Orsonius
Użytkownik-
Posts
11 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Orsonius
-
Seria ArmA raczej od zawsze polegała najbardziej na procesorze. Sam mam 4GB ramu i z pamięcią nigdy nie było problemów, na 2GB Arma2 działała tak samo jak przy 4GB. A3 można odpalić nawet na najlichszych C2D typu E4300 choć gra tnie się wtedy niemiłosiernie w dowolnym trybie multi (choć w edytorze działa dobrze). Na E7300 po oc można już grać na mniejszych misjach przy około 50fps (natomiast na Altis przy 100 graczach udaje się uzyskać od 20 do 25fps więc już słabo). Zastanawiające jest jaki Arma robi użytek z procesorów 4 i więcej rdzeniowych? Ludzie na zachodzie piszą, że gra w prawdzie "supportuje" do 32 rdzeni, to jednak aktywnie korzysta z dwóch. Nie wiem na ile to prawda, ciekaw jestem wypowiedzi posiadaczy czterordzeniowych oraz posiadaczy szybkich dwurdzeniowych w tym temacie.
-
Magazynki G36 pojedynczo mieszczą się do podwójnych ładownic od G3 (4 do 5zł za sztukę) przypinanych do pasa BW (5zł pas i 5zł szelki BW). Niewiele gorzej wypada sprawa przenoszenia ich w starych peerelowskich potrójnych ładownicach do AKM/S, zmieszczą się tam spokojnie dwa magi a jak dobrze się poupycha to i trzy wlezą. Cena ładownicy 1zł, przypinana jest do dowolnego pasa. Dobrze pamiętać, że magi do gietek posiadają złączki do łączenia ze sobą magazynków.
-
JG G36 w wersji C oraz K mają takie same osiągi. Jeżeli zamierzasz z którąś z tych replik bawić się w rekonstukcję czy stylizację to proponuję (z tych dwóch podlinkowanych) wybrać C. Bundeswehrowa G36K posiada domyślnie optykę, eksportowa G36KV z kolei posiada inną kolbę niż ta, którą podlinkowałeś. Raz tylko jeden znalazłem G36K z zamontowaną szyną od G36C, seryjnie jednak nikt czegoś takiego nie produkuje. Jesli reko odpada proponuję wersję K, więcej miejsca na baterię/mosfet oraz więcej miejsca na ewentualna lufę precyzyjną. Z drugiej strony C poręczniejsza, choć obie repliki są generalnie lekkie. W tych gietkach bardzo cenię celownik przeziernikowy - jest dobrze wykonany, pozwala na pełną regulację i zapewnia spore pole widzenia podczas celowania, nie ogranicza tego pola od dołu jak szczerbinka w AK. Mi osobiście odpowiada też dużo bardziej od przeziernika z MP5 czy z M4/16. W lesie obie sprawdzą się dokładnie tak samo, jeśli zamontujesz dobry hopup to i na stockowej dostrzelisz na 50m - na taką odległość idzie strzelać nawet z pompki AGM 003.
-
Mam pytanie, czy po wyłamaniu tych ząbków nie masz przypadkiem problemu z podwijaniem kołnierza gumki hop up? U mnie wcześniej ten problem nie występował, natomiast obecnie zdarza się to bardzo często. Nie mam pomysłu czemu tak się dzieje, być może właśnie wyłamanie tych ząbków powoduje złe ustawienie komory względem dyszy (np przesunięcie o ćwierć mm w jedną ze stron, i z tego powodu jedna kulka na 10 (w przypadku gumki g&g) lub jedna na 100 (gumka stockowa) zamiast zostać wprowadzona do lufy próbuje być wprowadzona pomiedzy kołnierz gumki a ściankę komory? Skutkuje to utknięciem kulki na tej gumce i brak oddania strzału (przy okazji bardzo łatwo o kontuzję zębatek w gb). Kulkę taką da się wypchnąć tylko wyciorem skierowanym z przodu lufy.
