Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Coreshev

Użytkownik
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

Coreshev's Achievements

  1. Nie, nie zmieniałem. Gb był "ruszany" jedynie powierzchniowo. Jeśli chodzi o przewody to w 2 miejscach jest delikatnie przerwana izolacja ale przewód nienaruszony. A może to być przez lekko zgnieciony przewód? Mam coś takiego na wysokości chwytu pistoletowego. Jak wyglądają te wsuwki od silnika?
  2. Nie mam jak zdobyć na weekend batki. Bo ewentualne części chciałbym zamówić w poniedziałek, max wtorek bo 1 czerwca strzelanka. :/
  3. To raczej nie jest wina bezpiecznika, podłączając baterię pod gniazdem magazynka jest to samo. Dzisiaj (jako że weekend) znów rozkręciłem replikę do samego GB i... zaczęła strzelać - jak zawsze. Ale jak trochę postrzelałem stało się to samo. Silnik pyka przy naciśnięciu spustu, a jak trzymam spust to czuć delikatne drganie. Może to przez niedokręcony silnik ale wydaje mi się, że powinien mieć lekkie luzy dlatego zaraz po rozkręceniu delikatnie się obracał (o kilka, kilkanaście stopni) w obie strony, a także do góry i w dół (tutaj stabilizuje go sprężyna). Po strzelaniu, jak znów się gieta zacięła, zauważyłem, że teraz silnik nie ma delikatnego luzu w górę i w dół, nie porusza się tych kilku milimetrów dzięki naprężaniu sprężyny. Teraz siedzi ciasno (w płaszczyźnie pionowej). Ponadto (może źle, że wcześniej nie napisałem), przy "strzelaniu" z niedziałającego GB grzeją się przewody, chyba szybciej niż kiedy wszystko działa. Zwłaszcza na stykach (małej Tamiyi i kabli z silnikiem).
  4. Dodam, że replikę mam nieco ponad pół roku i nie używam często. Czy to możliwe żeby zębatki się starły po tak nikłym używaniu?
  5. Witam, Od jakiegoś czasu mam problemy ze swoim G36k od JG. Otóż replika strzela, że tak powiem w kratkę. Początkowo wszystko było dobrze, strzelała normalnie do wyczerpania baterii (czyli stopniowo coraz słabiej i słabiej). Jakieś 3 miesiące temu pojawił się problem trwający do tej pory. Gieta po oddaniu różnej liczby strzałów (czasem jest to 50, czasem 250) przestaje nagle strzelać. Nie dzieje się to podczas prowadzenia ognia lecz po jego krótkim wstrzymaniu. W czasie naciskania spustu czuć lekkie drgania silnika (i dźwięk rodzaju cichego "brrrrr") ale nie dochodzi do strzału czyli charakterystycznego klapnięcia (lub trzaśnięcia). Po jakimś czasie jak doładuję baterię, a znacznie częściej po rozkręceniu do samego GB i nasmarowania mechanizmów (może jakieś tarcie, ciężka praca tłoka) albo innych drobnych zabiegów (sprawdzenia styków), replika znów strzela. To powtarza się cyklicznie. Bardzo bym prosił o wyjaśnienie co jest tego przyczyną i w jaki sposób mogę to naprawić. Z góry dziękuję za wszystkie rady. :icon_smile:
×
×
  • Create New...