Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

  • Replies 69
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted
Haha... Najlepiej nic nie mówić, i potem się dziwić, kiedy rodzice odbierając od kuriera replikę wytrzeszczają na Ciebie gały, bo zamiast "pistoleciku na kulki" w paczce siedzi 3-kilogramowy karabin...

 

Repika nie musi ważyć 3 kg., może więcej, może mniej.

Posted

Gdy mama Ci mówi , że będziesz się "uczyć zabijać" ty odpierasz to argumentami o grach komputerowych typu COD , BF itp . Tutaj tylko nie psujesz sobie wzroku , jesteś na powietrzu , ćwiczysz kondycje , zwinność , wzrok , fair play itp.

Posted (edited)

Airsoft to przede wszystkim sport i jak chcesz to możesz się nieźle nabiegać. Moja żona na początku była przeciwna , ale jak zobaczyła ze zaczynam gubić brzuch to teraz mnie sama wygania . :biggrin:

Edited by darekk
Posted

A ja to zrobiłem, że tak to ujmę na "twardo" powiedziałem rodzicom kupuję replikę i będę się strzelać czy tego chcecie czy nie. Zakupiłem replikę zanim znalazłem team to sobie pooglądali i pogadali, przyzwyczaili się do repliki, znalazłem team powiedziałem ojcu żeby mnie zawiózł, pogadał z pierwszym lepszym airsoftowiczem on przedstawił jak to się ma i z czym to się je. Potem jeszcze kilka razy mnie podwiózł zobaczył, że mi się nic nie dzieje i się uspokoili wszyscy. Teraz mam chyba z 20 czy 30 replikę i chyba 4 team z którym się strzelam.

Posted

30 replikę z kolei? Choroba, ale żeś tych tanich chinoli musiał nakupować... Masz 4 "team"? To chyba kiepsko ze współpracą u Ciebie, skoro zmieniasz ekipy jak rękawiczki.

Posted

A ja to zrobiłem, że tak to ujmę na "twardo" powiedziałem rodzicom kupuję replikę i będę się strzelać czy tego chcecie czy nie. Zakupiłem replikę zanim znalazłem team to sobie pooglądali i pogadali, przyzwyczaili się do repliki, znalazłem team powiedziałem ojcu żeby mnie zawiózł, pogadał z pierwszym lepszym airsoftowiczem on przedstawił jak to się ma i z czym to się je. Potem jeszcze kilka razy mnie podwiózł zobaczył, że mi się nic nie dzieje i się uspokoili wszyscy. Teraz mam chyba z 20 czy 30 replikę i chyba 4 team z którym się strzelam.

 

 

A z komunikatora Gadu-gadu wynika, że masz 15 lat. Ur. 1996-05-03, także życzenia dostaniesz w maju. Pozdrawiam :icon_biggrin:

Posted

A ja to zrobiłem, że tak to ujmę na "twardo" powiedziałem rodzicom kupuję replikę i będę się strzelać czy tego chcecie czy nie.

 

Brawa się należą :maniak_OK: ( za odwagę )

Posted
Ja bym zbierał hajs na Twoim miejscu, poczekał do 18 i wtedy już "samowolka".

 

Tak jak ktoś już wcześniej tutaj zauważył będzie lipa jeśli rodzice powiedzą mu "mieszkasz u nas to żyjesz wg naszych zasad. Jak się nie podoba to wypad".

Posted

Widzę ze ja mam troszkę lepiej bo mój Tata sobie kupił oryginalnego makarova( fakt że wiatrówka, ale ful metal ;)) i sobie czasami strzela, ba! Nawet pozwolenie na broń stara się wyrobić! Ale dla niego broń=śmierć, bezsens i mówi abym zajął się czymś lepszym i pożyteczniejszym... :icon_cry:

 

Może po prostu Twój ojciec chcę Ci pokazać szacunek do broni, że nie wystarczy powiedzieć "chcę strzelać", a potem nabywasz replikę. Skoro piszesz, że ma wiatrówkę i strzela, a także stara się o pozwolenie na broń, to przynajmniej powinien wiedzieć, że to nie zabawki ;) Dlatego moim zdaniem ciągle Ci powtarza, że broń=śmierć.

