Witam. Mam pytanie odnośnie karabinu M16 nieszczęsnej III Generacji JG.
Ostatnimi czasy replice było dodanych kilka części:
-Tłok
-Cylinder
-Zębatki
-Głowica cylindra
-Sprężyna
-Nowe body wraz z metalową komorą HU i gumką
-Bateria 10,8V Firefox
-Dysza uszczelniona
Wszystkie elementy zostały zamienione na te pod sprężynę M140.
Moje pytanie odnosi się do konieczności wymiany silnika.
Doszły mnie słuchy, że ten stockowy jest niczego sobie i nie ma sensu wrzucać go do szafki na rzecz mocniejszego.
Problem w tym, że, mimo mocnej baterii, ROF jest niespecjalnie zadowalający.
Zapewniam, że łożyskowanie jest idealne, body zębatkom nie wadzi, itp. nie jest to "błąd człowieka".
Oczywiście zadowolenie z ROF'a jest pojęciem względnym, więc moje pytanie brzmi: czy sama wymiana silnika na jakiś "super hiper duplo Torque" załatwi sprawę? Jeśli nie, to co jeszcze musiałbym wymienić, aby, nie tracąc ZBYT dużo na mocy, uzyskać konkretną szybkostrzelność?
Osobiście znam jedno łopatologiczne rozwiązanie - kupienie mocniejszej baterii, ale, bez wymiany np. silnika, nie chcę się do tego posuwać.