A odnosnie "odpancerzania" pojazdow wojskowych, znow historia pokazuje ze wcale nie jest to taka nowoscia. W czasie II wojny swiatowej, brytyjskie oddzialy SAS walczace w Afryce, maksymalnie odciazaly swoje pojazdy terenowe, a zdobyta w ten sposob mase, wykorzystywano na dodatkowe zbiorniki z woda pitna, paliwo, prowiant i amunicje. Nie przeszadzalo to rowniez przeprowadzac takimi Jeepami rajdow na niemieckie i wloskie lotniska, koszary, magazyny i bazy.
Kolejnym przykladem byl (jest?) konflikt w Irlandii Polnocnej. Armia brytyjska uzywajac "zamknietych" Landroverow odnosila powazne straty. Dobrze rzucony granat czy nawet butelka z benzyna przyczynialy sie do upieczenia zolniezy Jej Krolewskiej Mosci wewnatrz pojazdu. Chlopaki nawet nie wiedzieli skad dostali, nie mowiac juz nawet o odpowiedzeniu ogniem. Postanowiono wiec zdjac dachy z samochodow, a zolnierzy wewnatrz tak rozmiescic, aby mogli stale obserwowac teren przez ktory przejezdzali. W rezultacie, szybko okazalo sie, ze straty zmalaly, a skutecznosc takich patroli wzrosla.