PiTeQ Posted January 4, 2011 Report Posted January 4, 2011 (edited) Witam postanowiłem kupić nowe buty tzw. "opinacze". w Internecie znalazłem http://www.ranger.net.pl/d_1131474802_opinacze.html 249zł http://www.pentagon.pl/catalog/product_info.php?products_id=36&osCsid=7c8b0 229zł I niewiem które wziaść, więc proszę was o pomoc. Gdybyście znali jakiś inny sklep z tymi butami to proszę o podanie. Edited January 4, 2011 by PiTeQ Quote
Azur Posted January 4, 2011 Report Posted January 4, 2011 Utnij sobie stopy. Będzie szybciej, taniej i mniej boleśnie. To nie są dobre buty. Quote
kelo Posted January 4, 2011 Report Posted January 4, 2011 Mam pytanie. Ktoś ci powiedział ze takie buty są całkiem całkiem czy uważasz ze wyglądają super i w ogóle? Ale zgadzam się z przedmówcą. jeśli chcesz je kupić do okazjonalnego chodzenia to spoko ale na boga chroń swe stopy i kostki. Kup coś porządnego już za tą kasę możesz kupić całkiem całkiem nawet magnumy. Quote
Wukasz Posted January 4, 2011 Report Posted January 4, 2011 Chyba, że gdzieś znajdziesz takie 25 letnie lub starsze brązowe. Te były nie do zdarcia (tyle, że podeszwa do niczego). Zresztą jest topik o opinaczach na forum. Poszukaj, poczytaj. Quote
memonic1 Posted January 4, 2011 Report Posted January 4, 2011 Jest tyle fajnych butków, a kolega ma skłonności masochisty :hahaha: Poważne to są repliki starych opinaczy WP ale już nie ta jakość wykonania i lichy materiał. Najlepszymi opinaczami były trzewiki skoczka spadochronowego, ale są raczej nie do zdobycia :icon_cry:. Każde inne buty będą lepsze niż te "opinacze". Quote
konri8 Posted January 4, 2011 Report Posted January 4, 2011 (edited) Jeśli szukasz dobrego i nie drogiego obuwia, to polecam Haixy 2005. Koszt z demobilu 160zł, moje np. nie posiadały żadnych oznak zużycia. Buty są bardzo wygodne, chodzę w nich na co dzień. Edited January 4, 2011 by konri8 Quote
Ohtar Posted January 4, 2011 Report Posted January 4, 2011 (edited) Utnij sobie stopy. Będzie szybciej, taniej i mniej boleśnie. To nie są dobre buty. Przeczytałeś tego posta po napisaniu? :biggrin: A ja serio zapytam. Czemu te buty miałby mieć jakiś negatywny wpływ na stopy i kostki? I skąd pochodzi informacja, że materiały gorsze od pierwowzoru? Edited January 4, 2011 by Ohtar Quote
Azur Posted January 4, 2011 Report Posted January 4, 2011 Lipna podeszwa, lipna amortyzacja - problemy na starość i przede wszystkim w trakcie chodzenia. Co do kostek się nie wypowiadam, ale podejrzewam, że na podobnej zasadzie. Co do posta - tak, przeczytałem. Taka specyficzna forma dowcipu. :biggrin: Quote
Ohtar Posted January 4, 2011 Report Posted January 4, 2011 Żeby nie było, że jestem złośliwym trollem. Ja tylko ogarniam temat na chłopski rozum i sam chciałem się czegoś dowiedzieć. Ale czym się ta podeszwa różni (pod względem amortyzacji) od amerykańskich czy brytyjskich trepów wojskowych? Kolega nie napisał, po co mu te buty, ale chyba nie będzie w nich biegał po betonie po kilka kilometrów dziennie. Zgaduję, że do typowego ASG (bieganie po lesie z karabinem), czyli na miękkie podłoże. A dobre usztywnienie kostki powinno być tutaj zapewnione z racji konstrukcji buta. Discuss. :) Quote
