Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

jankes

Użytkownik
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jankes

  1. Temat trochę stary, ale po prostu nie mogę milczeć jak czytam takie pierdoły i akademickie dyskusje. Tak piszecie, że te noże takie bezużyteczne i w ogóle nie mają zastosowania a powiedz jeden z drugim przeciwniku noża jak jego użyteczność porównać do takiego np AEGa, którego samo posiadanie u 99% społeczeństwa wywołuje w najlepszym wypadku uśmiech albo pukanie się w głowę. Nie rozumiem kolesi, którzy swoje rekwizyty ASG trzymają na jakichś kurna ołtarzykach, z ASG zrobili sobie filozofię życia i w ogóle traktują to strasznie poważnie i w tej samej chwili wyrażają się z pogardą o ludziach, którzy mają takiego fioła i zbierają noże, których użyteczność jest w ogóle nieporównywalna. Osobiście należę i do maniaków ASG i do wielbicieli noży i nie widzę powodu żeby nie zabierać do swojego ekwipunku noża (zawsze mam 2) bo przecież takie świry jak my dbają przede wszystkim o klimat. Jeśli chodzi o zastosowanie noża w życiu codziennym, to nie masz bladego pojęcia człowieku o czym w ogóle dyskutujesz, jeśli nie nosiłeś go przy sobie np. codziennie przez miesiąc. Powiem tylko tyle, że zawsze wtedy kiedy właśnie nie mam przy sobie noża, zawsze okazuje się, że właśnie w tym momencie jest potrzebny (Dodam tylko, że nie pracuję u rzeźnika). APELUJĘ. Jeśli nie jesteś zainteresowany tematyką noży człowieku, to nie wchodź na to forum i nie zajmuj sobie/innym czasu na pisanie/czytanie pierdół a często również obrażanie uczuć :-) maniackich. Wyobraź sobie sytuację gdy ktoś wchodzi na nasze forum i pisze, że to całe ASG to bzdura i dziecinada a my wszyscy to debile latające po lasach. Jeśli komuś zależy na ilości postów na tym forum, to niech pisze w działach mniej specjalistycznych. O Qrna! zdenerwowałem się :)
  2. To dorzucę wam jeszcze dwa moje pikczery zrobione cyfrówką. Może nie są tak efektowne jak flimy z super szybkiej kamery, ale mi się podobają (chociaż nie są zbyt poprawne technicznie). Generalnie dosyć łatwo jest uchwycić cyfrakiem wylatującą łuskę albo cofnięty zamek, choć ogień z lufy udało się zarejestrować tylko dzięki temu, że było już trochę ciemnawo. http://www.krzyho.neostrada.pl/zdjecia/ips...nsk%200277.html http://www.krzyho.neostrada.pl/zdjecia/ips...nsk%200305.html
  3. Uff. Dobrze, że nie wybrałem się jednak na te manewry, bo pewnie też bym został uznany za nieśmiertelnego. Ja z kolei (nie tak jak Munlajt) pozwolę sobie podjąć wątek warszafki, bo jak czytam wypowiedzi niektórych kolegów, to jest to dla nich kwestia zasadnicza a problem nieśmiertelności to tylko pretekst. Sorry, ale jakoś trudno mi sobie wyobrazić sytuację, że na 60 osób ganiających się w Łodzi tylko wśród warszawiaków zdarzyli się nieśmiertelni. Może jest po prostu tak, że jak dostanie jakiś swojak i się nie przyzna to jest ok (no bo swojak) a jak stoliczny to dla niego taryfy ulgowej nie ma bo to cwaniak i oszust? Tak sobie obserwuję tę wymianę zdań i zastanawiam się po raz kolejny co ludźmi powoduje, że tyle w nich złości i goryczy w stosunku do kolegów, którzy mieszkają zaledwie 100 km od Łodzi, Bełchatowa (czyli gostków koszernych i cacy) czyli w Warszawie (gostków be). Czy nie sądzicie, że jest to strasznie prymitywne i szczeniackie uczucie, którego należałoby się raczej wstydzić a nie pluć nim jak jadem na publicznym forum? I jeszcze być z tego faktu zadowolonym? To jakiś fenomen psychologiczny ten lokalny patriotyzm rodem z zachowań kiboli, dla których każdy nieswojak to wróg śmiertelny. Mam nadzieję, że ASG jest zabawą dla ludzi trochę innego formatu bo jeśli jest inaczej, to trza się zastanowić czy niedługo nie dojdzie do spotkania z kijami bejsbolowymi zamiast replik. Opamiętajcie się ludzie! Po co obrzucać się błotem i patrzyć potem na siebie wilkiem? To takie polskie, że jak się spotka grupa powyżej 20 osób, to jest pewne, że zaraz będzie dym w stylu "my jesteśmy lepsi a oni be" i w związku z tym trzeba wyizolować się i stworzyć nową (lepszą) organizację ASG. Spróbujmy odrzucić te animozje w stylu warszafka kontra reszta kraju i udowodnić, że można się bawić bez względu na "pochodzenie" a jeśli są jakieś wątpliwości, to rozwiązujmy je na miejscu zamiast napędzać się nawzajem na forum. Jak ktoś musi koniecznie napluć waszafce w twarz, to niech to zrobi na forum Onetu gdzie pełno szowinistycznych debili z Warszawy i innych miast.
×
×
  • Create New...