Ja w zeszłe wakacje zamówiłem Glock'a 26 Cymy za 5-6 dyszek (nie pamiętam). Miałem 16 lat, wybłagałem rodziców i czekałem 2 tygodnie na paczuszkę...dodatkowo zamówłem 3 tys kulek + gratis 3 paczki z kulek z farbą. Gdy już przyszła paczka 10 min ją odklejałem z taśmy, którą była ona przymocowana do dozowników. Otwieram pudło: SZOK!! Świecący plastik, i uwaga 2 atrapy blokady spustu(jedna tak jak w oryginale - nad magazynkiem, druga to ta co w replikach robi za blokadę - atrapa atrapy!!!) No dobra trudno - nakładam kilogram bajerów (laserek, celownik opt, przedłużacz lufy, wielki magazynek[o takiej samej pojemności jak ten 2x mniejszy] no i co ?? celownik laserowy zwalony.......trudno to tylko bajer...idę do lasu (byłem na działce) strzelam .......bam !! po 5 metrach (przy bezwietrznej pogodzie) kulka skręca prawie o 90 stopni..... Cholera idę mocno wk.....y do domu już chcę rozwalić pistolet ..ale patrze na niego - brak mu z jednej strony plastiku na uchwyt.......AAAAAAAAAAAaaaaa!!!!
po tygodniu wracam do domu , pistolet już nie działa.
Dopiero miesiąc temu się nim zainteresowałem bo kumple mnie namówili na małą strzelankę...Poczytałem sporo na Waszej stronie o tuningu - zabieram się do rozkręcania . Najpierw powypadały łączniki śrubek (czy jak to się zwie) i to rozwiało moje wątpliwośco co do grzechoczenia "repliki". HOP - UP ?? Chyba Pan Mareczek nie wie co to jest - lufa jest po prostu krzywa.... .Części metalowe? śrubki (choć głowy nie dam, że z metalu) i obciążniki w magazynku..... :wink:
Lepszy pistolet kupiłem w kiosku bo strzelał prosto na 10 metrów , wprawdzie bez bajerów ale za 10 złotych!!
Jednym słowem : SHIT!! Nie kupujcie bo pożałujecie!! :twisted: :twisted: c