Wrażenia bardzo pozytywne (oprócz pogody, która nie dopisała, ponieważ nie padało i nie było mrozu :icon_wink:)
Utrata ekwipunku podczas desantowania (z powodu popełnionych przez nas błędów), była świetnym pomysłem - momentalnie zachwiała moją pewnością siebie, co do tego, co może się wydarzyć.
Można było przećwiczyć działanie w większej grupie niż normalnie, co na początku było problemem, ale później chyba zaczęło funkcjonować.
Można było zweryfikować/poszerzyć swoją wiedzę na temat ekwipunku indywidualnego, potrzebnego w działaniach w terenie (32h - o ile się nie mylę).
Wystąpiły pewne zgrzyty, nie ma sensu się rozpisywać jakie i z czyjej winy, ponieważ wszytko zostało wyjaśnione na miejscu i nie wpłynęło na dalsze etapy WZ (przynajmniej takie odniosłem wrażenie).
Podsumowując - została przekazana solidna porcja wiedzy (werbalnie przez prowadzących jak również przez ich obserwację).
Wiedze tą zamierzam przetrawić, przyswoić i wykorzystać na następnym WZ.
Dziękuję Reconowi oraz pozostałym współorganizatorom (prelegentom, osobom z grupy pozoracyjnej oraz każdej osobie zaangażowanej w to wydarzenie) - było naprawdę świetnie.