-
Źródło problemu zostało wypatrzone, teraz tylko czas na naprawy. Poprzedni serwisant wyłamał ząbki trzymające komorę w lufie zewnętrznej, i aby zapobiec jej samoistnemu wylatywaniu sam koniec wylotu lufy podtopił/zagiął tworząc kołnierz tak, aby ten blokował lufę wewnętrzną w zewnętrznej. W ten sposób przy okazji powstawał spory odstęp pomiedzy komorą a gb, gdyż komora jest przymocowana do lufy wewnętrznej, a ta była wysunięta zbyt daleko "do przodu". Ponadto gumka hop up była nieco pocięta, przy okazji odkryłem rysę w środku lufy (lufa okazała się być guarderem 6.02). Po wymianie gumki oraz po prowizorycznej naprawie powyższych uszkodzeń (zastosowałem tymczasowo podkładki papierowe pod komorę, później wymienię na inne, plastikowe) zasięg znacznie wzrósł. Przy świetle dziennym dokonam dokładniejszych pomiarów, ale zdaje się że jest już poprawny. Zauważyłem jednak, że w trybie ognia ciągłego replika ulega częstym zacięgiom (brak wystrzelenia kulki, lub wystrzał kilku jednocześnie), być może jest to spowodowane nadmiernym spiłowaniem czoła popychacza? Ten w obecnej sytuacji prawdopodobnie spędza więcej czasu niż powinien na pokonywaniu swej drogi, co mogłoby tłumaczyć podwójne strzały na auto, choć nie tłumaczy sporadycznego braku ładowania kulek (to jednak wg mnie zasługa ugniecenia tych papierowych podstawek). W skrócie mówiąc poprzedni serwisant sporo namieszał w środku, najpewniej replika została sprzedana zanim serwisant skończył dokonywać swych napraw. To ciekawe na co można natrafić kupując używaną "w 100% sprawną replikę".
-
Podrzucam nowe zdjęcia, przedstawiajace dyszę i komorę w obecnym stanie. Dysza Protech, w położeniu "tylnym". Jak widać kulka wchodzi z lekkim luzem, a pomiędzy komorą a gb pomimo spiłowania podstawek nadal występuje przerwa - jest spowodowana oparciem się lufy zewn o obudowę, miejscu zaznaczonym na ostatnim zdjęciu. Gdy przystawiłem sam gearbox (bez obudowy) do komory wtedy strzał następował całkiem mym zdaniem nieźle, choć trudno powiedzieć czy prawidłowo - nie wiem jak JG608 strzelać powinna, gdyż sprawnej JG nigdy jeszcze nie widziałem. Oczywiście w takim układzie nie było już możliwości załadowania kul z magazynka, gdyż odległość pomiędzy dyszą a komorą wynosiła wtedy nieco poniżej 6mm. Idąc za radą kolegów zakupię nową gumkę hop up z grubszym kołnierzem, sprawdzę jaki to odniesie skutek. Prócz tego zacząłem się zastanawiać nad brzmieniem repliki. Odgłos wystrzału jest zupełnie inny od tych, które słyszałem na przeróżnych filmach czy na żywo (porównywałem z Cm040 GB v3). Próbowałem go nagrać, lecz obecny aparat średnio się do tego nadaje. Brzmienie wydaje się być bardziej "metaliczne". Na koniec ciekawostka - test przebijalności dna puszki po piwie. Komora ustawiona tak jak na zdjęciach - dno pozostaje wgniecione lub z rzadka przebite. Komora przystawiona do gb wyciągniętego z obudowy - przebicie dna puszki za każdym razem. W obu konfiguracjach komora/dysza strzał do ścianki puszki powoduje przestrzelenie na wylot obu ścianek. Test robiony kulkami 0.23 pj, dla porównania tymi samymi kulkami wykonałem test dla AGm003 oraz Cm040. AGM przebija jedynie jedną ściankę puszki, natomiast Cyma jest w stanie przestrzelić dno i wykonać wgniecenie na górnej pokrywie puszki jedną i tą samą kulką. Replika JG608 tuż po wyjęciu z pudełka (z oryginalną dysza i podstawkami pod komorą) nie była w stanie wystrzeloną kulką przebić pojedynczej ścianki kartonowego pudełka. Na ostatnim zdjęciu zaznaczony kawał stalowej blachy blokującej możliwość przysunięcia lufy i komory bliżej gb. Jak powinien prezentować się prawidłowy zasięg strzału repliki JG608?