dr17 Posted January 4, 2011 Report Posted January 4, 2011 Jak dla mnie to te buty i do tego się nie nadają (biegania po 'miękkim' podłożu), sam takie posiadam od kilku ładnych miesięcy i nie powiem żeby były super wygodne. Mało tego na samym początku użytkowania obtarłem w nich kostki i to dość porządnie, buty były mierzone i dopasowane do stopy, mimo to nie spełniły moich oczekiwań. Sam zbieram już pieniądze na coś lepszego i myślę że wybiorę Magnum Classic. Quote
Michal_g Posted January 5, 2011 Report Posted January 5, 2011 Troszkę używam opinaczy (oryginalnych, brązowych) rekonstrukcyjnie (patrz awatar). Najpierw piechocińskich, teraz desantowych. Kostkę trzymają fantastycznie. Ale nogę to do nich trzeba długo przyzwyczajać. I obowiązkowo gruba skarpeta bo obetrą na bank. Amortyzacja - nie najlepsza ale po zamontowaniu wkładki plastikowej (oryginalnej lub zbliżonej produkowanej współcześnie) całkiem znośna. Jakość wykonania (oryginalnych) - nie do zdarcia. A czy kupić do normalnego użytkowania? Ja bym nie kupił, jak pisali poprzednicy w zbliżonej cenie (a nawet i taniej) można dostać dużo nowocześniejsze buty. Quote
ORKAN_Hubert Posted January 5, 2011 Report Posted January 5, 2011 Jeśli pod tymi linkami są buty wycofane z wojska, to mają potworną marżę. Swego czasu kupiłem parę nowych opinaczy w AMW chyba za 25zł. Quote
PiTeQ Posted January 5, 2011 Author Report Posted January 5, 2011 Mógłbyś podać dokładniej jak je kupiłeś? Quote
ORKAN_Hubert Posted January 5, 2011 Report Posted January 5, 2011 W warszawskim oddziale AMW na ul. Marsa, ale to było dawno temu, chyba 1999r. Opinacze były brązowe pomalowane na czarno. Quote
kelo Posted January 5, 2011 Report Posted January 5, 2011 Powiem tak jeśli chodzi o uszkodzenia stopy. To tutaj mamy tak wyprofilowaną podeszwę jak i wnętrze buta ze przy lekkim nieumiejętnym skoku (a każdemu może się darzyć) idzie nam cały aparat skokowy jak i śródstopie a w szczególności z wkładkami plastikowymi które są największym złem na tej ziemi. Nie chodzi tutaj o bezpośrednie skręcenie kostki a pośrednie przenoszenie obciążeń. Quote
ORKAN_Hubert Posted January 5, 2011 Report Posted January 5, 2011 Czy w desantach nie ma przypadkiem tego samego problemu? Z tego co kojarzę, w desantach podeszwa jest taka sama jak w opinaczach. U mnie na kompanii po ćwiczeniach z musztry dużo ludzi wylądowało u lekarza z obitymi stopami. Ja tak sobie zbiłem piętę, że ledwo przez tydzień chodziłem. Quote
memonic1 Posted January 5, 2011 Report Posted January 5, 2011 (edited) Musiały pochodzić z okresu przejściowego, desanty wchodziły do użytku około 1995r. i od tego roku zaczęto używać czarnej galanterii skurzanej w WP. Pamiętam jak padła wtedy komenda żeby przemalować brązowe kabury na czarno :hahaha: Kolego poważnie zastanów się nad decyzją o zakupie opinaczy, bo za tą cenę jak wspomnieli szanowni przedmówcy możesz mieć świetne butki, to jest troszkę jak byś kupił drewniane chodaki w cenie dobrych butów trekingowych. Po tylu latach łażenia w pracy w produktach polskiej myśli obronnej stwierdziłem, że czas przejść na coś lepszego. Teraz katuje buty Bates i o dziwo jakoś uszło to wnikliwemu spojrzeniu mojego dowódcy, przestrzegającego surowo przepisy ubiorcze. Cieszcie się że nie mieliście desantów z pierwszych parti tam była tylko cieniutka pesudo skurkowa wkładka i pięknie wystające z podeszwy gwoździe :bialaflaga: Edited January 5, 2011 by memonic1 Quote
