Obie mają plusy i minusy.
SW faktycznie wychodzi tanio tanie magazynki itp. W stosunku do S&T jest też prosty system wymiany magazynka (jeden przycisk i wyjmujemy magazynek, gdy w S&T trzeba otworzyć klapkę (w warunkach polowych możemy ją uszkodzić), wepchnąć do środka magazynek i w głębi repliki go zahaczyć. Ja używam wersji SW z kolbą platikową i nie narzekam. Problemem natomiast jest brak sprężyn o mniejszej mocy (większą oczywiście można nabyć); koledzy na imprezy z I wojny światowej musieli przycinać sprężyny we własnym zakresie, by zmieścić się w granicach mocy na niektóre imprezy. Mamy też nieco trudniejszy proces wymiany sprężyny.
Z drugiej strony S&T to system VSR-10 czyli: prosty system dostępu do sprężyny, dostępne sprężyny do up- i downgrade'u. O tych cechach mogę się wypowiedzieć, bo mam z S&T Springfielda z tym samym systemem i tym samym, co kar.98 magazynkiem. No i wygląd - również pozwalający się w tej replice zakochać.
Musisz sam zdecydować, na co się zdecydujesz.