Część z was miała okazję usłyszeć o stalkerze Igorze. Jeszcze mniejsza część z was dostąpiła zaszczytu podróżowania z nim. Na czym więc polega jego wyjątkowość? Igor był jednym z wybitniejszych fachowców w swojej dziedzinie: niezrównanym poszukiwaczem i nieustraszonym łowcą. Mówi się, że był w centrum Zony pięć razy (potwierdzone trzy wizyty). Znacie kogoś, kto przeżył kontakt z anomalią Łysicą? Teraz znacie. Handlarze gdy go tylko zauważali, najczęściej z daleka starali się nie rzucać mu w oczy, bo wiedzieli, że nie mają przy sobie tyle gotówki, aby kupić od niego wszystkie artefakty jakie zdołał znaleźć. A Igor był porywczy, oj był... Na swoim koncie ma dwanaście mutantów, z czego trzy zabite naostrzonymi kijami, a jeden pustą puszką po konserwie. Jesteśmy gotowi uwierzyć w historię stalkera, który widział jak mutant oddawał mu swojego Snickersa. Co więc się z tym wybitnym Stalkerem stało? Jedni mówią, że znudziło mu się życie w Zonie, inni mówią, że dotarł do mitycznego spełniacza i wypowiedział swoje ostatnie życzenie.