berylpl Posted February 17, 2013 Report Posted February 17, 2013 Masz pecha. Mi się nim pięknie grało. Ja go sobie zostawiłem i póki co gra mi się nim wiele lepiej niż IS8 w którym wciąż ciułam punkty na lepsze działo. IS3 jest dość lipny póki się nie zmieni wieży, ale później wymiata. T29 nie ma szans, jeśli tylko nie walisz na pałę w przód jego wieży. Quote
poldeck Posted February 17, 2013 Report Posted February 17, 2013 (edited) IS-8 też wymiata. I warto tę wieżę w im wymienić. Niby tylko 100 hp więcej ale nie zliczę przypadków gdy po wymianie wieży zostawało mi po kilku trafieniach właśnie mniej niż 100. To jest dokładnie ta różnica jakiej potrzeba by przeżyć o jeden strzał więcej ;-) . I obiekt 704 czy inny 268 przestaje zmiatać na dwa strzały a musi poprawić trzeci raz, a to bardzo wiele znaczy ;-) . Edited February 17, 2013 by poldeck Quote
berylpl Posted February 17, 2013 Report Posted February 17, 2013 Działo mam, teraz zbieram na wieżę, mimo, że wieża i silnik wcale nie są potrzebne, żeby IS8 był elitarny. Chyba na żadnym czołgu nie miałem tylu przypadku wybuchu ammo racka jak na IS8. Bang! i po jednym strzale z Ferdka czy E-75 1700 punktów odparowuje :/ Quote
Grabekk Posted February 17, 2013 Report Posted February 17, 2013 IS-8 ma jakiś pancerz? Wszystko w niego wchodzi z każdej strony. Nigdy nie mam problemów z przebiciem go bo to straszny papier. Quote
danesz Posted February 17, 2013 Report Posted February 17, 2013 (edited) Dzisiaj mój IS 3 przeszedł samego siebie. Koło mnie ( gdy mnie mijał ) ktoś zdmuchnął gąski jakiemuś T-50. Stanął biedak dupą 20 metrów do mojej lufy. Moja pani na to : "uu , ale mu dziobem wyjdzie". Ta . Wyszło. Z BLU wyłapał za całe 200 pkt ... O co ***** chodzi ? Nie klnij, tym bardziej bez wyraźnego powodu w. Edited February 18, 2013 by wiciok Quote
falloutpl Posted February 17, 2013 Report Posted February 17, 2013 Taki urok tej gry. Takie jazdy z dmg wychodzą czasami że głowa mała. Quote
berylpl Posted February 18, 2013 Report Posted February 18, 2013 Dzisiaj mój IS 3 przeszedł samego siebie. Koło mnie ( gdy mnie mijał ) ktoś zdmuchnął gąski jakiemuś T-50. Stanął biedak dupą 20 metrów do mojej lufy. Moja pani na to : "uu , ale mu dziobem wyjdzie". Ta . Wyszło. Z BLU wyłapał za całe 200 pkt ... O co kurwa chodzi ? Jedyne co mnie dziwi, to to, że mając IS3 wciąż się dziwisz takim sytuacjom ;) Quote
Nath Posted February 18, 2013 Report Posted February 18, 2013 Danesz, na ostatnim (wczorajszym) Tour de Mokry Ług 3 miałem ciekawą pogawędkę na respie na temat właśnie IS3 i usłyszałem tam "IS3? O matko, to jak z ciężkim s*aniem, zaciśnij zęby i bądź dzielny" ;). Quote
danesz Posted February 18, 2013 Report Posted February 18, 2013 (edited) Na którymś z respów między innymi ja narzekałem na tego Jotesa . Ale określenie nawiązujące do ciężkostanu umuszlowionego jest trafne. Pozdrawiam :) Edited February 18, 2013 by danesz Quote
poldeck Posted February 19, 2013 Report Posted February 19, 2013 (edited) To może ja jestem z innej gliny ulepiony? Albo mój czołg był z innej gliny ulepiony? A może własnie ze stali a wasze z gliny? ;-) Jak jechałem z kolegą na dwie (a czasem i trzy) sztuki pISiorów trzecich i ładnie współpracowaliśmy to naprawdę rzadko się zdarzało by coś nas gwałtownie zatrzymało. Wedle mnie to jeden z najprzyjemniejszych czołgów w grze. Jakoś tak specjalnie nigdy problemów na nim nie miałem. Jak miałem przeciwnika, z którym mogłem się bić i wygrać to się biłem. Jak był ktoś znacznie twardszy to albo pestki za 4 tysiące szły w lufę albo bieg wsteczny i szukanie miejsca gdzie jest sens się bić. Edited February 19, 2013 by poldeck Quote
