Mój, szczerze mało używany, egzemplarz 041 SD ma już tak wyrobione gniazdo magazynka, że bez odprawiania cudownych rytuałów z dociskaniem magazynka pod optymalnym kątem strzelać się nie da. Na stalowych skorupach magazynka może jest minimalny ślad na farbie, za to znal z wnętrza gniazda wybrany jest jakby dłutem. Stop jest za słaby, wyrabia się przy mocowaniu kolby, zawieszenia i właśnie w gnieździe tak szybko, jakby był z plasteliny. Szkoda, bo uwielbiam mp5, a po za problemami z body ta replika na moje potrzeby sprawdza się fantastycznie.
Mam też mp5 od JG. Trzeszczy tak, jakby miała rozsypać się w rękach. ale przez 4 lata nigdy żadnej awarii, a magazynki nie mają nawet 1mm luzu. nie ma nawet żadnego ubytku w body, chociaż przez szczeliny między połówkami wiatr hula.