Witam, to mój pierwszy post, ale forum śledzę od bardzo dawna. No ale do rzeczy, jakiś czas temu zakupiłem używaną vsr z mc. Dzisiaj postanowiłem zrobić jej totalny przegląd i przesmarowanie. W trakcie rozkręcania poszczególnych elementów zaskoczyły mnie dwie sprawy.
Pierwsza to reduktor, który jest chyba najstarszą wersją od MC (ten prosty bez manometru itp.). Po odkręceniu elementu reduktora (tego z pokrętłem regulacji) na dnie leżał sobie oring, który na pierwszy rzut oka wygląda na totalnie zbędny, wewnątrz nie było żadnej innej uszczelki lub tym podobnych rzeczy. I tu pojawia się pytanie numer jeden: czy ten oring tam powinien być, jeżeli tak to gdzie, jeżeli nie to czy coś innego powinno tam być no i jeżeli tak to również gdzie.
Druga to sama konwersja, która zgodnie z tym co było napisane kilka stron temu powinna posiadać trzy oringi. Jeden od strony dyszy, i dwa na elementach które się wykręca. U mnie natomiast były dwa dodatkowe oringi wewnątrz konwersji, które chyba miały ograniczać ruch tego plastikowego elementu wewnątrz. No i tu przechodzę do pytania drugiego: czy te dwa oringi, które znalazłem wewnątrz to jakiś zbędny gratis pozostawiony przez poprzedniego właściciela, czy tak ma być?
Ok, to chyba tyle, z góry dzięki za odpowiedź.