Kiedy sam kupowałem, nie umiałem znaleźć kompletnie żadnej oprucz kilku mało mówiących postów, więc ponieważ sam teraz to cudo posiadam postanowiłem napisać o niej parę słów i umieścić je tutaj by ułatwić wybór tym którzy mają kasę a nie mają pomysłu co kupić bądź też wciąż wachają się. Jeżeli ujżycie jakieś niefachowe określenia, bardzo przepraszam ale w tym sporcie jestem nowy. :D Pisząc recenzję skupiłem się na wyszukiwaniu wad konstrukcyjnych lub ewentualnych problemów z użytkowaniem, dlatego może ona mieć oddzwięk pesymistyczny. Jest wręcz przeciwnie, z broni jestem zadowolony i najprawdopodobniej zakupię jeszcze jedną! :) Foto niestety nie będzie, bo nie posiadam aparatu. Wrzucę jakieś kiedy tylko będę miał jakąś cyfrówkę w rękach... No ale do rzeczy...
Beretta M93 R-C SECOND [sTTi]
„Z niecierpliwością czekałem na paczkę... Codziennie wypatrywałem nadchodzącego kuriera. Odliczałem godziny... minuty... sekundy... Nagle, na godzinie wychowawczej przyszedł SMS od ojca: „Twoja paczka przyszła”. Niczym Marcinkiewicz wydarłem się na całą klasę: „Yes Yes Yes!”. Wychowawczyni i uczniowie spojrzeli się na mnie spode łba... Mój najlepszy kumpel z ławki już wiedział co się stało... „Przyszła...” wyszeptałem sam do siebie zasuwając za sobą krzesło”
Po tym jakże emocjonującym wstępie, przejdę do opisu produktu. Zacznijmy od tego co pierwsze rzuca się nam w oczy, czyli od pudełka. Miły dla oczu, pomarańczowy design, nalepka informująca o zainstalowanym w modelu systemie HOP UP o którym napiszę potem, i... dziwnie znajomy pistolet... Otwieramy. Styropian, nie najlepiej dopasowany do kształtu modelu ale co tam. Sprawdzam dokładniej, wszystko jest... Patrzę na nadruk w styropiania... Zaraz Zaraz... „OMEGA INDUSTRIES CO.”? Zamykam pudełko, FAKTYCZNIE. Pistolet na pudełku to Beretta Omegi z czarnymi okładzinami, zaś ten w środku to model robiony na ich licencji, od oryginału różnią go mało znaczące szczegóły (białe kropki przy selektorze ognia, krótsza sprężyna blokady zamka która nie „wystaje” jak w Omegowej Berettcie i trochę inne mocowanie chwytu przedniego)! Po tym jakże optymistycznym akcencie zacząłem broń tą testować. Model ma dwa tryby strzału wybierane dzięki selektorowi ognia umieszczonym nad blokadą spustu: tryb SEMI i tryb BURST. Całe „wnętrze” broni, selektor ognia, zwalniacz zamka, spust i zabezpieczenie jest z metalu(Dla ciekawskich, to stop cynku) natomiast body, okładziny, zamek i lufa zewnętrzna z plastiku
Tryb SEMI działa bez zarzutu, praktycznie nigdy nie zdarza się by broń nagle „zwariowała”. Niestety, inaczej jest z trybem BURST. Broń strzela ogniem ciągłym, jedno pociągnięcie spustu to 2/3 kulki, jednak aby działał poprawnie w magazynku musi być naprawdę duże ciśnienie. W innym wypadku zostanie wystrzelony tylko jeden pocisk. Nie jest to jednak kłopotliwe, gdyż ponowne wykorzystanie selektora ognia zazwyczaj rozwiązuje problem. Nie zalecam niestety strzelania zbyt długimi seriami, grozi to syfonem! Pozwólcie sobie na pięć pocisków, sekundka przerwy i znowu. Zabezpieczy to was przed bezsensowną stratą gazu. Czas zajrzeć do wnętrza, a tam kilka miłych i kilka niemiłych niespodzianek...
