie (możesz wrzucić kostek lodu, choć osobiście odradzam: bardzo zimny napój to wcale nie jest dobre rozwiązanie w upały).

 

Sam pęcherz Source'a nie izoluje. Nie ma czym - toż to tylko cienki plastik. Lepsze pokrowce miewają wyściółkę izolującą, ale cudów nie ma.

Edited by Errhile
Posted (edited)

O matko, zrobiłem literówkę w już ; ].

 

Dzięki, jak wielkiej różnicy nie między tymi wszystkimi pęcherzami nie ma, to biorę Source'a. :-)

 

 

I dwa razy zacząłeś zdanie z małej litery. To karygodne niedbalstwo;D.

Arend

Edited by arend
Posted

W kwestii róznic - Source między sobą różnią się głównie pojemnością :wink: kolorem (niebieskie są na rynek cywilny) i (to jakby ważniejsze) zamknięciem. Niektóre mają zakrętkę, inne otwarcie u góry, jeszcze inne i to, i to. Zakrętka jest wygodna do napełniania, otwarcie u góry - do mycia.

 

Jeśli pytasz o różnice w porównaniu z innymi sensownymi firmami (Camelbak, Deuter, Platypus...), trudno mi coś powiedzieć. Kiedyś zasadzała się na Source'owskich technologiach GlassLike i MicroBan (w skrócie - woda w moich dwóch Source'ach leży czasem i po parę tygodni, i co najwyżej lekko zatęchnie, nigdy jednak nie rosły mi w niej żadne zielone glony czy coś... obsługa sprowadza się do dolewania świeżej wody. W pęcherzach innych marek koledzy donosili o obecności zieleniny po takim czasie). Z drugiej strony zdziwił bym się, gdyby konkurencyjne firmy nie wprowadziły własnych odpowiedników takiego zabezpieczenia przed rozwojem mikroorganizmów, bo to za duża i za fajna sprawa, żeby ją zlekceważyć (i patrzeć, jak klienci z tego tylko powodu wybierają produkty konkurencji).

 

Słyszałem różne opinie na temat ustników - jedni twierdzą, że wygodniejsze ma Source, inni, że Camelbak... ja tam na Source'a (jeden z ustnikiem Storm, drugi Helix) nie narzekam.

Posted

No w końcu to tylko plastikowy worek. :D

 

W grę wchodziły tylko Camelbak i Source, po rekonesansie na google i Twoich postach decyduję się na ten drugi, także ze względu na łatwość dostępu akcesoriów do niego. ;-)

Posted (edited)

Co do trzymania wody - ogólnie wodę powinno się wylać od razu po akcji a bukłak wysuszyć i zostawić otwarty. W żadnym wypadku nie należy zostawić bukłaku z wodą na słońcu - wtedy od razu woda nam "zglonieje" - jednak to też zależy skąd bierzesz wodę - czy z butelki, czy z kranu, czy z przydomowej studni czy z rzeki...

 

 

A teraz odnośnie magicznych jonków srebra w Camelbakach - działają one tylko przez około dwa tygodnie po tym czasie na skutek procesów chemicznych tracą swoje działanie - także lepiej wodę wymienić bo podobno można dostać "rozwolnienia" chociaż ja zostawiłem Source'a w pokrowcu w kamizelce w szafie na jakieś 6 tygodni i jak potem piłem tą wodę to nic nie było - takie gówniane szczęście :hahaha: .

 

Oczywiście nie można też zostawić na słońcu bukłaka bez wody - to w końcu tworzywo sztuczne - ale też bez przesady bo 10 min a cały dzień to różnica...

 

Co do zapięcia - mam Source z korkiem i wlewem od góry - polecam, brak jakichkolwiek nieszczelności.

Edited by arend
Posted

Widzisz, ja mojego Source'a myję (roztworem kwasku cytrynowego) właściwie tylko po tym, jak mi się zdarzy wlać do środka coś, co nie jest wodą (np. jakiś izotonik), czyli ewentualnie parę razy latem. Przez resztę roku leję do niego wodę (źródlaną bez gazu, bo taka mi najbardziej pasuje) zależnie od zużycia. Czyli, bywa, co kilka tygodni uzupełniam. A poza tym - pęcherz wisi sobie w pokrowcu na szafce.

 

I nic. Nigdy nie miałem żadnych żołądkowych nieprzyjemności z tym związanych...

Posted

Wiesz, tu pojawia się pytanie - jakiej firmy pęcherz miał ów znajomy żołnierz.

 

Niestety, żołnierze zawodowi jako ogół wcale nie są specami od sprzętu - dość stwierdzić, że w pewnym momencie zauważalnie popularne były wśród nich kamizelki Pattern 83 Mil-Teca... :dry: I

Posted (edited)

Teraz zajmuje się kamizelkami na zamówienia itp.

 

Według niego dużo lepsze są manierki - choćby najtańsza szwajcarska z demobilu.

 

Nie wiem ile w tym prawdy, co i jak.

 

Być może w określonych warunkach, temperaturze, klimacie i mikroklimacie faktycznie może tak jest.

 

 

Ale ja do ASG polecam Source.

Edited by arend

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...