Witam. Jestem od niedawna posiadaczem stockowej bateri GFC 1600 mAh 1.2 V która ma 7 ogniw.
Podczas rozładowywania słychać ciche, dziwne odgłosy oraz pojawił się lekki osad (zdjęcie).
Za 1 razem postanowiłem to "olać" ale dzisiaj już się zacząłem z lekka niepokoić, chciałem rozładować baterię do 6.3V ale wlaśnie przez te odgłosy przestałem już to robić i skończyłem na 6.7V.
Bateria się rozlewa ?
Baterię rozładowywałem wentylatorem komputerowym 12V 0.16A a żeby przyśpieszyć rozładowywanie później dodałem drugi taki wentylator 12V 0.15A.
Przez godzinę-dwie-trzy nie słychać odgłosów dopiero później się zaczynają, tak jakby coś strzelało, i słychać taki "odgłos prądu" ale bardzo cicho.
Od razu mówię że nie robiłem zwarć.
Baterię użytkowałem już 2 razy, i żadnych większych problemów nie było, zastanawiam się czy zostawić ją na noc na ładowanie, szczerze boję się, że coś się może stać.
PS: Napięcia podaje w czasie pracy bateri, bo w spoczynku aktualnie ma 7V. Czyli 1V na ogniwo.