Witam, dostałem dzisiaj nową replikę i nie jestem pewien, czy dobrze wkładam akumulator. Wiem, że pewnie przesadzam ale boję się, że kable się poprzecinają, popękają i będzie kłopot. Konkretnie chodzi o to, że ta podłużna osłonka (?) wg instrukcji powinna być w miejscu 1, jednak u mnie ona jest stamtąd wyciągnięta i nie da jej się tam włożyć, natomiast wchodzi spokojnie do 2 z akumulatorem tak, że kable nie są pozaginane i ta osłonka jest równolegle do tylnej osłonki kolby. Tu się rodzi pytanie - czy ten sposób jest poprawny ? Czy mam próbować jakoś tą osłonkę wepchnąć do 1 ? Dzięki za odpowiedź, wiem że pewnie wydaje się to idiotyczne, ale nie chciałbym od razu zepsuć nowego karabinu :icon_biggrin: PS. Dodam, że jeżeli akumulator jest włożony na mój sposób to replika strzela bez zarzutu.
P.S.S. Jeszcze jedno pytanie. Jako, że jest to moja pierwsza replika, nie jestem pewien jednej rzeczy. Czy akumulator zużywa się tylko podczas strzelania, czy cały czas gdy jest podłączony do repliki ?