soldat Posted September 28, 2010 Report Posted September 28, 2010 Większość długoterminowych prognoz pogody zapowiada poprawę warunków od czwartku-piątku. Osobiście mam nadzieję że obejdzie się bez deszczu, to chyba najgorsze co może być.
Argonath24 Posted September 28, 2010 Report Posted September 28, 2010 deszcz wzmaga klimat Zonym ale też wolał bym żeby go nie było.
kaziustein Posted September 28, 2010 Report Posted September 28, 2010 Pytanko, kiedy można się spodziewać jakiejś listy z wpłatami? Zależy mi wyłącznie na jakimkolwiek potwierdzeniu, że moja wpłata wpłynęła i została zatwierdzona, żeby uniknąć jakiś niejasności w dniu rozpoczęcia imprezy.
misiakow Posted September 28, 2010 Report Posted September 28, 2010 Klimat klimatem, ale mamy się też dobrze bawić - więc wymagany jest kompromis pomiędzy różnymi czynnikami :) Mam pytanie odnośnie chimer - nie ma informacji (bądź nie doczytałem) jak z nimi walczyć? Czy straszyć jak mutantów czy też można ich zabić? Od tego zależy ważna kwestia - strzelać na postrach obok czy też w sylwetkę członka frakcji chimer. Pozdrawiam :)
Gryzli4242 Posted September 28, 2010 Report Posted September 28, 2010 Heh, podczas pierwszej edycji Zony Nysy pogoda była piękna, słoneczna, sucha... Szczerze mówiąc, jak wybrałem się na północny kraniec zony, a nie miałem wody, to musiałem prosić o łyczek z camelbak'a w bazie Azymutu. Było świetnie... ;) Podczas drugiej edycji występowały opady deszczu, gradu (wspominam z Gułagu), a czasem wychodziło słońce. Pogoda iście radioaktywna, typowa zona. Ciekawe, co nam chmura przyniesie tym razem... ;)
Memoris Posted September 28, 2010 Report Posted September 28, 2010 Mam pytanie odnośnie chimer - nie ma informacji (bądź nie doczytałem) jak z nimi walczyć? Czy straszyć jak mutantów czy też można ich zabić? Od tego zależy ważna kwestia - strzelać na postrach obok czy też w sylwetkę członka frakcji chimer. Chimery są w większym lub mniejszym stopniu "mieszanką" człowieka i mutanta. Dlatego też zasady trafień są nieco wymieszane: - normalnie (95% czasu) walczyć można z nimi jak z każdym innym graczem. Trafienie chimery pociskiem BB, cios repliką broni białej, lub zaskoczenie i złapanie przez mutanta równa się "śmiertelnym obrażeniom" i konieczności zejścia chimery na respawn. - wyjątek stanowi sytuacja gdy chimery na skutek bólu (długotrwały brak morfiny), lub zjadliwości w walce z większą liczbą wrogów, wpadną już w swój "szał bitewny". Poznać to łatwo po tym, że zaczynają się drzeć, miotać i zachowywać jak rasowe mutki ;) Atakują wtedy wszystkich bez wyjątku (nawet siebie), nie zważając na obrażenia inne niż brutalna siła mutantów. Ludziom lepiej jest wtedy wycofać się, lub ew. próbować je odstraszyć. Dopiero po ustaniu swojego szału, trafione chimery odczuwają swoje rany i schodzą na respawn (a do tego czasu najbliższe otoczenie może niestety odczuć poważne straty). Zostanie to z pewnością jeszcze raz wyjaśnione na miejscu - podczas prezentacji, przed rozpoczęciem rozgrywki :)
mozzart Posted September 28, 2010 Report Posted September 28, 2010 Przepraszam że w tym wątku ale stwierdziłem ,że będzie najbardziej odpowiedni... Generalnie mam jedno miejsce do oddania do strony wojska. Niestety wypadł strasznie nagły wyjazd do Niemiec..... osoby chetne na to miejsce gotowe zaplacic mi wpisowe proszone sa o pilny kontakt: mozzartpl@gmail.com lub lepiej gg : 1921865 Jestem z Częstochowy i nie jest to żaden wał ( co zresztą łatwo można sprawdzić ;) )
