fidell
Użytkownik-
Posts
192 -
Joined
-
Last visited
fidell's Achievements
-
Witam. Nie ma zadnych problemow z przesylka PP, musisz tylko dobrze opisac paczke.Wyslesz piriorytet + opolecony to dostarcza ci pod drzwi. trwa to max tydzien. Najlepiej zrobisz jezeli opiszesz replike jako pistolet zabawka. Pare replik tak przeslalem, nigdy problemu nie bylo. Sam nie korzystalem z busikowcow, wiem natomiast z doswiadczen kolegow ze sa czasem problemy. Greengaz jak najbardziej jest dostepny na miejscu w sklepach z astortymentem. Pozdrawiam!
-
No kolego w sumie to zrobilo mi sie przykro z powodu moich bledow w pisowni, ciekawie jest jednak czytac twoje wyjasnienia:) I chyba tymi wywodami powinien zainteresowac sie jakis admin/moderator bowiem obrazasz pewna grupe spoleczna, na ktorej nomen omen podforum piszesz - bardzo madre! Przepraszam za OT Pozdrawiam!
-
Och widze, ze nadal przy braku argumentow posilkujemy sie personalnymi wycieczkami a potem piszemy truizmy:) Buziaczki
-
Przyrzeklem sobie nie pisac nic na innich forach oprocz norweskiego, ale temat taki fajny i moj dawny kolega wojtekk sie wypowiedzial. Ale w sumie to o czym jest ten tamat? O pisaniu o polskich imprezach? E chyba nie... Wojtekk8 Na ''Majowce z airsoftem'' w Bornem bylismy z ekipa, z tego co pamietam w zalozeniu byla to impreza alkoholowo-airsoftowa z naciskiem na alkoholowo no i wszstkim sie wtedy podobalo. No a teraz cos ode mnie. Moze nie moge napisac o airsofcie zagranicznym w ogole, w sumie nawet nie chce. Od paru lat mieszkam za to w Norwegii i conieco moge o tym norweskim, choc lokalnym bo bergenskim, airsofcie napisac, bo tez od paru lat z drobnymi przerwami uczestnicze czynnie w rozgrywkach. I dodam tylko ze moja wiedza o aesgejowie polskim to max 2010 wiec pare spraw moze byc nieaktualnych. ad rem. Rozgrywki lokalne: Norwegia jest krajem dosyc specyficznym, tzn nie ma tu zadnych obostrzen co do replik, by uczestniczyc w rozgrywkach trzeba byc pelnoletnim, choc i na to przymykane sa oczy. Problem zaczyna sie z transportem i generalnie z przechowywaniem karabinkow bowiem bron palna jest dosc powszechna tutaj, zdobycie pozwolenia na bron mysliwska czy sportowa to w sumie formalnosc przy dostatecznym wladaniu jezykiem. Karabin szturmowy w reku wojaka na ulicy to widok czestszy niz w polsce. Dodajac do tego metalnosc autochtonow bardzo latwo o zawiadomienie o broni palnej w miejscu publicznym. Z tego co pamietam w pl nie trzeba bylo sie jakos specjalnie kryc z replikami. Same rozgrywki to typowe niedzielne strzelanki, czasem zdarzy sie cos ciekawszego ale bez fajerwerkow. Czeste i dlugie przerwy miedzy rozgrywkami to standard. Liczebnosc tez nie powala bo na aglomeracje o liczebnosci 420tys mieszkancow przypada max. 10-15 graczy tygodniowo, co jednak bardziej irytuje w 2-3 strzelankach jednoczesnie... Aha, aktualnie polski airsoft przejal lokalna inicjatywe i nie chwalac sie ludzie zaczynaja przyjezdzac do nas bo mamy wiecej do zaoferowania. Porownujac do polski gdzie w lokalnym srodowisku mniej lub bardziej zintergowanym wystawialismy 15-20 osob niemal co tydzien, okresami wiecej, mysle ze pod sztandarem bialo czerwonym nie mamy sie czego wstydzic. Aha, jest jeszcze ogolnonorweska impreza zwana w sumie norweskim milsimem pt. ''Ghost zone''. Ten milsim tez powinien byc w nawiasie. Strzelanka pokroju starych raszowek (kto jeszcze pamieta), 2 dniowa z czego drugi dzien to walka o 200 metrowy plot! (serio, 3 godz strzelania przez dziury w plocie). Tam naprawde warto bylo jechac ponad 600 km ze srednia predkoscia 60km/h. Naprawde! Ciekawostka: ok 10% graczy na tej imprezie to polacy. Orgowie uzywali nas jako speszal forses do przesluchan i do szturmow. I uwierzcie: slowo kurwa otwiera wiele furtek. Na koniec moja mala konkluzja: Czy polski airsoft wypada dobrze na tle innych krajow to w sumie pytanie retoryczne. Zastanawia mnie z kolei inna kwestia: Jaki jest odsetek polakow w rozgrywkach w innych krajach i jak wplywaja na jakosc takowych. Pozdrawiam!