-
Spiłowałem czoło popychacza dyszy, nasmarowałem olejem silikonowym wnętrze gb oraz szyjkę głowicy tłoka - aby zachować szczelność pomiędzy głowicą, a dyszą. Sprawdziłem jeszcze raz szczelność dyszy - przy wysuniętej dyszy i zatkaniu palcem jej wylotu szczelność wydaje się być zachowana. Po złożeniu wszystkiego w całość zasięg celnego ognia wzrósł, lecz nadal jest niski a prędkość lotu kulki w najlepszym wypadku porównywalna z moim starym agm003 (za dnia postaram się jeszcze wykonać test fps przy użyciu puszki). Zatem replika nadal jest niesprawna i "coś" wymaga naprawy, choć obecnie już nie mam pomysłu co. Dysza zdaje się włazić w kołnierz gumki prawidłowo, choć możliwe jest dalsze piłowanie popychacza aby uzyskać jeszcze około 0.2mm (za dnia wykonam dokładne tego zdjęcia), dysza oraz tłok wydają się być szczelne, test strzykawki przechodzą pomyślnie. Swoją drogą udało mi się zidentyfkować silnik jako Guarder GE-01-10. Do repliki dołączono też stockowy, być może gdzieś tutaj tkwi problem? Pozostałe części niestety nadal pozostają niezidentyfikowane. Z ciekawości sprawdziłem czy do głowicy tłoka pasuje dysza bore up, ale jednak pasuje tylko zwykła. Obie podkładki pod komorę hop up zostały już spiłowane/zdarte.
-
Dokonałem kilku próbnych strzałów trzymając w jednej ręce lufę wraz z komorą i baterią, a w drugiej gearbox. Przystawiłem go możliwie najbliżej komory jak tylko się dało (ok 1mm bliżej niż jest to możliwe po skręceniu części do środka obudowy) i strzał następował całkiem nieźle, powiedziałbym że chyba prawidłowo. Jednak tak bliski montaż gerboxa względem komory jest niemożliwy ze względu na niemożność wprowadzenia wtedy kulek z magazynka oraz kawał stali stanowiącej część lufy zewnętrznej i blokującej możliwość przysunięcia lufy tak blisko dyszy. W związku z tym poszukam tutoriali przedstawiajacych modyfikację popychacza, aby ten przesuwał dyszę 1mm dalej i spróbuję takiej modyfikacji dokonać. Strzelając obecnie samym tylko powietrzem zauważyłem, że jest w stanie poruszyć firankę lub inny obiekt z odległości nawet większej niż 20cm, więc dysza, tłok itd prawdopodobnie są w tym momencie ok. Poprzedni właściciel sam niczego w replice nie modyfikował lecz robił to jego kolega, z którym obecnie nie ma kontaktu. W związku z tym nie mam możliwości dowiedzieć sie, czemu ktoś wpadł na pomysł odsunięcia komory od gearboxa maksymalnie daleko jak to tylko możliwe oraz montażu niezwykle nieszczelnej dyszy. Ja sam nic nie kombinowałem z body, nie umiem stwierdzić czy kto inny coś tu namieszał.
-
Witam Zamontowałem nową dyszę (Protech), w teście wykazała szczelność. Spiłowałem całkowicie obie podstawki przyklejone do komory. Obecnie replika strzela nieco dalej (ogień celny to obecnie 15m), lecz nadal jest to wynik bardzo słaby. Kulka leci powoli, osiagi są nadal ponad dwukrotnie słabsze od mojego starego Agm 003. Strzelałem zarówno z hop up podkręconym jak i odkręconym. Strzelałem bez magazynka, kulki podając bezpośrednio do komory ręcznie. Co więcej można z repliką zrobić? Może sprężyna jest ubita, przestarzała i to przez nią kulki nie chcą lecieć? Jak sprawdzić stan obecnej sprężyny? Mogę spróbować ewentualnie zmodyfikować jeszcze popychacz aby dysza właziła głębiej do lufy, choć nie jestem przekonany aby ten 1mm był w stanie dokonać tu cudu.
