Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Georgelux

Użytkownik
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Georgelux

  1. Witam wszystkich i dziękuję za zainteresowanie moim pytaniem :icon_razz2: Ferduch, Tricerxd, xxx 768 posłuchacie watsona 2195 i przeczytajcie raz jeszcze mój post !! :icon_evil: Gdybym już miał jakąś broń, to bym nie pisał na forum co zrobić jak ją ZNAJDĘ bo to oczywiste, że, jak to napisaliście "odpowiednie służby" lubią takie strony i chwalenie się takim znaleziskiem, to jak strzał we własne kolano. :icon_lol: I mam nadzieję, że "owe służby" czytają to forum i mój post, bo jakby opowieść tego dziadka - jak napisałem- choć w 50% była prawdą to wtedy po zgłoszeniu znaleziska policji, będę miał dodatkowy argument na moje czyste intencje. Trochę mnie zmartwiły słowa luisa, że na 99% broń przepadnie, ale na razie to "dzielenie skóry na niedżwiedziu" Dziadek może mieć "bujną fantazję" lub mylić fakty, jego ojciec z wujkiem mogli mu sprzedać bajeczkę przy wódeczce, - jeżeli nawet to prawda, to ktoś, kto słyszał tę powiastkę przy wódeczce już dawno mógł to "coś" znaleźć - tak że niepewnych zmiennych jest wiele. Ważne, że mniej więcej wiem co zrobić, gdyby jednak to nie była czysta fantazja, czyli na pewno zgłoszenie na policji, a potem zobaczymy czy coś da się ugrać. Jeszcze raz dziękuje za komentarze i pozdrawiam
  2. Witam wszystkich - pisze ponownie w tym dziale, gdzyż poprzedni post został zamkniety, nim czegokolwiek zdołałem się dowiedzieć (powód zamknięcia - nie ten dział :icon_neutral2: ) Moje pytanie dotyczy pozbawienia cech użytkowych broni palnej tzw. "strychowej" czyli znalezionej w domu, piwnicy, stodole, szopie, na strychu itp. W tym dziale jest podobny post, ale dotyczy broni zakopanej w ziemi przez dziadka, a jak wiadomo - wszystko co w ziemi należy do Państwa, a mi chodzi o procedurę prawną czegoś znalezionego własnie np. na strychu. Póki co, to dla mnie na razie problem "teoretyczny" bo jeszcze nie mam takiego znaleziska, ale w maju będę pomagał starszemu gospodarzowi (po 70) przy remoncie lub rozbiórce starej stodoły (zależnie od stanu krokwi podtrzymujących dach), a on wieloktrotnie "przy wódeczce" wspominał czasy swojej młodości i mówił o znalezisku jego ojca i wuja tuż po wyzwoleniu (jakaś broń - sam nie wiedział jaka - zakłada, że mógłbyć to mauser lub jakis pistolet, ale równie dobrze jakiś niemiecki automat) którą w obawie przed ówczesnymi władzami, ukryli najprawdoopodobnie właśnie w tej stodole. Jeżeli choć 50% jego opowieści to prawda, to są duuuże szanse, że coś w konstrukcji dachu znajdziemy, a niechciałbym przez takie g..... trafić za kratki. Nie chce też zachować takiego znaleziska w stanie pierwotnym, bo potrzeba na to pozwolenia na broń, co łączy sie z duuzymi wydatkami i spora bieganiną po urzedach, kołach strzeleckich itp., a i tak strzelać z niej nie zamierzam. Szkoda by też było, żeby ją "służby" zabrały i zutilizowały Jeżeli to możliwe, chciałbym pozbawić ją cech użytkowych, dopiero na taka broń zrobić pozwolenie i zachować ją sobie jako pamiątkę historyczną. Problem polega na tym, że nie mam pojęcia jak by sie do tego zabrać. Czytając forum o handlu i obrocie taką bronią, najczęściej towarzyszą jej jakieś papiery, certyfikaty itp. Tu nic takiego nie ma, żadnych papierów, żadnego spadku etc. To problem pierwszy. Problem drugi, który już nieco mi wyjaśnił kol. Mg 79 to fakt zgłoszenia znaleziska na Policji - rozumiem,że musze ten fakt zgłosić, ale czy potem mam szanse na odzysk takiego znaleziska? Do kogo wtedy ew. wystapić z taka prośbą? Jak dostarczyć taką sprawną jeszcze broń do CLK w celu pozbawienia jej cech użytkowych? Jakie to sa koszty? Jeżeli ktoś ma wiedzę w tym temacie to proszę o pomoc, bym wiedział ja sie zachować gdyby jednak w maju było "BINGO" :icon_lol: Pozdrawiam
  3. Witam - choć watek był już poruszany w podobnych rozwazaniach jednak nie dotyczył tego problemu o którym pisze - gdyby to nie to miejsce to prosze o przeniesienie do odpowiedniej "półeczki". Załóżmy OCZYWIŚCIE TEORETYCZNIE, że podczas rozbiórki jakieś starej stodoły, domu czy czemuś podobnego, znalazłem "kałacha" mausera czy podobną broń z czasów II w.ś. W takim przypadku Nie chciał bym robić pozwolenia na broń, żeby sobie po 2 latach biegania po urzedach "postrzelac na strzelnicy" (co często jest sugerowane w podobnych tematach) teoretycznie też nie wykopam go z ziemi (był podobny post o chęci poszukiwania zakopanego przez dziadka bodajże stucera) bo wiadomo, że wszystko co w ziemi to należy do państwa. Ja ( o ile to oczywiście mozliwe i zgodne z prawem) gdybym znalazł coś takiego, chciałbym pozbawic ja cech użytkowych, następnie zgłosić do odpowiednich urzedów i zachować jako pamiątkę historyczną. Wyczytałem już, że takiej przeróbki mógłby dokonać autoryzowany rusznikarz, ale jak mu taką "znajdkę" dostarczyć? Zawieź mu? - wystarczy mały pech lub zwykła kontrola drogowa i 8 lat za kratkami pewne za posiadanie nielegalnej broni Wezwać go, by sam przyjechał i odebrał? - podobnie - zgłosi odpowiednim władzą (myslac, że to np. prowokacja) i efekt końcowy podobny - czyli odsiadka :icon_smile: Nastepny problem to sam fakt "wejścia w posiadanie" takiego cuda. Biorąc pod uwagę możliwość znalezienia opisanego na wstepie nie mógłbym powołać się na fakt np. odziedziczenia go po dziadku, stryju, wuju etc., nie miałbym też na niego zdnych papierów, wię jak wyjaśnić jego posiadanie? Jak takie przypadki reguluje kodeks? czy taki fakt "znalezienia" jest regulowany prawnie? Miał już ktoś może taki przypadek i przeszedł cały proces Pozbawienia cech użytkowych Pozdrawiam i czekam na konkretne porady :icon_lol:
×
×
  • Create New...