danesz Posted February 19, 2013 Report Posted February 19, 2013 Naprawdę dziwne rzeczy się dzieją. Wczoraj w Cromwella poszły dwie pestki , zdejmujące mu sumarycznie 2xx pkt. Dopiero trzecia go rozpołowiła. Natomiast dwie tury później, od pyska Mausowi zdjąłem niecały tysiąc hp nie tracąc nawet punkta. Skąd się biorą takie rozbieżności w zadawanych punktach uszkodzeń ? Quote
Nath Posted February 19, 2013 Report Posted February 19, 2013 Jest taka spiskowa teoria, która mówi, że matchmaking i mechanika gry pomaga wygrać jednej z drużyn, coby każdy makak mógł mieć szansę na 50% WR, bo wtedy nie zarzuci grania (więc potencjalnie zapłaci za golda i premkę). Spisuję z powtórek ile komu zadałem dmg (jakie czołgi, etc) i czy drużyna wygrała czy przegrała i... no i kurde zaczyna mi pachnieć, że to żadna spiskowa teoria, a czysta prawda. Quote
poldeck Posted February 19, 2013 Report Posted February 19, 2013 (edited) Niestety jest to prawdą. Spróbuj jednego dnia specjalnie przegrać jak najwięcej bitew. Blokuj swoich, chybiaj, czasem strzel komuś w plecy, zrób WSZYSTKO by twoja drużyna przegrywała ile wlezie. następnego dnia w większości bitew będziesz na szczycie listy lub w pobliżu, czasem nawet lekkimi czołgami. Częściej będą wchodzić krytyczne trafienia, eksplozje amunicji i podobne cuda. Jednocześnie magicznie połowa pocisków będzie się od Ciebie odbijać. Nawet kiedy w teorii nie powinna. Czy logicznym jest, że AMX50-100 i IS-3 za nic nie mogą spenetrować brzusznej płyty w T26E4? Wpakowałem mu z ISa 5 pestek a mój brat dwa magazynki z AMXa, czyli 10 albo i 12 pestek. A francuzy mają monstrualną penetrację. Wszystko się odbiło a T26E4 SuperPershing niby Superman, przyjął wszystko na klatę i wypstrykał nas obu bo objechać się gnoja nie dało. To już jest lekka przesada. Jak tak dalej pójdzie (a trend się pogłębia), to sprzedam konto, póki jeszcze ktoś chce w czołgi grać. Edited February 19, 2013 by poldeck Quote
Guest (ID:6452) Posted February 19, 2013 Report Posted February 19, 2013 Nie wiem czy to prawda ale niektórych dni nie mogę zwalić na dobrą lub złą passę, dostrzegam pewne zależności. Quote
danesz Posted February 19, 2013 Report Posted February 19, 2013 Dex. Niby tak ... Ale nie sądzę, żebym przez cały czas był sromem ( żeby nie powiedzieć pi..pą ).Nawet ja miałbym czasem przebłyski geniuszu. A na IS-3 niestety nie mam ... Quote
Guest (ID:6452) Posted February 19, 2013 Report Posted February 19, 2013 Nie chodzi mi raczej o walki danym czołgiem iks czy igrek, ogólna tendencja taka jest chyba. Ale przecież też są czołgi którymi mi się walczy lepiej a innym gorzej. Osobiście uwielbiam wymiatać M8A1 amerykanckim TD albo T49 a znajomy nie potrafi nimi grać w ogóle, preferuje hycka i stuga (którymi ja z kolei nie potrafię grać w ogóle). Może po prostu źle trafiłeś? Quote
