A, faktycznie, nie popatrzyłem na lufę. Taki błąd, kajam się... ;)
A ja teraz mam kłopoty z moją Sarą. Włożyłem do środka takie rzeczy:
- Łożyskowana prowadnica sprężyny
- Sprężyna o niejednakowym skoku M120s
- Łożyskowana głowica tłoka
- Utwardzony, polerowany cylinder
- Mosiężna głowica cylindra
- Uszczelniona dysza
- Lufa precyzyjna 6.04 CA
I do tego akumulator 9.6V 1800maH na ogniwach Sanyo.
Jakiś czas wszystko hulało doskonale - cieszyłem się zasięgiem i celnością jak małe dziecko. Ale ostatnio coś jest... Nie tego :/ Sara zaczęła mieć coś, co wygląda jak zespół napięcia przedmiesiączkowego - bezpieczniki paliła jak zwariowana, i strasznie szybko wyczerpywała aku - już po ok. 500 kulkach akumulator nie miał siły naciągnąć sprężyny. Trzeba było czekać kilkanaście minut, żeby się odstał, wtedy wystrzeliwywał kilkadziesiąt kulek, a potem znów padał.
Ktoś pomoże? W razie potrzeby udzielę jakichś dokładniejszych informacji co do stanu chorej ;)