Chętnie bym się zjawił na polu boju, lecz niestety, praca, praca i jeszcze raz praca.
Kryzys i nierentowność, o której się wspomina nieustannie mając na myśli stan rodzimego górnictwa najwidoczniej mija się z rzeczywistością skoro non stop płynie czarne złoto no, ale to już inna historia:)··Udanych łowów!