Służy on tylko do rozkładania kolby. Po przyłożeniu do ramienia nawet nie poczujesz, że jest.
Baterii do kolby nie ma co wsadzać, tym bardziej, że nie widziałem jeszcze takiego stick'a którego nie można by upchać w tym AK (chyba że ktoś sobie R-20 polutuje). W końcu masz do dyspozycji całą długość pokrywy zamkowej i chwytu przedniego :) Sama kolba jest ok. Na tle karabinu wydaje się być jakaś taka mała, cienka i w ogóle jakby nie od tego karabinu była, ale celuje się wygodnie i jest trochę stabilniejsza niż ta blaszana z AKS'a.