-
Panowie Baxian i BeerBefore, nie jest to forum o rodzajach gazu. Nie zapominajmy oczywiscie o sklepie https://butikk.wasteland.no/ gdzie co prawda niczego niemal nie ma, ale za to pracuja tam fajni ludzie. Drlecter dziekujemy, zapraszamy do nas do Bergen, ''tylko'' 14h jezeli tuneli nie pozamykaja. Polecam! Zapraszamy tez do lajkowania fanpage polskiej spolecznosci airsoftowej w Norwegii. https://www.facebook.com/poloniaairsoftowa/?fref=ts pozdr
-
Czolem wiara! Widze, ze troche trudno sie nowym polapac gdzie szukac kontaktu lub tez nie wszyscy odpowiadaja na PM na forum. Zapraszamy w takim razie na ogolnonorweska grupe na fb gdzie bardzo latwo znalezc mozna kontakt do lokalnych srodowisk polonijnych, zadac pytania i uzyskac odpowiedzi na nurtujace tematy oraz dowiedziec sie kiedy i gdzie odbedzie sie strzelanka. https://www.facebook.com/groups/719989001469217/?fref=ts Nie neguje to oczywiscie poprzednich postow kolegow, powiedzmy ze jest to pewien rodzaj update:) Pozdrawiam!
-
Witam Pare tematow nizej jest dedykowany temu watek norweski w ktorym znajdziesz informacje kontaktowe. Ekipa polska istnieje i ma sie dobrze wiec zapraszamy. Pozdrawiam! ps. temat do wywalenia
-
Hoho Dopiero co ten post przeczytalem. Poki co czasu nie mam, a i martwy sezon tutaj nas dotyka. Wiadomo - autochtoni na wakacje jada wiec roboty nie brakuje. Rozmawialem z ekipa, pare osob chetnych by bylo, tylko trzeba podac ludziom konkretny termin. Pomyslimy we wrzesniu. Pozdrawiam!
-
A organizujecie cos wiekszego czasem? Chetnie bysmy z sie do was wybrali, bo to jak by nie bylo, rzut kamieniem.
-
Mam nadzieje, ze wiesz na co sie decydujesz:) ale ad rem. 1. Bez problemu, tu raczej kazdy po angielsku gada (czasem nawet mozna po rosyjsku lub arabsku) 2. Chlodne lata, cieple zimy, wiosna-jesen to plucha. Wlasciwie tam gdzie konczy sie wiosna zaczyna sie jesen. Tak to wyglada z mojej perspektywy na zachodzie kraju. 3. Nie warto kupowac niczego na miejscu, chyba ze sa promocje w lokalnym sklepie. Generalnie taniej i rownie szybko (jesli chodzi o zakupy online, tutejsza poczta jak dla mnie pozbawiona jest logiki) jest sprowadzac z Chin/HK.. 4. Z tego co wiem, najlepiej podczepic sie pod jakis klub sportowy/lowiecki. Poza tym nie mam zielonego pojecia. Pozdrawiam!