Repliki asg to nic innego jak zabawki, ale zabawki wzorowane na przedmiotach używanych do walki. Jak pokażesz, tak jak inni już mówili, że to ma same korzyści dla Ciebie i jesteś na tyle dojrzały, abyś posiadał taką replikę to nie będzie problemu.

Posted

Wpadłem na ten wątek zupełnym przypadkiem... Ja na szczęście mam bardzo tolerancyjną matule, bo kiedy ja zaczynałem strzelać to jej pytałem o zgodę. Ostatnio tylko stwierdziła, że jestem zboczony jak przyjeżdżając w odwiedziny zobaczyła w kuchni mp5, AK-47, jakąś gietę i SWD. Gorzej było z moją żoną, ta mnie nie chciała puszczać na strzelanie, bo jestem mężem, ojcem i powinienem być już bardzo poważnym ludziem generalnie... Na moją żonę zadziałały dopiero nawoływania moich 9 kolegów pod oknem w niedzielę o 8 rano, żebym się zbierał :icon_razz2:

 

Natomiast co możesz zrobić. Możesz stanąć na wzgórzu w wietrzny dzień i krzyczeć dlaczego? A tak poważnie zapytaj ojca dlaczego kupił wiatrówkę skoro uważa, że broń to zło. Spróbuj go namówić, żeby pojechał z Tobą i zobaczył jak to wygląda. Po raz kolejny jak i koledzy przypomnę o okularach. Ojciec zobaczy, że to zabawa. To powinno poskutkować.

 

Pamiętaj o okularach. Mnie ostatnio chłopak zdjął okulary będąc pod ciągłym ogniem miałem ochotę mu kolbę na twarzy zostawić...

Posted

Pamiętaj o okularach. Mnie ostatnio chłopak zdjął okulary będąc pod ciągłym ogniem miałem ochotę mu kolbę na twarzy zostawić...

 

Ściągnął Ci ochronę oczu z twarzy, kiedy byliście pod ciągłym ogniem :icon_question:

Toż nie kolbę i nie w twarzy tylko czubek lufy wystający z miejsca, gdzie słońce nie dochodzi. :maniak_zle: Jest to przykład takiej głupoty, która mi się zwyczajnie we łbie nie mieści...

Posted

A mnie to się wydaje, że koledze chodziło o to, że ten kolega sam sobie ściągnął okulary z twarzy. A samo słowo "mnie" odnosiło się pewnie do teamu z którym współpracuje. Ale nie ważne.

 

Na miejscu kolegi, który próbuje namówić rodziców na replikę; starałbym się szczerze porozmawiać z nimi i jakieś konkretne argumenty podać. Filmik jakiś pokazać, byle nie kolesia z YT, który przyjmuje cały magazynek kulek na brzuch stojąc 20 metrów od strzelającego i udaje przy tym karate kida.

Posted (edited)

Post usunięty za łamanie zasad pisowni jezyka polskiego.

Arend

 

Za fizyczne danie po paszczy. Napewno. Za ściągnięcie komuś ochrony oczu na terenie gry też.

 

Nawet przeglądarka podkreśla, że powinno być oddzielnie. :D

Nie mogłem się powstrzymać. :)

 

 

To w dalszym potwierdza frazę że nie jesteśmy nieomylni.

I w dalszym ciągu potwierdza że nie czytacie tego co piszę.

Arend

Edited by arend
Posted

I w dalszym ciągu potwierdza, że poprawia nas ktoś kto sam ma pewne problemy z pisownią?

 

To w dalszym ciągu potwierdza frazę, że nie jesteśmy nieomylni.

I w dalszym ciągu potwierdza, że nie czytacie tego co piszę.

Arend

Posted

Myślenie twoich rodziców jest bynajmniej abstrakcyjne... ASG to przecież sport, jak chociażby Paintball :P Ja mam sporo luzu, na całe szczęście :) Musisz po prostu pokazać, że ASG uczy uczciwości, zdrowej sportowej rywalizacji... bezpieczeństwo również jest ważne :)

Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...