Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Posted

Jeśli chodzi o Szwecję, kuzyn tam mieszka i dzwonił do ichniejszego urzędu celnego. Dowiedział się, że zabawki zasilane wiatrem, nie mogą mieć prędkości wylotowej większej niż 600 m/s, energii większej niż 7J (jeśli dobrze pamiętam) i średnicy pocisku większej niż 4.5 mm. Są to oczywiście parametry wiatrówek, więc chyba go źle zrozumiano. Oczywiście wiek >18.

 

Na forum zagranicznym też niewiele jest na ten temat. Wiem z pewnością, że Taiwangun wysyła dożo replik do Szwecji kurierem i nie ma z tym problemów. Tamtejsze władze wymagają dokumentu potwierdzającego, że replika jest repliką a nie jakąś przeróbką oryginału. W takim dokumencie muszą znajdować się parametry techniczne repliki.

 

Dzwoniąc do Krakmanów kuzyn otrzymał zapewnienie, że replika dojdzie bez problemów i dołączą stosowne dokumenty.

Posted

Tak, przewóz replik na pewno jest legalny. Tam też żyją airsoftowcy. Jeśli będziesz miał wybitnego pecha, będziesz musiał wytłumaczyć policjantowi, że to zabawka, i tyle. Jeśli się boisz, jest opcja wygodna: paczka kurierska z odbiorem w punkcie- można nawet dać koordynaty GPS w niektórych przypadkach, ale jest to opcja droga. I niech się wszystkim martwi firma kurierska.

 

Tak w ogóle, to i Norwegia, i Szwecja są w Schengen. To oznacza (poza tym, że można jechać na wycieczkę na dowodzie osobistym) brak kontroli na granicy. Nawet się nie zatrzymujesz. Skoro piszesz 'przewóz przez i przez', domyślam się, że jedziesz autem (i promem). Zadbaj, żeby żadna część repliki nie wystawała z ogółu bagażu, i będzie spokój. A najlepiej, żeby nie wystawała żadna wojskowo wyglądająca rzecz: hełm, kamizelka, pokrowiec na replikę. Nic, o co mógłby się policjant zapytać. I nie zachowuj się podejrzanie- pełen luz, jedziesz przecież na wycieczkę. :) Tyczy się to całości podróży, nie tylko samej granicy.

Nie wiem, jak wygląda kwestia dopuszczalnych w Skandynawii parametrów technicznych, ale nikt Ci tego po drodze sprawdzał nie będzie. Dopiero na miejscu przed strzelaną MOŻE Ci replikę przechronują. W ten weekend byłam na zlocie airsoftowym w Chorwacji. Przejechaliśmy autem przez pół Europy. Nikt się do niczego nie przyczepił. Nawet na granicy (Chorwacja nie jest w strefie Schengen) nie robili mi problemów za brak paszportu, tylko na dowodzie osobistym przepuścili. Kazali otworzyć bagażnik- standardowa procedura. Ponieważ nie wypadły z niego żadne granaty ani inne kałachy, tylko machnęli ręką: jedźcie. Moja replika całą drogę przebyła na tylnym siedzeniu w plecaku. Polecam podejście Cejrowskiego: damy radę! Oraz plan awaryjny: jakoś to będzie! Zjeździłam z takimi założeniami całą Europę. Raz weszłam do muzeum z 21cm finką w torbie- zapomniałam się przepakować!- i nic się nie stało, innym razem w innym muzeum na bramce nie zapiszczało absolutnie nic- byłam z bojówkach zapinanych na guziki i kydexowych (bezmetalowych) butach- i ochrona uznała, że coś ze mną nie tak, zbyt święta jestem, i dostałam rewizję. Jak pech, to pech. Ale tylko winny sie tłumaczy i jest przestraszony. :)

 

A tak całkiem ogółem ja przywykłam nosić w kieszeni każdych spodni kilka kulek BB. Jeśli jakiś funkcjonariusz się przyczepi (a rzadko się to zdarza): co to?!, to mówię, że airsoftowa replika i zanim wyjmę gnata z pokrowca, to pokazuję kulkę. 3/4 ludzi wtedy się rozluźnia i albo od razu przepuszcza, albo wdaje się w dyskusję o częściach, sklepach i mundurach. Airsoftowcy są wszędzie. :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...