Witojcie, cóż rzec, niestety nie dane będzie mi się z wami spotkać, cieszyłem się już że wreszcie odkurzę swój szpej, że ruszę z wami w bój tym bardziej że można powiedzieć że walki się odbędą w moich rodzinnych stronach.
Już się cieszyłem że po wszystkim wpadnę do Sieradza na podzamcze do ciotki na kawę.
Niestety jak to często bywa życie potrafi zmieniać plany, na upartego mógłbym przyjechać ale nie chce mieć nikogo z was na sumieniu bo wiecie grasuje "Wirus" a my na Śląsku przodujemy w temacie by było zabawniej jestem GÓRNIKIEM a to dopiero u la la.
Mamy jutro badania przesiewowe a kolejne w środku tygodnia tak więc wiadomo, do odebrania wyników niestety jestem wyautowany :(
Pozdrawiam was serdecznie i życzę udanego polowania !
Ahmed