kelo Posted January 5, 2011 Report Posted January 5, 2011 Moim zdaniem te buty musieli zaprojektować Chińczycy. Zrobili to by zniszczyć nam stopy i za kilka lat gdy tak będzie zaatakować nas. Tak samo jak z uciskowymi skarpetkami. Teraz na serio. Fakt Desanty mają ten sam problem. Sam kilka razy ubrałem te ohydne buty bleee. W czasie kiedy moje kochane treki się suszyły. Skończyło się to tak ze miałem skręcone śródstopie i ponadrywane więzadła skokowe. A to wszystko bo zachciało mi się skakać z około 2.5 metra. W trekach nie ma absolutnie problemu i podobnych butach z powodu wspaniałych podeszw. Quote
ORKAN_Hubert Posted January 5, 2011 Report Posted January 5, 2011 Będąc w harcerstwie miałem desanty z wychodzącymi gwoździami. Odkryłem to po długim marszu, gdy cała pięta była zakrwawiona :) Quote
Azur Posted January 5, 2011 Report Posted January 5, 2011 A ja po noszeniu różnego rodzaju butów współczesnej myśli ubiorczej, założyłem na którąś strzelankę desanty. Masakra... każde wzniesienie, kamień, korzeń, szyszkę czułem na stopie... Porażka - nigdy więcej. Quote
memonic1 Posted January 5, 2011 Report Posted January 5, 2011 A ja po noszeniu różnego rodzaju butów współczesnej myśli ubiorczej, założyłem na którąś strzelankę desanty. Masakra... każde wzniesienie, kamień, korzeń, szyszkę czułem na stopie... Porażka - nigdy więcej. Ale dodaje 100 pkt. do realizmu. Quote
wegorz Posted January 5, 2011 Report Posted January 5, 2011 Pozwólcie, że i ja się wypowiem :D Właśnie próbuję dobić czwartą parę desantów i oficjalnie mówię "nigdy więcej". Z racji warunków zimowych mam pod plastikami zamontowane wkładki wycięte z alumaty, można stać w bezruchu 10 minut dłużej zanim zacznie mrozić od podeszwy. W warunkach odwilży z pastowaniem na modłę brytyjską, czyli " warstwa bezbarwna, czarna, bezbarwna, czarna, megaglanc jak psu jaja" po niecałych trzech godzinach wilgotno. Pod koniec rajdu prywatne jeziorko w każdym z butów. Przyczepność do podłoża zimą beznadziejna, amortyzacji brak. Po jakimkolwiek większym skoku poznaje się własną anatomię. Jedyne co się w tych butach udało to sznurówki, wczoraj udało mi się po raz pierwszy w życiu urwać jedną. Cena mnie urzekła, chodziłem w milicyjnych chodakach za sześć dyszek, jedna para desantów 'sprezentowana' przez magazyn, druga kupiona na hali targowej (nówka nieśmigana) za stówę, historii reszty już nie pamiętam. Podsumowując moją wypowiedź ośmielę się twierdzić, że opinacze / józefy / desanty/ zwał jak zwał są doskonałą szkołą charakteru. A czy kupić do normalnego użytkowania? Ja bym nie kupił, jak pisali poprzednicy w zbliżonej cenie (a nawet i taniej) można dostać dużo nowocześniejsze buty. Cóż... powiedzmy, że nigdy nie dorobiłem się glanów, a nie miałem osobnej kasy na buty do harcerstwa ;) Efekt jest taki, że już nie powodują obtarć na cienkiej skarpetce. Ale zimno dalej jest. uff... Quote
PiTeQ Posted January 6, 2011 Author Report Posted January 6, 2011 Dzienki za odpowiedzi, jednak wezme coś nowocześniejszego. Quote
KFORowiec Posted February 26, 2013 Report Posted February 26, 2013 Tak trochę odświeżę temat. Mianowicie chodzi mi o jakość opinaczy sprzedawanych obecnie na allegro? Prosiłbym o wypowiedzi osoby używające tych butów minimum pół roku. Walory użytkowe oryginalnych opinaczy i desantów są mi znane. Jak buty te nowe opinacze sprawdzają się podczas marszy zwłaszcza dłuższych. Jak jest z wytrzymałością, jakością itp. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.