Wewnątrz lufy zewnętrznej piękna, złotawa lufa wewnętrzna a pod nią regulator gumki HOP UP. Niestety, regulacja HOP UP odbywa się nietypowo, bo za pomocą małej śrubki krzyżakowej. Liczcie się z tym że prędzej czy później będzie konieczna jej wymiana z powodu przetarcia ścianek. Kolejną nieprzyjemną niespodzianką jest KONIECZNOŚĆ (przynajmniej w moim modelu) dokręcenia śrubki trzymającej tłok, znajdującej się z tyłu zamka. Po prostu odkręciła się po pewnym czasie, a wiadomo czym grozi luźny tłok. Kolejnym zagrożeniem jest lubiący wypadać bolec trzymający w kupie część utrzymującą lufę w miejscu gdy zamek się cofa. Jego wysunięcie powoduje zacięcie broni, zaleciłbym jako-takie ugruntowienie go w pozycji w której powinien się znajdować. Kolejnym problemem mogą okazać się pomalowane na czarno ślizgi, farba zdziera się bardzo szybko i łącząc się ze smarem/olejem utrudnia pracę mechanizmów. Po dużej strzelaninie polecam przetarcie szmatką.
Tyle było narzekania, a czas na zalety broni! Ma ich bardzo wiele, magazynek jest wyjątkowo pojemny. 40 kul to dość dużo, a model wcale nie jest tak gazożerny jakby się zdawało. Jedno nabicie starczy na wystrzelenie 80ciu kul w trybie SEMI i 40tu w trybie AUTO. Niestety, magazynek składa się z górnej, metalowej części i dolnej, wykonanej z ABS. Gaz delikatnie ulatuje gdy magazynek jest napełniony „po brzegi” spomiędzy ABSowych ścianek, ale nie jest to duża ilość i nie wpływa znacząco na ilość wystrzelonych kulek. Napełniłem „syczący” magazynek, zostawiłem go na noc a następnego dnia zacząłem strzelać. Poleciało dokładnie tyle samo kamyków co zwykłe, więc ten „standardowy” wyciek jest tylko kosmetyczny. Radziłbym tylko upgrade-maniakom odstawienie Red Gas’u jeśli nie chcą uszkodzić go do reszty.
Zasięg to około 35ciu metrów, broń bez większych problemów przebija puszkę po piwie zarówno jej bok jak i spód. Celność nie pozostawia wcale wiele do życzenia, no chyba że mówimy o trybie BURST w którym naprawdę trudno utrzymać broń na celu.. Ale GRAD kul i tak załatwia sprawę, przynajmniej jedną Bóg niesie tam gdzie trzeba.
Ogólnie muszę powiedzieć że w tym przedziale cenowym jest to najlepszy aktualnie dostępny pistolet na gaz. Pomimo tego iż wymaga dużej uwagi i w wersji „stockowej” jest czasem awaryjny, nie jest to bardzo kłopotliwe a serwisowanie go jest dziecinnie proste. Wymagana jest do tego jedynie cierpliwość, klucz imbusowy nr.3, malutki krzyżaczek i szmatka.
Muszę powiedzieć że moim zdaniem jest to najlepszy wybór w tym przedziale cenowym, a wszystkich przerażonych marką STTi uspokajam, jest to broń firmy OMEGA i jest wykonana naprawdę solidnie.
Plusy:
- Możliwość strzelania ogniem ciągłym i pojedynczym
- Realistyczny Blow Back, naprawdę mocno kopie
- Większość elementów które mogą doznać „kontuzji” jest z metalu.
- Prosta konstrukcja = Dziecinnie łatwy serwis
- Chwyt przedni
- NISKA CENA (199zł to za gazowca z Blow Backiem tyle co nic)
Minusy:
- Awaryjny „bolec”
- Bardzo czuły na brud i kurz
- Lubiący się odkręcać po dłuższym użytkowaniu tłok