-
Kolejna ciekawostka - w replice lufy wewnętrznej wyjąć się nie da. Po dociśnięciu jej oraz przekręceniu o 90 stopni nadal pozostaje na miejscu. Zauważyłem na samym wylocie lufy lekkie podgięcie na zewnątrz (jakby kołnierz dookoła lufy) o długości około 0.5mm. Lufa wygląda na obciętą, być może była za długa do tej repliki. Być może on to blokuje, z drugiej strony nie chcę od razu go piłować gdyż być może to na nim cała ta lufa w ogóle się trzyma. Czy da się sprawdzić czy dystanser siedzi w replice bez wyjmowania lufy? To, co mogę zaobserwować patrząc poprzez komorę to jedynie sama lufa, wycięcie w niej na gumkę hop up (tak przynajmniej sądzę, jest to wycięcie w lufie w kształcie zbliżónym do kwadratu a w nim siedzi kawałek gumy, wskutek podkręcania pokrętła hop up przesuwa się on na dół, lub do góry) oraz gumowa "uszczelka" wokół wlotu lufy. Kulka wrzucona od przodu na tym gumowym pierścieniu się zatrzymuje. Przed nim (patrząc od strony gearboxu) nie ma już nic, jest miejsce na dyszę. Aha, sprężyna jest stockowa.
-
Zmiana ustawień hop up nie daje żadnych rezultatów, przy całkiem włączonym jak i wyłączonym hop up zasięg nadal wynosi 5 metrów płaskim lotem, 10 do 15 lobem. Nawet mój stary AGM003 strzelał 4 razy dalej. Natomiast istnieje oczywiście możliwość, że coś jest skaszanione w komorze, ale to sprawdzę już po wymianie dyszy. Ta obecna jak pokazuje test nie jest szczelna, więc wymienić i tak trzeba. Następnym etapem będzie komora. Załączam miniatury zdjęć, klik aby powiększyć. 1. Tutaj widać niestandardowy element komory, tzn dwie plastikowe nakładki przyklejone, ich celem prawdopodobnie było oddalenie komory od gearboxa. Ich grubość to 2.5mm. 2. Dysza wsunięta do komory. Pomimo słabej ostrości zdjęcia widać, że nie dotyka ona pierścieniowatej uszczelki wewnątrz lufy, występuje przerwa około 2mm. 3. Kolejne dwa zdjęcia - dysza wysunięta do tyłu. Na drugim wrzuciłem do komory kulkę jako skalę. Widać, że kulka leży całkiem luzem. Być może jest to powodem, że czasem replika wystrzeliwywała dwie kulki naraz (zasięg maksymalny wtedy spadał do 3 metrów). 4. Ponownie zdjęcie z dyszą wysunietą do przodu. 5. Lepszej niż wcześniej jakości zdjęcie tłoka, cylinda, dyszy itp.
-
Obejrzałem dyszę. Nie widzę w niej żadnej uszczelki, choć od tej grubszej strony patrząc w środek widać lekkie wgłębienie tuż przy samej krawędzi. Dysza ma długość 25mm, być może dziesiąte mm więcej. Zamówię więc nową dyszę z uszczelką. Przeglądając dysze wynalazłem taki wynalazek: http://www.asgshop.pl/sklep/produkt.php?id=5172 Moja obecna dysza jest z chińskiego plastiku, więc mosiężna brzmi nieco lepiej, ale czy faktycznie sprawować się będzie prawidłowo? Poprzedni właściciel do środka nie zaglądał (sprzęt serwisował mu kto inny), prawdopodobnie ciężko będzie się dowiedzieć takich szczegółów. Może więc w takim wypadku zakupić dwie dysze (jedna podlinkowana wyżej, oraz druga taka sama, lecz o "poszerzonej średnicy")? Zdjęcie komory i gumki podeślę rano, zrobię je przy świetle dziennym.
