Jaki tu tłok... :lol: Już dawno zdążyłem dojść sam. Ale podczas porządków w zakładkach natknąłem się na ten link. Tak więc jeżeli już wiem jak to zrobić, to należałoby się podzielić tą wiedzą. Szczególnie, że Kolega Dave666 również potrzebuje pomocy w tej kwestii.
1. wybijamy bolec znajdujący się na zamku tuż za karbowaniami;
2. przeładowujemy (bez magazynka rzecz jasna!);
3. mocniejszym ruchem ręki zsuwamy zamek (może iść dosyć opornie, ale odpowiednio odciągając zamek do góry uda się nam go zdjąć);
Po zsunięciu zamka najlepiej jest odkręcić "zaślepkę" (pytkę) komory nabojowej (jeżeli można to tak nazwać). Uwaga na śrubkę. Totalny szajs. U mnie już się dosyć mocno zdarły rowki na śrubokręt.
4. trzymając cylinder, naciskamy na spust i odprowadzamy go na miejsce w kierunku rozprężania się sprężyny.
Później już z górki.
Złożenie podobne. Z tego co pamiętam, to lepiej wchodzi, gdy wcześniej "napnie" się cylinder. W tym momencie również może mieć opory, ale do tej pory sobie z tym radziłem.
Nie wiem na ile ten sposób jest prawidłowy, gdyż został opracowany na zasadzie prób i błędów, ale z tego co widzę nie wyrządza żadnych szkód, jeżeli można to w ten sposób określić.
A wspomnieniami wciąż wracam do klamek STTi, których budowa wewnętrzna przypominała cep, i w których to zamek zdejmowało się w przeciągu trzech sekund, a czasami nawet i szybciej... :cry:
Pozdrawiam,
Xavier