Warfarian Posted September 29, 2010 Report Posted September 29, 2010 (edited) Mówią, że Semen urodził się w Zonie, przez cesarkę w wykonaniu szalonego ojca- naukowca na długo, zanim stała się Zoną. On sam tej opowieści nie przeczy, wręcz zdaje się potwierdzać lekkimi odchyłami od normalnych zachowań. W każdym razie jeden z bardziej osobliwych stalkerów, z lubością paradujący w starym szwajcarskim mundurze i budionówce. Raczej małomówny, wylewność i finezję języka pokazuje dopiero w gniewie. Poza tym, kolekcjoner artefaktów, broni i starych monet. W Zonie odnalazł swoją ojczyznę. Nie wiadomo, skąd pochodzi , ani kim był kiedyś- ludzie nie pytają, on nie odpowiada. Ma tendencje do rozmawiania ze swoim karabinem (którego obdarzył wdzięcznym mianem Sasza). Od jakiegoś czasu znika na całe dni, wraca nieludzko zmęczony i brudny. Plotka łosi, że znalazł jakieś źródło artefaktów , z którego można nieźle wyżyć. Ile w tym prawdy? Nie wiadomo... Edited September 29, 2010 by Warfarian
IneQuation Posted September 29, 2010 Report Posted September 29, 2010 Mam 2 pytania natury praktycznej. Po pierwsze, czy jest możliwość zostawić jakiś bagaż w forcie w bezpiecznym miejscu, najlepiej pod kluczem? I tak mam zamiar zostawić co najwyżej śpiwór i jakieś ubrania, ale wolałbym, żeby nikt mi ich nie zwinął, kiedy będę się uganiał za mutantami. A po drugie to jest gdzieś w okolicy fortu sklep? :)
soldat Posted September 29, 2010 Report Posted September 29, 2010 Zawsze wszyscy zostawiali swoje rzeczy w murach (tunelach/halach) fortu i nie było żadnego problemu. Nie masz się o co obawiać, chyba jeszcze nie mieliśmy takiego incydentu. No chyba że masz coś naprawdę cennego to możesz zostawić u Barmana. Za ladą Baru jest nieduże pomieszczenie dostępne tylko organizatorom. O ile dobrze kojarzę to kilkaset metrów od fortu jest jakiś mały wielobranżowy sklepik a troszkę dalej Biedronka.
Zelber Posted September 29, 2010 Report Posted September 29, 2010 Soldat: Jest możliwość przechowania u barmana repliki?
Gryzli4242 Posted September 29, 2010 Report Posted September 29, 2010 Ja Ci odpowiem ;p Jest taka możliwość, na poprzednich edycjach stało za barem kilka replik. W razie czego, jakby Ci się zepsuła, czy rozładowała, możesz zostawić w forcie, za ladą, tam będzie najbezpieczniej, cały czas tam ktoś przebywa. Soldat, sorry za wtrącenie się ;pp
misiakow Posted September 29, 2010 Report Posted September 29, 2010 Moja postać: Wojskowy technik, złota rączka. Otwarty na ludzi oraz wszelkie nowinki, marzyciel o zacięciu badacza zjawisk paranormalnych. Małomówny, czasem ponosi go altruizm. Przeniesiony z bazy na północnych rubieżach europejsko-azjatyckiego mocarstwa do jednostki wojskowej w okolicy Nysy., której zadaniem jest strzec kordonu wokoło strefy. Po zapoznaniu się z tutejszą specyfiką stwierdził, że aktualny stan bycia nie za bardzo mu odpowiada. Przebywanie w towarzystwie skorumpowanych lub pogrążonych w walkach ze stalkerami wojaków nie dawało jakichkolwiek perspektyw na zgłębienie fascynujących tajemnic strefy. No może poza znajomością z mutantami atakującymi posterunki. Bardzo interesującą grupą okazali się stalkerzy, tak bardzo piętnowani przez naukowców i dowództwo. Kiedy jego najbliższy przyjaciel w jednostce ? Ivan ? opowiedział o planach dezercji i eksploracji strefy na własną rękę, bez namysłu przyłączył się do niego. Wraz z poznanym stalkerem Sharkym wkroczyli razem w fascynujący obszar strefy, próbując zrealizować swoje cele i marzenia.