-
Temat zamarl, wiec napisze cos od siebie. Mieszkam w Bergen i w miare mozliwosci aktywnie uczestnicze w tutejszych strzelaniach, poziom rozny, od totalnie zenujacych napierdzielanek w tunelu do bardzo fajnych na odludnych wysepkach, z reguly co tydzien w niedziele. Towarzycho miedzynarodowe i generalnie zdystansowane, wiec gra sie naprawde przyjemnie. Z tego co wiem i widze na ulicach (a raczej slysze), mieszka tu wielu polakow, tak wiec jesli przyjechales tutaj za chlebem i chcialbys troche postrzelac - pisz smialo. Pozdrawiam! Fidel ps. polskich znakow nie ma i nie bedzie
-
Zakupilem m4 pelnej dlogosci, emka dojechala, macalem. Z replika dostajemy karton, wycior, magazynek oraz zenska wtyczke deans dla baterii, bowiem w takie karabinek zaopatrzony jest fabrycznie. Mi ten minimalizm przypadl do gustu, choc opakowanie nie chroni naszego nowo dokonanego zakupu dosc dobrze... Poki co moge cos naskrobac o wykonaniu zewnetrznym, a to jest bardzo pozytywne. Spasowanie czesci bardzo dobre, widoczny jest tylko minimalny przeswit miedzy polowkami recivera. Korpus rozsuwany po wybiciu przedniego pinu, ktory nota bene ma blokade przeciw wypadaniu. Kolba ma luzy wieksze niz w innych replikach, wymiana na chynskie MOE z podobnym skutkiem, byc moze problem tkwi w srednicy prowadnicy kolby. Nadlewki widac tylko na upper reciverze oraz na podstawie muszki. Ta ostatnia wola o pomste do nieba, odlew oraz pokrywajaca go farba iscie odpustowej jakosci. Atrapa boltcarriera pokryta rdza oraz szarym nalotem. W moim egzemplarzu brak sprezynki dopychajacej komore hu do szkieletu gb. Innych zastrzezen nie mam. Bardzo podobaja mi sie wszelakie napisy i oznaczenia, sa grawerowane i nie ma na nich ani krzty farby, to po prostu goly metal. Rof na 7,4 przyzwoity, kultura pracy gb cieszy ucho. Poki co chynskie emki ktore mialem na warsztacie leza i kwicza, jak jest w istocie czas pokaze. Jak wroce do domu po swietach postaram sie obfotografowac. pozdrawiam! ps. Polskich zanakow nie mam, serdecznie za ich brak zaluje i obiecuje poprawe.
-
Vetius posiadać to pewnie możesz i z milion fps, ale wedle reguł na strzelankach sobie nie postrzelasz. Wszelakie zasady znajdziemy tutaj: http://www.nasf.no/index.php?option=com_content&task=view&id=30&Itemid=48 Zagląda tu ktoś z okolic Bergen? Pozdrawiam!
-
Bawiłem się czymś takim do pierwszej części, ale bez rewelacji.
-
Witam! Czy któryś z was myślał, by do mechanizmu przełącznika rodzaju ognia zaadoptować rozwiązanie z g36? Od jakiegoś czasu stopniowo przerabiam swoje ak na beryla właśnie i postanowiłem przeszczepić płytkę selektora oraz przerywacz. Sam przełącznik rygluje się w sposób pokazany przez dark_griph, nie trzeba więc było stosować w nim radykalnych modyfikacji a jedynie odpowiednio skrócić trzpień. Następnie od wewnętrznej strony korpusu do przełącznika dochodzi płytka z bolcem, który zajmuje swoje miejsce w płytce selektora. Ot cała filozofia, kto widział g36 od wewnątrz ten wie o co chodzi. Jeśli chodzi o kolbę z works11 i jej adapter to moim zdaniem jest o wiele lepiej wykonana niż airsoftowe repliki - mam, więc sprawdziłem organoleptycznie. Ktoś pytał o plastik z jakiego wykonano adapter. Jedyne co mogę powiedzieć, to że jest podobnej jakości co okładziny, karabinek jest nadal na warsztacie i nie miałem okazji go użyć. Samo dopasowanie do repliki to max godzina dłubania, dość zresztą przyjemnego. Dziwi mnie tylko sceptycyzm w podejściu do tego rozwiązania, wbrew pozorom oś kolby przechodzi w tym samym miejscu co rozwiązanie bezadapterowe a dodatkowo mamy możliwość montażu, tak jak w m4, ucha zawieszenie u nasady kolby. Chciałem jeszcze zapytać o bezpiecznik. Jest jakieś rozwiązanie, by siedział w miarę sztywno na swoim miejscu? pozdrawiam!