3k kulek, to tyle, co mój :D Mój Awtomat działa bez większych problemów, hop up jest świetny (mimo, że delikatnie ściąga w prawo - chyba jest lekko przechylony, ale nie chce mi się go oddawać do serwisu ani rozbierać ;d ). Muszka także cała, mimo że zaliczył już kilka uderzeń nią o ścianę (ta długość ;d ) a także upadek z wysokości piętra (razem ze mną. Ja skręciłem kostkę, a AK jest cały i zdrowy ;d ).
Jedynymi kłopotami są/były:
- Chwiejąca się muszka - ale to przeze mnie. Na oczątku się nei chwiała, ale zacząłem grzebać przy śrubce... Cóż, Polak potrafi ;p
- Osłona śrubki przy selektorze ognia - odpadła i zgubiłem :<
- Strzały na trybie półatumatycznym - czasem potrafił się zaciąć (ok. raz na 300 kulek, czy coś koło tego). Na szczęście to nic powaznego. Zmieniamy tryb ognia na automatyczny, strzelamy, i już wszystko gra.
EDIT
Hehe, to na górze to o moim AK jest ;d Sam nie mogłem używać, bo kostkę miałem rozwaloną, to kumpeli pożyczyłem ;d