Sally Posted September 29, 2010 Report Posted September 29, 2010 Ivan Pawlowicz zwany ?Sally? dorastał jak wszyscy normalni chłopcy (szkoła, dyskoteki itp.). Z wykształcenia matematyk. Zaciągnął się do wojska i został wysłany by utrzymywać kordon wokół Strefy. Szybko jednak zbrzydło mu rygorystyczne życie żołnierza i zdezerterował razem z kompanem o ksywce ?misiakow?. Teraz jako stalker przemierza Zonę w poszukiwaniu artefaktów. Mówią, że jest uczciwy i nie zostawia druha na śmierć, jednak gdy wymaga tego bezpieczeństwo ekipy to pomoże komuś umrzeć cichą śmiercią naturalną z przedawkowania żelaza (3 noże w brzuchu to śmierć naturalna;) ). Przed wejściem w anomalię zawsze ciągnie spory łyk swojej ulubionej wódki ?Kozak?. Ceni sobie stalkerską wolność i swobodę. Podobno wraz z misiakowem i stalkerem zwanym Sharky stworzyli grupę i chcą przedrzeć się do dziewiczych terenów Strefy.
SAper111 Posted September 29, 2010 Report Posted September 29, 2010 Witam! Nie wiem czy w dobrym miejscu piszę ale jest wolne miejsce w samochodzie z Wrocławia. Info na PW
Zelber Posted September 29, 2010 Report Posted September 29, 2010 Miałby jakiś dobry człowiek pożyczyć batkę stick 8.4-11.1v? Obojętnie jaką, byleby działała i weszła pod pokrywę ak.
YARRA Posted September 29, 2010 Report Posted September 29, 2010 mam miejsca na 2 osobo/szpeje, jadę z Kamieńca najchętniej przez Oławę, ale do Wrocka mogę wjechać, niestety jadę w sobotę rano i wracam w sobotę około 18 (niestety uwarunkowania rodzinne) kontakt na PW
radzu Posted September 29, 2010 Report Posted September 29, 2010 Jak już są takie ogłoszenia to Ja jadę z Rydułtów przez Racibórz i dalej do Nysy, ruszam w piątek ok 14-15, powrót w niedzielę niezbyt się śpiesząc ok 9-11. Auto Tico, wolne miejsca 1-2 (jadę sam ale mam bardzo dużo sprzętu). Mogę nieznacznie wydłużyć trasę żeby kogoś zgarnąć.
Sowa1 Posted September 29, 2010 Report Posted September 29, 2010 (edited) Zelber: Ja mam tyle ze roczną i postrzelasz na niej max 2h. A po za tym to na miejscu prawie każdy będzie miał zapasową ;D. Wiec chyba problemu z porzyczeniem nie będzie. Edited September 29, 2010 by Sowa1
MadRat Posted September 30, 2010 Report Posted September 30, 2010 Generalnie pamiętajcie że to LARP i tak naprawdę staramy się ograniczyć strzelanie do minimum ;) Więcej myślenia, kombinowania i zabawy, a mniej jebanki :wink:
Filq Posted September 30, 2010 Report Posted September 30, 2010 Brak zasilania jest bardzo dobrym pretekstem do nie strzelania i kombinowania:D
Filq Posted September 30, 2010 Report Posted September 30, 2010 Te wlasnie.. co powiecie na jakis evencik w postaci walki na noze? Albo konkurs na najlepsza obelge o wojaku/stalkerze/mutku?
Guest Posted September 30, 2010 Report Posted September 30, 2010 No widzę, że robi nam się pogoda Panowie i Panie. Więc może uda się posiedzeić i "pomarzyć" o domu wpatrując się w płomień stalkerskiego ogniska. Jesli chodzi o noże to 10 do rzucania i jeden długi do walki bezpośredniej już "naostrzone" :wink:
Recommended Posts