Attero Posted February 19, 2013 Report Posted February 19, 2013 (edited) Niestety jest to prawdą. Spróbuj jednego dnia specjalnie przegrać jak najwięcej bitew. Blokuj swoich, chybiaj, czasem strzel komuś w plecy, zrób WSZYSTKO by twoja drużyna przegrywała ile wlezie. następnego dnia w większości bitew będziesz na szczycie listy lub w pobliżu, czasem nawet lekkimi czołgami. Częściej będą wchodzić krytyczne trafienia, eksplozje amunicji i podobne cuda. Jednocześnie magicznie połowa pocisków będzie się od Ciebie odbijać. Nawet kiedy w teorii nie powinna. Czy logicznym jest, że AMX50-100 i IS-3 za nic nie mogą spenetrować brzusznej płyty w T26E4? Wpakowałem mu z ISa 5 pestek a mój brat dwa magazynki z AMXa, czyli 10 albo i 12 pestek. A francuzy mają monstrualną penetrację. Wszystko się odbiło a T26E4 SuperPershing niby Superman, przyjął wszystko na klatę i wypstrykał nas obu bo objechać się gnoja nie dało. To już jest lekka przesada. Jak tak dalej pójdzie (a trend się pogłębia), to sprzedam konto, póki jeszcze ktoś chce w czołgi grać. T26E4 ma pancerz warstwowy również na brzuchu, choć cieńszy, bij w kaem w kadłubie, tam wszystko wchodzi. Danesz, masz BL-9 już na IS-3 i czy nie walisz czasem z amunicji HE? ^^ Edited February 19, 2013 by Attero Quote
danesz Posted February 19, 2013 Report Posted February 19, 2013 Nu. Mnie się kapitalnie gra medami ( chociaz np IS em też mi się fajnie jeździło ) . A T-34-85 to cud miód i orzeszki. :> Quote
poldeck Posted February 19, 2013 Report Posted February 19, 2013 (edited) T26E4 ma pancerz warstwowy również na brzuchu, choć cieńszy, bij w kaem w kadłubie, tam wszystko wchodzi. Przecież wiem. Chodzi mi raczej o taką tendencję, że jednego dnia przyjmuje wszystko na każdy element a drugiego nie przyjmuje naprawdę potwornych pocisków. Żebym takiego syfiarza goldem nie przebił? To troszkę przesada. Własnie Danesz, po zmianie działa na BL-9 stockowo są ustawione pociski HE ;-) . Pierwszy raz pół bitwy przejechałem waląc odłamkowymi i dziwiłem się, ze to działo to taki szajs. Edited February 19, 2013 by poldeck Quote
berylpl Posted February 19, 2013 Report Posted February 19, 2013 Ja tak samo na Panterze 2 z 88. Jako standard ustawione są pociski HE. Przez dobrych kilka dni startując na pierwszą bitwę na niej dopiero dopalając się kojarzyłem dlaczego wchodzi każdy strzał, ale za kilkadziesiąt dmg :D A, że z pamięcią u mnie kiepsko, profilaktycznie wywaliłem wszystkie pociski HE. A tak przy okazji, Pantera2 to miodna maszynka, zwłaszcza z 88/71. Quote
poldeck Posted February 19, 2013 Report Posted February 19, 2013 Ja z definicji nie wożę na żadnym czołgu HE. A wczoraj sprzedałem całą goldową amunicję. Za szybko srebrniki z konta znikały ;-) . Quote
Luminofor Posted February 19, 2013 Report Posted February 19, 2013 Ja z definicji nie wożę na żadnym czołgu HE. A wczoraj sprzedałem całą goldową amunicję. Za szybko srebrniki z konta znikały ;-) . To jestem ciekaw, jak capa zbijasz, szczególnie jak stoi tam np. taki maus :) . Ja nawet na Ob. 704 mam 4 HE do zbijania capa. Quote
Nath Posted February 19, 2013 Report Posted February 19, 2013 Zawsze mam pestkę albo dwie HE, albo do zbicia capa, albo do walenia po załogantach, bo HE lubi ich pokiereszować :D. Quote
poldeck Posted February 19, 2013 Report Posted February 19, 2013 Jak walczę z mausem za pomocą ISa-8 to po prostu do niego strzelam ;-) . Quote
Luminofor Posted February 19, 2013 Report Posted February 19, 2013 Chyba, że jedziesz czymś mniejszym, albo maus tak się ustawi, że go tak łatwo nie przebijesz :icon_wink: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.