-
Rozłożyłem ponownie gearbox i sprawdziłem tłok, cylinder oraz dyszę. Przepraszam za jakość zdjęć, ale po ciemku i telefonem nie jestem w stanie uzyskać lepszych. (Test 1) Zdjęcie pierwsze przedstawia tłok i cylinder. Gdy włożyłem tłok do cylindra oraz zatkałem palcem wylot głowicy tłoka wciśnięcie tłoka szło opornie a w pewnym momencie stało się niemożliwe. Ten element wydaje się być więc szczelny. (Test 2) Założyłem popychacz oraz dyszę. Ponowiłem test, tym razem zatykając palcem wylot dyszy. Byłem w stanie bez żadnego wysiłku przesunąć tłok do samego końca cylindra. Słychać przy tym ulatujące powietrze. O ile koszt nowej dyszy jest niski (10zł) to czy samo jej kupno i montaż może rozwiązać problem? Czy popychacz również może być winny? Ten element niestety jest już sporo droższy. Replikę kupiłem jako sprawną, ale okazało się to co się okazało. Jestem mimo to skłonny ją przywrócić do życia, choć gdyby miało to kosztować więcej niż wymianę wspomnianej dyszy - odpuszczę. Tłok i cylinder (tu wykonałem pierwszy test): Tłok, cylinder, popychacz oraz dysza (drugi test): Na powyższych częściach nie odnalazłem żadnych napisów świadczących o firmie je wykonującej czy modelu. Jeżeli trzeba - zrobię następnym razem fotografie dużo lepszej jakości normalnym aparatem. Te zdjęcia służą tylko podglądowi jakie właściwie testy wykonywałem - na wypadek gdybym pomylił się z nazewnictwem. Kolejna rzecz którą zauważyłem - zamontowanie dyszy na głowicy tłoka wydaje się zbyt łatwe - dysza na tej głowicy siedzi bardzo lekko i jest nawet w stanie sama się z niej zsunąć, gdy ustawi się pod odpowiednim kątem.
-
Witam Zakupiłem używaną replikę, której osiągi prezentują się następująco: prędkość początkowa kulki około 100fps, zasięg skuteczny 5 metrów, maksymalny 25 (przy strzale pod dużym kątem, regulacja hop up nie daje różnicy). Replika ma wymienione sporo części (preclufa, nowy silnik, wnętrzności gearboxa również wyglądają inaczej niż stockowe, posiada nowe okablowanie, mosfet i baterię LiFe). Rozłożyłem gearbox aby ocenić jak wygląda w środku, niektóre elementy wyglądają nieco inaczej niż na instruktażowych filmach dotyczących rozkładania tego modelu, wnioskuję że zostały wymienione. To co mnie zainteresowało to element następujący: Na zdjęciu wstawionym poniżej zakreśliłem miejsce, w którym widnieje całkiem spora "dziura", przez którą widać pracujący tłok. Co więcej gdy oddałem przy wyjętym z repliki gearboxie kilka strzałów samym powietrzem zauważyłem, że pewna ilość powietrza tym otworem ulatuje w momencie strzału. Czy tak właśnie powinno być? Zauważyłem też inną rzecz, mianowicie (przy rozłożonym gearbox) gdy zatkałem palcem końcówkę dyszy byłem w stanie przesunąć tłok całkowicie do przodu, z lekkimi wprawdzie oporami, ale jednak bez większego wysiłku. Czy również jest to prawidłowy objaw, czy też nie? Jest to moja pierwsza replika elektryczna, słabo się znam na tym sprzęcie. Chciałbym spróbować naprawić to samemu, choć nawet chętniej oddałbym sprzęt komuś obeznanemu w tym temacie do naprawy (Jestem z okolic Radomia i Skarżyska Kamiennej choć mógłbym się również przejechać do Warszawy). Za wszelką pomoc byłbym bardzo wdzięczny. Pozdrawiam
-
Czy logujesz się przy użyciu któregoś z zewnętrznych programów do wyszukiwania serwerów (dayz commander, sixlauncher) czy bezpośrednio poprzez samą grę? Najprawdopodobniej masz albo nieaktualną wersję moda (zakładam, że próbujesz się zalogować na serwery "zwykłe", tzn Czarnoruś), bądź nieaktualny beta-patch samej gry. Dla pewności uaktualnij oba.